Trudny wyjazd KPRu Gminy Kobierzyce

Robert Skrzyński, inf. prasowa | Utworzono: 2022-09-22 07:45 | Zmodyfikowano: 2022-09-22 07:45
A|A|A

fot. kprkobierzyce.pl

Po dwóch domowych zwycięstwach KPR Gminy Kobierzyce czeka pierwszy wyjazd. Dziś zespół Edyty Majdzińskiej zmierzy się z wicemistrzyniami kraju, MKS Lublin.

Lublinianki rozpoczęły sezon od dwóch pewnych wygranych – na inaugurację rozgrywek pokonały JKS Jarosław 30:26, a przed tygodniem okazały się lepsze od Galiczanki Lwów 31:23.

MKS zakończył miniony sezon ze srebrnym medalem i jasnym jest, że dla zespołu Moniki Marzec liczy się tylko powrót na mistrzowski tron.

W drużynie z Lublina doszło do kilku zmian w składzie. Klub pozyskał kilka nowych zawodniczek, które wnoszą dużą jakość. To doświadczony zespól, który od wielu lat walczy o najwyższe cele – mówi bramkarka KPRu, Patrycja Chojnacka.

Do drużyny z Lublina dołączyła m.in. królowa strzelczyń poprzedniego sezonu, Magda Więckowska (wcześniej Korona Kielce), a także obrotowa Patrycja Noga (Zagłębie Lubin) czy też bramkarka Karolina Sarnecka (Piotrcovia).

Cały czas największe zagrożenie w ofensywie stwarzają rozgrywające – Kinga Achruk oraz Romana Roszak, które kierują grą całego zespołu. W meczu z Galiczanką z bardzo dobrej strony zaprezentowała się Katarzyna Portasińska. Skrzydłowa zdobyła aż 9 bramek.

W zeszłym sezonie pokazałyśmy, że możemy walczyć z Lublinem na równi i wygrać, dlatego jedziemy tam oczywiście z myślą o kolejnych trzech punktach na naszym koncie. Ostatnie spotkanie z Koszalinem, pomimo wygranej, motywuje nas do większej pracy, bo rywal z którym zagramy w czwartek, jest o wiele bardziej wymagający. Musimy przygotować się jeszcze mocniej do gry na hali Globus, niż w tamtym sezonie ze względu na nowe zawodniczki, które zasiliły tą drużynę. Każda z nich w ostatnich meczach dołożyła coś do zwycięstwa – dodaje Aleksandra Olek, obrotowa KPR-u.

KPR ma z ostatnich wizyt w Lublinie dobre wspomnienia. W kwietniu dwukrotnie w krótkim odstępie czasu pokonały tam gospodynie – wygrywając w meczu ligowym 23:22, a wcześniej w półfinale Pucharu Polski 27:26.

W ubiegłym tygodniu szczypiornistki Edyty Majdzińskiej pokonały Młyny Stoisław Koszalin 28:25, ale było to spotkanie pełne błędów, z którego same zawodniczki nie są zadowolone.

Wyciągnęłyśmy wnioski z poprzednich dwóch spotkań, wiemy co jest do poprawy i pracujemy nad tym elementem. Miałyśmy kilka dni, aby dobrze przygotować się taktycznie do meczu z Lublinem. Musimy być bardzo skoncentrowane od samego początku i wystrzegać się prostych, niewymuszonych błędów, gdyż rywalki będą to wykorzystywać. Jak w każdym meczu najważniejsza będzie dla nas twarda gra w obronie. Kobierki wiele razy udowodniły, że potrafią grać i wygrywać z zespołami z wyższej półki. Wierzę, że tak będzie i tym razem – podsumowuje Chojnacka.

W najwyższej klasie rozgrywkowej oba zespoły mierzyły się ze sobą dziewiętnastokrotnie, ale tylko cztery razy górą były zawodniczki KPRu.

Mecz na pewno może spodobać się kibicom, ponieważ zarówno my, jak i Lublin gramy szybko i konsekwentnie. Spodziewam się emocji do ostatniego gwizdka. Jestem pozytywnie nastawiona, bo wiem, jaką pracę wykonałyśmy w sezonie przygotowawczym i mam nadzieję, że będzie to widać – kończy Aleksandra Olek.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama