Jeleniogórzanie mają fantazję. Potrafią upchać wszystko w kanalizację

Piotr Słowiński, BT | Utworzono: 2022-01-29 07:41 | Zmodyfikowano: 2022-01-29 07:42
A|A|A

fot. jeleniogórski Wodnik

- Rzeczy, które na pierwszy rzut oka nie zmieszczą się w rurach nie brakuje - mówi Zbigniew Rzońca z jeleniogórskiej spółki Wodnik.

- Zwykle jednak rury zatykają mniej spektakularnymi przedmiotami - mówi Zbigniew Rzońca z Wodnika:

Trwająca obecnie modernizacja miejskiej oczyszczalni zakłada modernizację urządzeń do mechanicznego wychwytywania rzuconych do rur przedmiotów. Problemem są jednak ni tylko one, ale np. tłuszcze, które zastygają na kratach tamując skutecznie przepływ. W miejskiej oczyszczalni ścieków trwa budowa nowego budynku krat, piaskowników i osadników wstępnych a także biofiltrów dwustopniowych oczyszczających powietrze z nieprzyjemnych zapachów oraz budowa infrastruktury towarzyszącej procesowi przeróbki osadu.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ekolog Doliny Bobru
2022-01-29 12:00:57
z adresu IP: (77.111.xxx.xxx)
Ocena: 2
Ten podkład kolejowy to musi być z lwóweckiej, w JG nie rozkradają torów.
Reklama