Fatalny stan pałacu w Głębowicach. Z trumien wystają ludzkie szczątki [WIDEO]

Andrzej Andrzejewski, MG | Utworzono: 2021-10-31 10:57 | Zmodyfikowano: 2021-10-31 11:01
A|A|A

Rozwalone metalowe trumny, mauzoleum zalane wodą, fragmenty czaszek i piszczele. Tak wygląda wnętrze mauzoleum przy 19-wiecznym pałacu rodziny Pourtalesów w Głębowicach w gminie Wińsko.

Sprawą zajmuje się nasza dziennikarka, Joanna Lamparska. Z jej ustaleń wynika, że sprofanowane szczątki mogą należeć między innymi do Jamesa Pourtalesa, który 140 lat temu przyczynił się do gwałtownego rozwoju - wówczas niewielkiego amerykańskiego miasteczka - Colorado Springs

- O dewastacji trumien nic nie wiem, ale od siedmiu lat walczę, by właściciel, przedsiębiorca z Trójmiasta, zabezpieczył swój obiekt - relacjonuje wójt gminy Wińsko Jolanta Krysowata-Zielnica.

Dodaje, że  stara się zmusić właściciela obiektu do większej troski o zabytek. Niestety, bezskutecznie

O braku nadzoru nad pałacem wie również Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kilka miesięcy temu właściciel zabytku został ukarany grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych za niedopełnienie swoich obowiązków względem zabytku. Kolejne postępowania sądowe ciągle się toczą. Nie udało nam się skontaktować z przedsiębiorcą.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Jerzy
2021-11-04 18:48:47
z adresu IP: (91.102.xxx.xxx)
Ocena: 0
Kompletnie nie rozumiem, jak pani wójt, deklarując, że walczy z właścicielem, nic nie wie o losie zdewastowanych trumien. PO programie Pani Joanny pojechałem do Głębowic i to zobaczyłem, po prostu mną wstrząsnęło. Jak można traktować ludzkie szczątki w taki sposób! Jeśli nikt z tym nic nie zrobi, sam pojadę i zamuruję tę kryptę. To skandal! Co z tego, że to własność prywatna, na Miłość Boską, nie można tego tak zostawić!
~nic a nic
2021-11-01 11:28:20
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: -1
Ach ta koniunktura! Nawet na zwłokach da się ponieść. Śmierć, zabójstwa, cierpienie, choroby i takie tam różności. O przepraszam, to część życia! Pani Joanna, jak mało kto, często odwiedza przeróżne obiekty zabytkowe. Zdaje się porywać ze sobą część ich historii, ale dlaczego głównie tę, przy której można odegrać i odtańczyć chocholi taniec. W tym szczególnym czasie życzę Pani Joannie i nam wszystkim, abyśmy częściej interesowali się losem historycznych obiektów, nie tylko przy specjalnych okazjach. Takich niszczejących obiektów mamy najwięcej w kraju. Opowiadanie bajek, nawet tych najciekawszych, nie zmieni losu tych obiektów, czasami może jedynie przypieczętować ich los. Pani Joanno, prosimy o więcej prawdy i szczerości, a mniej koniunkturalizmu!
Reklama