Minutę przed północą skończą się ostatnie seanse wrocławskich festiwali filmowych

Jan Pelczar, MH | Utworzono: 2020-11-17 07:11 | Zmodyfikowano: 2020-11-17 07:12
A|A|A

zdjęcie ilustracyjne: archiwum Radia Wrocław

- Widzowie i organizatorzy równolegle uczyli się oglądania i pokazywania filmów w internecie. Niezmienna była dobra frekwencja – podsumowuje szefowa American Film Festival, Urszula Śniegowska:

Najpopularniejszym filmem festiwalu kina amerykańskiego był „Wujek Frank” Alana Balla, twórcy „Sześciu stóp pod ziemią” i „American Beauty”, który wkrótce trafi na platformę Amazon Prime.

Wystarczyło rozpocząć oglądanie filmu w dniu oficjalnego zamknięcia, na dokończenie projekcji widzowie mają 48 godzin. – Nie tylko z tego powodu to była historyczna, bezprecedensowa edycja – podsumowuje dyrektor programowy Nowych Horyzontów Marcin Pieńkowski:

Marcin Pieńkowski cieszy się, że „Aidę”, najlepiej oceniany film festiwalu obejrzało co najmniej 2 tysiące widzów, czyli więcej niż, gdyby został wyświetlony czterokrotnie na największej sali Kina Nowe Horyzonty.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama