Stoją w kolejkach do... kolejki

Piotr Słowiński | Utworzono: 2014-01-01 00:48 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

W ostatni dzień roku kierowcy, którzy przyjechali nieco później, musieli szukać miejsc do parkowania aż w okolicach skoczni Orlinek.

Chętnych jednak nie brakowało i nadal nie brakuje, bo w polskich Karkonoszach i Górach Izerskich Biały jar i Kopa to jedyne czynne kompleksy narciarskie. Reszta stoi z powodu braku śniegu.

- Wyciąg wozi jedynie turystów - mówi Katarzyna Harbul z kolei gondolowej w Świeradowie-Zdroju.

Narciarskie imprezy trzeba było odwołać, bo nie ma śniegu. Podobnie w Szklarskiej Porębie. W tej sytuacji jeśli tylko gdzieś jest śnieg, to narciarze stoją w kolejkach do kolejki. W Białym Jarze w Karpaczu to w szczycie nawet 40 minut.

- To aż dziwne, że nikt nie narzeka – mówi Marcin Gawron, kierownik kolejki w Białym Jarze. - Armatki pracowały w nocy pełną parą i śniegu trochę przybywa, ale ciągle jest daleko od ideału.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama