PP: Śląsk - Legia 1:2: "Zabrakło szczęścia"

| Utworzono: 2010-10-27 05:39 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Śląsk jeszcze nigdy nie wyeliminował Legii z Pucharu Polski. Nie inaczej było w tym sezonie. Wrocławianie przegrali 1:2 i po raz drugi tej jesieni zostali pokonani przy Oporowskiej przez stołeczną drużynę. Katem Śląska był Sebastian Szałachowski, który zdobył dwie bramki.

Legia była zespołem lepszym, ale gospodarze nie byli tylko tłem dla faworyta tej konfrontacji. Śląsk nie pozwalał zespołowi Macieja Skorży na wiele pod własną bramką. Dużo goręcej było w pierwszej połowie w polu karnym stołecznej ekipy. Piłka dwukrotnie po strzałach gospodarzy odbijała się od poprzeczki.

Najpierw doskonałej sytuacji nie wykorzystał Christian Diaz. Argentyńczyk otrzymał świetne podanie od Łukasz Gikiewicza, który zgrywał piłkę klatką piersiową, zdołał oddać strzał, a do szczęścia zabrakło centymetrów. Diaz miał pecha, bo po tej akcji doznał kontuzji i musiał opuścić boisko na noszach.

Poprzeczkę bramki Legionistów obił także Piotr Celeban, który po rzucie rożnym strzelał z trudnej pozycji. Dobitka także nie znalazła drogi do siatki.

W drugiej połowie więcej z gry znów miała Legia, która atakowała częściej i coraz groźniej. Dobrze jednak bronił Marian Kelemen. Niestety, życia nie ułatwiali mu obrońcy, którzy mieli problem z wybijaniem piłek z pola karnego. Aż w końcu w szkolny sposób dał się ograć Mariusz Pawelec, a Szałachowski nie zmarnował świetnej okazji.

Śląsk po stracie gola szybko się otrząsnął. Znakomitym przeglądem pola błysnął Sebastian Mila, który kapitalnie zagrał do Waldemara Soboty. Młody pomocnik bardzo dobrze przyjął piłkę i pewnie trafił do siatki.

Radość Śląska nie trwała długo. Cztery minuty przed końcem meczu znów gola strzelił Szałachowski. Znów nie upilnował go Pawelec, ale błąd popełnił też Dawid Abramowicz, czyli największa niespodzianka w wyjściowym składzie wrocławian. Młody obrońca pogubił się, a Manu wykorzystał mnóstwo wolnego miejsca i czasu na dokładne dośrodkowanie.

Szkoda nie wykorzystanych sytuacji mówił po meczu napastnik Śląska Łukasz Gikiewicz:

Zmarnowanych okazji nie mógł także przeboleć Piotr Celeban:

... i Łukasz Madej:

Śląsk przegrał 1:2 i pożegnał się z rozgrywkami o Puchar Polski.

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:2 (0:0)
Sobota 82 - Szałachowski 72, 86

Śląsk: Marián Kelemen - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Dawid Abramowicz - Łukasz Madej, Przemysław Kaźmierczak,  Krzysztof Ulatowski (72, Dariusz Sztylka), Remigiusz Jezierski (56, Sebastian Mila) - Łukasz Gikiewicz, Cristián Omar Díaz (33, Waldemar Sobota).

Legia: Kostiantyn Machnowskyj - Jakub Rzeźniczak, Iñaki Astiz Ventura, Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak - Manú (90, Bruno Mezenga),  Ivica Vrdoljak, Ariel Borysiuk,  Maciej Iwański (90,  Artur Jędrzejczyk),  Sebastian Szałachowski - Michał Kucharczyk (46, Miroslav Radović).

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~jurciop
2010-10-27 08:05:57
z adresu IP: (87.96.xxx.xxx)
Ocena: 0
Czy w KLUBIE myślą tylko na siedząco - EUROPEJSKIE PUCHARY - a widmo spadku to pikuś?
Reklama