Paweł Parus pomógł tysiącom osób, teraz sam potrzebuje pomocy

Elżbieta Osowicz, GN | Utworzono: 2022-10-07 10:28 | Zmodyfikowano: 2022-10-07 10:31
A|A|A

fot. mat. prasowe

Paweł mimo swojej niepełnosprawności nie widział przeszkód, chociaż poruszał się na wózku kochał sport. To on w 2008 roku założył pierwszy w Polsce Klub Klub Kibiców Niepełnosprawnych. To dzięki jego pracy jako pełnomocnika marszałka ds. osób niepełnosprawnych tysiące osób wróciło do aktywności i wyszło z domu. Niestety on sam od lipca jest przykuty do łóżka. Miał wylew i udar, przeszedł sepsę. Wyszedł ze śpiączki jest w kontakcie. Rodzina i przyjaciele zbierają pieniądze na leczenie, rehabilitację i powrót do życia. Aby jednak mógł wyjść z OIOMU, musi mieć zapewnioną całodobową opiekę medyczną. Potrzebuje też stałego, fachowego wsparcia drugiej osoby i intensywnej rehabilitacji, która przywróci mu wcześniejszą sprawność. Potrzebuje również wielu innych rzeczy: specjalistycznych opatrunków, rehabilitacji wzroku, uszkodzonego przez wylew, leków. To gigantyczne koszty: od 20 do 50 tys. miesięcznie! W domu czeka na niego żona i maleńka córeczka, która urodziła się tuż przed udarem.

Do pomocy zachęca przyjaciółka Pawła Parusa Beata Hernik - prezes Fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci:

LINK DO ZBIÓRKI: TUTAJ


REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Majka
2022-10-19 13:54:00
z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Ocena: 1
Panie Pawle zycze szybkiego powrotu do zdrowia , wierże ,ze PAN wygra wira czyni cuda ... Nie takie przeszkodzy pan wygrał . pozdrawiam
~Szpryca
2022-10-11 01:50:12
z adresu IP: (37.249.xxx.xxx)
Ocena: 1
maska
~Andrzej szponder
2022-10-07 18:08:44
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 1
Paweł..trzymam kciuki za Ciebie
Reklama