ETS2 uderzy w domowe budżety? Partia Razem ostrzega, eksperci widzą szansę dla uboższych

"Już w najbliższych latach wszyscy zapłacimy za emisję dwutlenku węgla do atmosfery" - alarmuje partia Razem. Wszystko za sprawą dyrektywy ETS2. - Tymczasem liczba kopciuchów w Polsce jest nadal na tyle duża, że nie wszystkich będzie na to stać - podkreślają politycy wałbrzyskiego Razem:
- To niestety podniesie koszty użytkowania nas wszystkich, naszych gospodarstw domowych. Zwracamy na to uwagę, ponieważ widzimy tutaj duże ryzyka związane ze wzrostem ubóstwa energetycznego i ze wzrostem wykluczenia transportowego. To nie jest odpowiedni sposób prowadzenia polityk klimatycznych i to nie jest odpowiedni sposób walki także ze smogiem - mówi Maciej Zaboronek, specjalista od transformacji energetycznej w Razem.
Inne zdanie ma Krzysztof Smolnicki z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego. Ekspert uważa, że wprowadzenie dyrektywy ETS2 będzie sprawiedliwe i korzystne, szczególnie dla uboższych - wyjaśnia w rozmowie z Radiem Wrocław:
- To jest trochę nie do końca sprawiedliwe, bo ci, którzy korzystają z czystej energii, na przykład ogrzewają się elektrycznie, to za to płacą, a ci, którzy spalają węgiel, to za to nie płacą. Jeśli faktycznie wejdzie w życie ETS2, a wszystko na to wskazuje, to będziemy płacić równomiernie, przy czym pieniądze, które zostaną pobrane, posłużą na sfinansowanie docieplenia budynków osób uboższych.
Zdaniem Razem rząd powinien zrobić wszystko, by odsunąć w czasie podatek, a wcześniej nadrobić zaległości w zmniejszaniu liczby źródeł ciepła objętych opłatą dodatkową. Tymczasem dyrektywa nakładająca opłatę od emisji CO2 dla gospodarstwo domowych ma wejść w życie w 2028 r.
Przeczytaj również o tym: Największa operacja uderzająca w pedofilów, wstrząsające szczegóły. W akcji policjanci z Wrocławia
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
