Dolnośląscy przedsiębiorcy radzą sobie z pandemią?

Maciej Sas, GN | Utworzono: 2021-01-04 11:37 | Zmodyfikowano: 2021-01-04 11:39
A|A|A

fot. Patrycja Dzwonkowska

Aż 939 nowych podmiotów gospodarczych pojawiło się w listopadzie na Dolnym Śląsku. Stało się tak mimo lockdownu wprowadzonego w gospodarce. Doktor Leszek Cybulski z Urzędu Statystycznego we Wrocławiu mówi, że najwięcej nowych podmiotów gospodarczych zostało zarejestrowano w budownictwie, informacji i komunikacji oraz działalności profesjonalno-naukowej i technicznej:

Doktor Leszek Cybulski uważa, że właściciele wielu firm z branży newralgicznych jak właśnie zakwaterowanie i gastronomia czekają na rozwój sytuacji w styczniu. I dopiero w kolejnych miesiącach będą podejmowali decyzję, czy działać dalej, czy wykreślić swoją działalność z rejestru REGON.

Posłuchaj rozmowy:

cz. 1

cz. 2

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Komentarz został usunięty
2021-01-04 16:43:13
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 1
Komentarz został usunięty
~czesiek
2021-01-04 12:27:53
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 2
Mam nadzieję, że następny będzie pozew cywilny o odszkodowanie a potem ruszy lawina i PRL bis, IV RP czy jak się to pisowskie państwo z kartonu nazywa - rozpadnie się jak domek z kart.
~czesiek
2021-01-04 12:25:52
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 3
Państwo policyjno-sanepidowe znowu poległo. Wojewódzki Sąd Administracyjny stanął po stronie przedsiębiorczego Polaka ściganego przez aparat władzy na mocy rozporządzeń premiera Mateusza Morawieckiego i spółki. W Opolu zapadł przełomowy wyrok. Tamtejszy Wojewódzki Sąd Administracyjny zasądził, że sanepid nie miał prawa nałożyć kary na przedsiębiorczego Polaka na podstawie rozporządzeń PiS. Chodzi o karę administracyjną, jaką nałożył sanepid na zakład fryzjerski w związku z ograniczeniami wprowadzonymi rozporządzeniem Rady Ministrów. Sąd uznał, że nie miał do tego prawa, bo premier Mateusz Morawiecki nie wprowadził stanu klęski żywiołowej. Reklama Przypomnijmy – PiS nie wprowadził stanu klęski żywiołowej, bo koniecznie chciał doprowadzić do wyborów prezydenckich, zanim partia i jej kandydat stracą resztki poparcia. Po drugie wprowadzenie stanu nadzwyczajnego wiąże się z koniecznością wypłaty odszkodowań i można go wprowadzić jedynie na określony czas. Sąd wskazał, że skoro nie wprowadzono stanu klęski żywiołowej, to władza dysponuje tylko zwykłymi środkami konstytucyjnymi. Tym samym nie może ograniczać konstytucyjnych praw i wolności rozporządzeniami.
Reklama