Marek Sawicki: Wicepremier Sasin to największy nieudacznik RP po 89. roku

Dariusz Wieczorkowski, GN | Utworzono: 2021-11-23 10:16 | Zmodyfikowano: 2021-11-23 10:18
A|A|A

fot. Piotr Deoniziak

RADIO WROCŁAW PRZEPRASZA PANA PIOTRA DEONIZIAKA ZA BEZPRAWNE UŻYCIE FOTOGRAFII JEGO AUTORSTWA ILUSTRUJĄCEJ PODCAST ROZMOWY Z MARKIEM SAWICKIM.

Gościem Rozmowy Dnia Radia Wrocław był poseł PSL Marek Sawicki.

Panie pośle, gdy ponad miesiąc temu rozmawialiśmy na antenie Radia Wrocław zadeklarował pan, że będzie przelew z Komisji Europejskiej na Krajowy Plan Odbudowy. Miesiąc minął, kasy nie ma. I co teraz?

No co teraz? Pan premier niepotrzebnie już czeka miesiąc czasu. Ponoć Zbigniew Ziobro już odtrąbił w mediach, że ma zielone światło na swoje reformy, w ramach których Izba Dyscyplinarna będzie zlikwidowana, a co z resztą, to oczywiście na ile pan prezydent pozwoli. Ale zawsze można było dać sygnał Komisji Europejskiej, że rozpoczynamy w Sejmie prace w celu likwidacji Izby Dyscyplinarne i jednocześnie poprawy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z tym co życzy sobie Komisja Europejska. A co zrobimy do końca kadencji? To czas pokaże. Pan prezydent już zasygnalizował, że na koncepcję Zbigniewa Ziobry się nie zgadza, więc najprawdopodobniej tak jak w 2017 roku, tak i teraz pewnie by to zawetował. W mojej ocenie to by wystarczyło Komisji, żeby przyznać nam środki i uruchomić konta. Problem polega na tym, że widać Morawiecki bardzo boi się Zbigniewa Ziobry i jego środowiska i nie podejmuje takiej decyzji.

No to co z tymi pieniędzmi? To my je dostaniemy, czy nie? Mamy przyjmować kolejny zakład? Jak za kolejny miesiąc się spotkamy to będzie kasa?

W mojej ocenieni my te pieniądze dostaniemy, bo nie ma żadnych prawnych możliwości, żebyśmy ich nie dostali. Kwestia sprawdzania praworządności jest na tyle nie do określenia, że jeśli Polska pozwie Unię Europejską przed tenże Trybunał Sprawiedliwości, to ma ku temu pełne prawa i wygra. Pytanie dlaczego Polska zwleka i dlaczego Polska nie chce tego mechanizmu uruchomić. Tego nie rozumiem.

Ale pan mi na pewniaka to zapewniał miesiąc temu, Słuchacze też to słyszeli. Teraz mamy taki lekki niesmak.

Nie ja jeden zawiodłem się na premierze Morawieckim. Myślałem, że jest to rzeczywiście premier, a nie wykonawca woli Zbigniewa Ziobry.

Ale myśli pan, że to wszystko jest jednak w rękach pana premiera.

W mojej ocenie to wszystko jest w tej chwili jednak w rękach Ziobry, a nie pana premiera i nie Komisji. Dopóki Ziobro nie uruchomi procedury i pan Kaczyński nie uruchomi procedury legislacyjnej, dotąd to nie będzie ruchu Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen powiedziała wyraźnie o 3 warunkach. Jest tam kwestia likwidacji Izby Dyscyplinarnej, jest tam kwestia przywrócenia konstytucyjności w wymiarze sprawiedliwości i jest tam problem z kwestią przywrócenia sędziów do pracy. Wydaje się, że sam projekt legislacyjny, gdyby wpłynął do Sejmu, rozwiązywałby te wszystkie 3 warunki i uruchamiałby środki. Ale tu widać wyraźnie, że, tak jak powiedziałem na początku, prezydent na likwidację Sądu Najwyższego, w takiej formie jak zaproponował Zbigniew Ziobro, się nie zgadza, a Zbigniew Ziobro nie chce wprowadzić ustawy do Sejmu bez gwarancji, że ona zostanie uchwalona. Więc premier Morawiecki nie uruchamia procesu legislacyjnego od strony rządu i pat trwa.

Może pan premier ma po prostu związane ręce?

Przepraszam bardzo, ale premiera mamy nie od tego, żeby siedział ze związanymi rękami przez prokuratora generalnego, tylko żeby rzeczywiście rozwiązywał nasze problemy. A tu się okazuje, że za sznurki pociąga jednak prokurator generalny.

Pytam panie pośle o pieniądze, bo się martwię o nasze portfele. Czy pana inflacja tez dotyka i daje po kieszeni? Gdzie pan widzi największy wzrost wydatków w takim codziennym życiu?

Przede wszystkim energia i paliwa. Wiemy już, że praktycznie na żadnej stacji się nie zatankuje paliwa poniżej 6 złotych.

I to już tak będzie?

To już pewnie tak będzie. Opłaty za energię elektryczną, ale także opłaty za gaz, który podrożał, nawet w tych butlach z 40 złotych do 70 za butlę, jeśli się te butle wymienia. Nie mówię już o gazie sieciowym, gdzie w niektórych miejscach są propozycje powyżej 170 i więcej procent. To są podstawowe źródła zagrożeń, energia drugie. Żywność? Przecież żywność nie może być tania, jeżeli nawozy podrożały o 300 procent. I kompletny brak reakcji na te mechanizmy czy zjawiska pana premiera i rządu. To mnie niepokoi, bo zapowiadane że tak powiem pakiety antyinflacyjne o kolejny tydzień się przesuwają, inflacja się pogłębia, a z kolei złoty się osłabia. To wszystko sprawia, że ta inflacja będzie się dalej nakręcać.

Rzeczpospolita pisze na pierwszej stronie, że kursy euro szybują do historycznych poziomów. Tak wysoko nie były od 2009 roku, a osłabienie złotego będzie podbijało i tak już najwyższą od 20 lat inflację. Macie jako PSL pomysł, jak walczyć z inflacją?

Dla mnie to stwierdzenie jest nie do końca uzasadnione. Dlatego, że w 2009 roku też mieliśmy do czynienia z bardzo słabym złotym, co sprzyjało oczywiście eksportowi, ale jednocześnie nie nakręcało inflacji. Dlaczego akurat teraz sam złoty ma nakręcać inflację? Pewnie tylko dlatego, że mamy ten mechanizm kosztotwórczy w zakresie importu paliw i węgla, bo przecież też do naszych kopalń, mimo że mamy własny węgiel, to ogromne ilości węgla rosyjskiego nadal rząd importuje, więc trzeba sobie jasno powiedzieć, że w tych warunkach osłabianie złotego jest faktycznie proinflacyjne tylko w zakresie kosztów energetycznych. W zakresie eksportu to rzeczywiście sprzyja eksporterom, tak było w roku 2008-2009, kiedy ogólnoświatowy kryzys gospodarczy, wszędzie była recesja, a Polska nie miała recesji i miała prawie 1-procentowy wzrost gospodarczy.

Nawiązuje pan do tej "zielonej wyspy" Donalda Tuska?

Tak, tak. To oczywiście nie jest "zielona wyspa" Donalda Tuska, tylko polskich przedsiębiorców i polskiej gospodarki. A że wtedy nie wprowadzano dodatkowych mechanizmów proinflacyjnych, Narodowy Bank Polski był na tyle niezależny, że potrafił utrzymać inflację w ryzach, to nie było tych negatywnych skutków tego zjawiska. Tak bardzo negatywnych.

A gdyby PSL był przy władzy, to udałoby się to jakoś szybko poukładać?

Przede wszystkim trzeba wprowadzić okresowo zmniejszenie podatku VAT na nośniki energetyczne na energię.

Na paliwo też?

Tak panie redaktorze. Trzeba również obniżyć akcyzę. To co w 2014 roku proponował Jarosław Kaczyński. To nic nowego wymyślić się nie da. On doskonale wie, że to jest możliwe i że z pewnością, tak jak w innych państwach, częściowo by tę inflację przyhamowało. Natomiast wiemy doskonale, że Narodowy Bank Polski, w porozumieniu z ministrem finansów i premierem Morawieckim, że tak powiem przyklaskują tej inflacji, bo inflacja to są większe wpływy finansowe, więc z kolei rząd znów może udawać, że więcej pieniędzy rozda. Przypomnę, że dzisiaj kolejne badania ukazały się w zakresie ubóstwa i kolejnych 400 tysięcy ludzi znalazło się pod kreską, a więc prawie już 2,5 miliona Polaków żyje w warunkach ubóstwa.

A co PSL proponuje ws. dalszej walki z koronawirusem? Usiądziecie do tego wspólnego stołu, do którego zaprasza pani marszałek Sejmu Elżbieta Witek?

Pani marszałek wczoraj z panem premierem ogłosili, że obecna większość rządząca straciła większość w Sejmie. Czyli nie mamy już większości parlamentarnej dla rządu Mateusza Morawieckiego, stąd zaproszenie do opozycji. Nigdy żeśmy nie odmawiali rozmów. Namawialiśmy, żeby w sprawie Białorusi zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego, prezydent uznał, że z tą podłą opozycją nie ma co rozmawiać. Sprawę białoruską wydaje się rozwiązywać Angela Merkel i prezydent Macron. Ponieważ sprawy dotyczącej koronawirusa i pandemii Niemcy i Francuzi nam rozwiązać nie chcą, więc pani marszałek chce również podzielić się odpowiedzialnością z opozycją i pewnie opozycja przyjdzie.

No to może jednak warto.

Opozycja przyjdzie, posłucha, zgłosi własne propozycje. Tylko problem polega na tym, że można zgłosić najlepsze propozycje, ale jeśli po stronie rządzącej nie będzie woli ich realizowania, no to co z tego.

Rząd powie, że to przez opozycję dalej nie mamy prawa ustanowionego.

Mam nadzieję, że słuchacze słyszą co pan mówi i słyszą te uzasadnienia. Dzisiaj rząd na wszelkie instrumenty ku temu, żeby skutecznie działać na polu walki z pandemią...

Dopiero pan powiedział, że nie ma już większości. To jak?

No to niech się poda do dymisji. Wtedy być może ukształtuje się inna większość, która problem rozwiąże. Ja od decydentów oczekuję rozwiązywania problemów, a nie zapraszania opozycji do kręcenia wokół tych problemów.

To PSL usiądzie do tego stołu.

Czy ja powiedziałem, że nie? Wczoraj od południa, kiedy pani marszałek zaprosiła, jest jasny sygnał ze strony Polskiego Stronnictwa Ludowego, Koalicji Polskiej, że weźmiemy w tym udział. Weźmie udział doktor nauk medycznych, lekarz Władysław Kosiniak-Kamysz, więc z pewnością będzie to jeden z niewielu specjalistów w tym gronie w zakresie zdrowia.

(...)

Europosłanka Sylwia Spurek w miniony weekend pochwaliła się na Twitterze wegańskim schabowym. Czy pan próbował kiedyś wegańskiego schabowego?

Nie interesują mnie propozycje pani Spurek. Bardziej interesuje mnie propozycja pana wicepremiera Kowalczyka, który w sprawach Narodowego Holdingu Spożywczego abdykował na rzecz wicepremiera Sasina. A wiemy, że za co Sasin się nie czepił, za co Sasin się nie wziął to wszystko za przeproszeniem rozwalił. Mamy metropolię warszawską? Nie mamy. Jak były przeprowadzone wybory prezydenckie, kopertowe? Wszyscy pamiętają. Więc z pewnością teraz wicepremier Kowalczyk przekazał spółki hodowlane i spółki spożywcze, które miał w swoim nadzorze, wicepremierowi Sasinowi. Pytanie czy przy tym przekazaniu przeprowadzili audyt i czy wiemy w jakim stanie te spółki od ministra rolnictwa przechodzą do ministra zasobów.

"Holding spożywczy powinien rozpocząć swoją działalność, polegającą na łamaniu monopolu i zmów cenowych, jeszcze przed sezonem owoców miękkich w 2022 roku – poinformował w niedzielę wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. No to może jednak powstanie?

Może przed 2023. No ale jeśli pan wicepremier Kowalczyk abdykował na polu tworzenia Narodowego Holdingu Spożywczego i przekazał to Sasinowi, to mam wrażenie, że nieco z nas zaczyna drwić. Choć ja dużo więcej pokładałem w nim nadziei, niż w jego poprzednikach. Więc zobaczymy. Ja wiem jedno, że jeszcze nic do tej pory w tym rządzie w ciągu ostatnich 6 lat ministrowi Sasinowi się nie udało. Ale życzę mu powodzenia, bo przecież dobrze życzę polskim rolnikom.

To myśli pan, że ten holding powstanie i jak powstanie to trochę rozwiąże problemy rolników?

Panie reaktorze, jeśli bierze się za to wicepremier Sasin, to nie wróżę dobrze tej inicjatywie. Od 6 lat słyszymy, że PiS tworzy Narodowy Holding Spożywczy i nie powstał. Dlaczego tym razem mam akurat już uwierzyć, że jeśli bierze się za to największy nieudacznik Rzeczpospolitej po 89. roku - wicepremier Sasin, to ja mam uwierzyć w to, że on to zrobi? Byłem przekonany, że rzeczywiście premier Kowalczyk. Wydawało mi się, że kwestia utworzenia. On zrezygnował z tego, oddał o Sasinowi.

A pan też się tak spotyka z politykami przy Wiejskiej i tak jak dziś w studiu szczerze wykłada kawę na ławę.

Oczywiście. Ja przecież z panem premierem Kowalczykiem rozmawiałem tuż po jego powołaniu, na sali sejmowej i w dolnej palarni, bo zwracałem uwagę na kilka istotnych problemów i byłem przekonany, że rzeczywiście premier Kowalczyk będzie zainteresowany nie tylko podpowiedzią, ale również realizacją tych spraw, które przecież sam określił jako ważne. Wydawało mi się, że kwestia utworzenia Narodowego Holdingu Spożywczego, o którym mówili nieustannie od 2014 roku jeszcze w kampanii wyborczej, wówczas że ona jest priorytetem, a tutaj okazuje się, że nie. On zrezygnował z tego, oddał to Sasinowi. Jaki będzie efekt? Poczekajmy. Dajmy szansę jeszcze raz panu premierowi Sasinowi.

To poczekajmy. To jeszcze raz dopytam o tego schabowego. U pana w niedzielę klasyk? Rosół i schabowy.

Oczywiście. Nie ma żadnej potrzeby, jeśli chodzi o zmiany klimatyczne, to rolnictwo od lat było strażnikiem środowiska naturalnego i nie jest przyczyną i to nie rolnictwo niszczy środowisko. Natomiast my rolnicy jesteśmy gotowi zaproponować takie rozwiązania, które będą wspierały i wytwarzanie tlenu, i kumulację dwutlenku węgla w postaci zwiększonej ilości próchnicy w glebie. To wszystko możemy robić. Oczywiście, jeśli tak jak za żywność, także i za te czynniki będzie nam się płacić.

Czyli mogę się na tego schabowego wprosić?

Zapraszam, oczywiście. Na schabowego zawsze, bo na pewno obronimy schabowego przed celebrytami i przez happenerami politycznymi.

Posłuchaj całej rozmowy:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Bezpartyjny
2021-11-28 13:24:56
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: 0
Grunt to "TUPEĆIK"! No nie???
~tit
2021-11-27 17:23:47
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 0
Panie Sawicki, może i nieudacznik ale nie ZŁDZIEJ TAK JAK WASZ W. PAWLAK.
~Jan
2021-11-27 10:34:40
z adresu IP: (83.23.xxx.xxx)
Ocena: -1
Trudno się nie zgodzić z Sawickim. PIS jest dobry o ile nie bierze się za gospodarkę i pozwala jej się samej rozwijać.
~RKG
2021-11-24 15:25:42
z adresu IP: (31.179.xxx.xxx)
Ocena: 3
Jak . M. Sawicki tak się będzie wypowiadał to jeszcze go nie przyjmą do PISu!
~karzeł żoliborski
2021-11-24 11:17:00
z adresu IP: (45.67.xxx.xxx)
Ocena: 2
Teraz Glapiński konkuruje z Sasinem, nie wiadomo który lepszy. Pojęcie Zsasinić coś zostanie może zastąpione słowem Zglapinić, znaczy sp....ć
~Wieslaw
2021-11-24 10:13:50
z adresu IP: (185.27.xxx.xxx)
Ocena: 1
najwięksi nieudacznicy arbuzy z psl
~psychiatra
2021-11-24 10:01:49
z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Ocena: 5
Wczoraj tankowałem diesla za 6.39zł. Dziękujemy pis!
~Boss
2021-11-23 11:23:30
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -5
Sawicki - to dopiero nieudacznik!
~popieram PIS
2021-11-23 10:38:02
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: -4
Rząd PO/PSL to był największy nieudacznik RP po 89!
Reklama