Czego najczęściej dotyczą tłumaczenia na hiszpański? Sprawdzaliśmy!

Radio Wrocław | Utworzono: 2021-12-02 11:06
A|A|A
Artykuł sponsorowany

Materiał Sponsora


Tłumaczenia hiszpańskiego

Kiedy mówisz „hiszpański”, zapewne myślisz o jednym i tym samym języku, którym posługują się zarówno mieszkańcy Hiszpanii, jak i Meksyku, Kolumbii, Argentyny, Stanów Zjednoczonych czy Peru. Tymczasem idioma español ma wiele odmian na świecie, w tym m.in.: argentyńską, boliwijską, dominikańską, kubańską, meksykańską, peruwiańską czy wenezuelską. Co więcej, każda z nich ma dialekty regionalne.

To nie wszystko! Standardowy język hiszpański ma również swoje dialekty. Są to: amestáo, andaluzyjski, baturro, castrapo, castúo, catañol, churro, euskañol, isleño, kastylijski, panocho.

- Kiedy zgłasza się do nas klient, który chce dotrzeć do swoich odbiorców, pytamy: gdzie oni mieszkają? Hiszpański, który usłyszysz w Hiszpanii, różni się od tego używanego w Meksyku czy Wenezueli. W tłumaczeniach na hiszpański istotna jest odmiana tego języka, ponieważ to ona pomaga „zbliżyć się” do drugiego człowieka – informuje tłumacz hiszpańskiego pracujący w biurze tłumaczeń SuperTłumacz.pl.


Czego najczęściej dotyczą tłumaczenia na hiszpański?

Zacznijmy od ważnego pytania, które brzmi: kto potrzebuje usług tłumaczeń hiszpańskiego? Najwięcej klientów jest wśród firm, których celem jest wejście na rynek w Hiszpanii lub rynki znajdujące się w Ameryce Południowej.

Z czym pracuje tłumacz hiszpańskiego? Są tu dokumenty handlowe, umowy o współpracy czy pisma sądowe wymagające uwierzytelnienia przez tłumacza przysięgłego. Bardzo często w ręce specjalistów trafiają treści o charakterze medycznym i farmaceutycznym, np. ulotki leków, wypisy ze szpitala czy wskazania dotyczące dalszego leczenia. Ogólnie: dokumenty prawne i medyczne są jednymi z najczęściej spotykanych tłumaczeń z języka hiszpańskiego na polski i odwrotnie - z polskiego na hiszpański.

Należy zwrócić uwagę na sektor edukacji. Obecnie obserwujemy swego rodzaju boom na naukę hiszpańskiego. Napędza to rynek – wydawcy książek, firmy sprzedające kursy językowe, twórcy aplikacji językowych, a także pracodawcy zamawiający oprogramowania w języku hiszpańskim potrzebują tłumaczeń.

Każda firma, która chce działać globalnie w social mediach, w pewnym momencie potrzebuje tłumacza hiszpańskiego, który pomoże jej z contentem dla hiszpańskojęzycznych użytkowników. Przypomnijmy: to drugi język mediów społecznościowych na świecie.

Tłumaczenia stron internetowych to kolejna branża. Możesz mieć wartościowy, ciekawy i naprawdę dobry content, ale bez przekładu nikt z ponad 500 mln użytkowników hiszpańskiego nie będzie miał do tego dostępu. Według danych Internet World Stats to trzeci język sieci – ponad 363 hiszpańskojęzycznych osób surfuje po sieci.

Są także wszystkie materiały, które pojawiają się na YouTube. Ogólnie rośnie zainteresowanie tłumaczeniami hiszpańskimi treści wideo.

Obecnie popularnością cieszy się lokalizacja, która idzie o krok dalej niż standardowy przekład. Dostosowuje się tu elementy językowe i kulturowe do konkretnej grupy odbiorców. Proces ten bierze pod uwagę wszystkie detale – od walut, stref czasowych, przez odniesienia geograficzne, aż po kolorystykę. Wszystko w jednym celu: odbiorca ma czuć, że tekst, który trzyma w dłoniach, napisano z myślą o nim.

REKLAMA
Reklama