Wrocławski dziennikarz w śpiączce po udarze mózgu. Zrozpaczona rodzina mówi o błędach szpitala [TRWA ZBIÓRKA]

Justyna Kościelna | Utworzono: 2022-08-08 13:59 | Zmodyfikowano: 2022-08-08 14:00
A|A|A

fot. archiwum prywatne

31-letni Łukasz Owsiany, dziennikarz wrocławskiego oddziału Telewizji Polskiej, podczas lipcowego urlopu w Zachodniopomorskiem nagle poczuł się źle. Rozbolała go głowa, stracił przytomność. Karetka przyjechała po 20 minutach, decyzją ratowników medycznych mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem na SOR koszalińskiego szpitala wojewódzkiego. Tam, zdaniem rodziny, zlekceważono objawy wskazujące na udar mózgu i przez kilka godzin nie postawiono właściwiej diagnozy.

- Przyjęli go i po pierwszych badaniach zostawili na obserwacji. Czuwałam przy łóżku Łuksza, nad ranem mnie obudził, prosząc o pomoc - relacjonuje partnerka mężczyzny Zofia Popławska:

Neurolog - jak dodaje Popławska - zbadał dziennikarza dopiero po kolejnych 3 godzinach. Wtedy padła diagnoza - udar mózgu - i podjęto decyzję, by przewieźć pacjenta do szpitala w Szczecinie, gdzie przeszedł operację neurochirurgiczną. Od ośmiu dni pozostaje w śpiączce, jego stan lekarze określają jako bardzo ciężki, ale stabilny.

Rzeczniczka koszalińskiego szpitala nie odpowiedziała na nasze prośby o kontakt. Rodzina dziennikarza zamierza złożyć skargę na pracowników tamtejszego SOR-u.  "Gdyby transport Łukasza został wykonany natychmiastowo, trafiłby na oddział neurologiczny w Szczecinie, to dzisiaj nasze prognozy i oczekiwania byłyby zupełnie inne. To jest to coś, czego nie mogę zrozumieć i z czym nie mogę się pogodzić" – mówiła TVP Szczecin Ewelina Srokowska, siostra Łukasza Owsianego.

Jak podkreślają lekarze, w przypadku udaru kluczowe są pierwsze godziny - po wdrożeniu leczenia w tym czasie można cofnąć lub znacznie zminimalizować uszkodzenia mózgu wywołane przez chorobę. 

Rodzina rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na rehabilitację Łukasza Owsianego. Pieniądze można wpłacać na subkonto Dolnośląskiej Fundacji Rozwoju Ochrony Zdrowia.

"Łukasz doznał udaru niedokrwiennego w obrębie pnia mózgu, półkul móżdżku, wzgórza oraz okolic potylicznych. Stało się to podczas jego pierwszych wspólnych wakacji z dziewczyną. Nikt nie spodziewał się, że młody chłopak, który prowadził zdrowy tryb życia, był zawsze pozytywny i pomocny, doświadczy takiej choroby. Przebył zabieg trombektomii mechanicznej w szpitalu w Szczecinie.

Zawsze aktywny, ciekawy świata Łukasz jest dziennikarzem TVP3 Wrocław – od małego chciał z tym miejscem powiązać swoją przyszłość. Codziennie mówił, że uwielbia to, co robi. Koledzy z pracy i rodzina nigdy nie widzieli go smutnego, bo zawsze był promieniejący radością. Miał pozytywne podejście do wyzwań – nie było dla niego nic niemożliwego.

Łukasz jest bardzo silny i walczy, ale musimy mu w tym pomóc! Aktualnie Łukasz potrzebuje intensywnej neurorehabilitacji. Leczenie jest bardzo drogie, więc prosimy każdego o pomoc. Wpłacając choćby najdrobniejszą kwotę na konto, przyśpieszamy powrót Łukasza do rodziny, przyjaciół i ukochanej pracy" - napisali bliscy dziennikarza.

Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia
Bank Pekao S.A. I Oddział Wrocław
45 1240 1994 1111 0000 2495 6839
z dopiskiem: darowizna na cele ochrony zdrowia – DZIENNIKARZ

For transfers from abroad:
SWIFT: PKO PPL PW
IBAN: PL
Important! You must include reference: DZIENNIKARZ

REKLAMA
Reklama