#Migawka. Był młyn, jest targowisko

Piotr Czyszkowski | Utworzono: 2022-08-16 07:00 | Zmodyfikowano: 2022-08-16 07:00
A|A|A

Młyn Sułkowice to jeden z najciekawszych obiektów poprzemysłowych we Wrocławiu. Dla miłośników historii i architektury to dowód na to, jak dynamicznie rozwijał się Wrocław i jego okolice pod koniec XIX wieku. Swoją nazwę młyn zawdzięcza polskojęzycznym mieszkańcom dzisiejszego osiedla Sołtysowice oraz pierwszym polskim osadnikom, którzy przybyli na Dolny Śląsk zaraz po zakończeniu II wojny światowej. To właśnie oni ówczesną podwrocławską wieś Schottwitz nazwali Sułkowicami. I choć już 12 listopada 1946 roku komunistyczne władze zmieniły nazwę miejscowości na współczesne Sołtysowice, stojący tu obiekt pozostał młynem Sułkowice.

Kiedy powstawał w 1890 roku, był jednym z największych i najnowocześniejszych młynów w okolicach Wrocławia. Obiekt wybudowały Śląskie Zakłady Młynarskie (Schlesische Mühlenwerke A.G.). Lokalizacja młyna nie była przypadkowa. Zakład umiejscowiono na ówczesnych „terenach inwestycyjnych”, nieopodal linii kolejowej Wrocław – Oleśnica – Kluczbork – Lubliniec oraz powstającej równolegle cukrowni Schottwitz (znanej dziś jako dawna cukrownia Wrocław). Młyn posiadał własną bocznicę kolejową oraz elewator wybudowany w 1925 roku. 

W czasie II wojny światowej na terenie młyna utworzono obóz dla robotników przymusowych. Wielu z nich zmarło na skutek ciężkiej niewolniczej pracy lub zostało zamordowanych. Sam młyn przetrwał działania wojenne. W 1945 roku – podobnie jak większość poniemieckich zakładów – został znacjonalizowany. I tak od 1947 roku młyn pracował jako samodzielne Przedsiębiorstwo Państwowe Zakłady Młynarskie „Sułkowice”. Mielono tam głównie pszenicę i żyto. Prócz tego działała też kaszarnia, płatkarnia i łuszczarnia grochu. W czasach PRL obiekt modernizowano i gruntownie remontowano: Pierwszy remont przeprowadzono w 1960, a drugi w 1974 roku. 

W latach 90. okazało się, że dawny młyn nie jest już potrzebny. W 2008 roku zakończono produkcję, a na terenie młyna zorganizowano targowisko. Nowy właściciel planował przebudowę obiektu na centrum apartamentowe i wystawiennicze z funkcją kulturalno-rozrywkową. Z planów niewiele wyszło, być może dlatego, że w 2010 roku młyn został wpisany do rejestru zabytków. Nie uchroniło to jednak dawnego elewatora, który kilka lat temu wyburzono. Pytane, co z młynem stanie się dalej? 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama