Gramy! Wylicytuj wycieczkę z Maćkiem i zdobądź Śnieżkę w doborowym towarzystwie

Radio Wrocław/PP | Utworzono: 2021-01-28 12:55 | Zmodyfikowano: 2021-01-28 12:55
A|A|A

fot. archiwum prywatne Pawła Jacha

Zapraszamy do licytacji wycieczki z Karpacza na Śnieżkę z Maćkiem i jego tatą-biegaczem Pawłem. Odbędzie się ona w uzgodnionym terminie (raczej w warunkach bezśnieżnych). Licytacja rozpoczęła się podczas Górskiej Onlinowej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Samotni. Potrwa do wtorku  (9.02) do godz. 11.00. Szczegóły TUTAJ

Maciek we wrześniu skończył 18 lat. Ma dziecięce porażenie mózgowe i głęboką niepełnosprawność intelektualną, nie mówi, nie pokazuje, praktycznie się nie porozumiewa. Już zawsze, do końca życia w każdej, nawet najbardziej prozaicznej czynności będzie potrzebował czyjejś pomocy. Dziś już nie miotamy się między szpitalami, specjalistami i turnusami rehabilitacyjnymi. Wiemy, że Maćka nie naprawimy. Rehabilitujemy, ćwiczymy, żeby Maćka nic nie bolało, żeby nie było przykurczy, żeby mógł się chociaż trochę samodzielnie przemieszczać. Próbujemy wypracować jakiś podstawowy system komunikacji, by był rozumiany nie tylko przez rodzinę i znających go od lat nauczycieli z ORE. I wciąż się staramy, by jego życie było tak zajmujące i kolorowe, jak tylko się da. Jedną z tych rzeczy jest bieganie - mówi tata Maćka, Paweł Jach.

- We Wrocławiu w 2009 r. po raz pierwszy w Polsce wystartowaliśmy jako rodzinny team z niepełnosprawną osobą. Rozmawiając z organizatorami biegu przekonaliśmy ich do naszego pomysłu. Zaufali nam i Maciek zadebiutował na dystansie maratonu. Ten precedens otworzył przed nami inne biegowe imprezy w Polsce. Przez 12 lat wspólnego biegania Maciek 11 razy startował we Wrocławiu, 3 razy w Poznaniu, 2 razy w Warszawie i Opolu oraz w Krakowie, Jelczu Laskowicach, Łodzi i w Gałkowie na Mazurach. Daliśmy radę podczas górskich maratonów (Visegrad, Koral i najtrudniejszy – Maraton Beskid Niski) 25 maratońskich przygód. We Wrocławiu zaufano mam do tego stopnia, że byliśmy oficjalnymi pacemakerami maratonu i prowadziliśmy grupę na 5 godzin. Oprócz biegania maratonów, bierzemy też udział w biegach rozgrywanych na krótszych dystansach. Także w trudnym górskim terenie. Uczestniczyliśmy w Sztafecie na Woodstock - 460 km oraz Sztafecie Wolności z Warszawy do Gdańska - dodaje Paweł Jach.

W 2010 roku Paweł Jach zorganizował we Wrocławiu imprezę biegową "Bieg dla Maćka". W kolejnych latach odbyło się osiem edycji tego biegu. Założona m.in. przez tatę Maćka Fundacja 'Maciek Biega!" dzięki środkom uzyskanym od zawodników i sponsorów zakupiła prawie 30 sportowych wózków, które nieodpłatnie przekazano potem rodzinom z niepełnosprawnymi dziećmi w całej Polsce.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wrodarek
2021-01-28 19:07:03
z adresu IP: (178.43.xxx.xxx)
Ocena: -1
Pawle i Maćku, ja też po raz pierwszy wystartowałem we wrocławskim maratonie w 2009. To był mój "prezent", który sobie sprawiłem na 60-te urodziny. Często spotykaliśmy się na trasie. Raz Wy, a raz Ja byliśmy z przodu. Potem kilka razy startowałem w Biegu dla Maćka. Pawle, zawsze byłem i jestem pełen podziwu dla Twojej postawy. Tak trzymaj. Pozdrawiam, Darek
Reklama