Turów Zgorzelec zatopił Jezioro

Michał Hamburger | Utworzono: 2014-01-17 10:18 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Mike Taylor pierwszy raz zaprezentował się publiczności w Zgorzelcu. Fot. Grzegorz Bereziuk

Zawodnicy PGE Turowa Zgorzelec byli oczywiście faworytem spotkania z Jeziorem, ale pierwsze minuty tego nie potwierdzały. Po 4 minutach gry Zgorzelczanie prowadzili 7:6. Wkórtce potem Jezioro objęło pierwsze prowadzenie w tym meczu, ale kolejnych 5 punktów zdobyli koszykarze ze Zgorzelca i o czas poprosił szkoleniowiec Jeziora Dariusz Szczubiał. Drużyna z Tarnobrzega doprowadziła do remisu 17:17. Wtedy na parkiecie pojawił się nowy nabytek PGE Turowa Mike Taylor. Ostatni celny rzut w 1 kwarcie oddali koszykarze Jeziora i po 10 minutach Turów przegrywał 17:19.

Niestety od początku 2 kwarty gra układała się jeszcze gorzej. Po 2 minutach i 15 sekundach gry Turów przegrywał 19:28 a to oznacza, że ten fragment gry wicemistrzowie Polski przegrali aż 2:9. Zgorzelczanie mieli ogromne problemy ze skutecznością a rywale znakomicie to wykorzystywali. Turów potrafił jednak odwrócić losy rywalizacji, zaczął grać zdecydowanie lepiej i na trzy i pół minuty przed końcem drugiej kwarty prowadził 34:32. Ostetecznie po 2 kwartach wicemistrzowie Polski wygrywali 40:36.

Trzecia kwarta również rozpoczęła się dobrze dla Turowa. Pierwsze 2 minuty gry wicemistrzowie Polski wygrali 6:2 i prowadzili 46:38. Ciężar zdobywania punktów wziął na sibie Filip Dylewicz, który w tym momencie miał na swoim koncie 16 punktów. Wspomagał go zdobywca 14 oczek J. P. Prince. Na 5 minut przed końcem tej części gry zgorzelczanie prowadzili 53:45. Turów podobnie jak w 2 kwarcie zdecydowanie lepiej spisywał się w ataku i kontrolował wydarzenia na parkiecie. Na 2 minuty przed końcem tej części meczu wicemistrzowie Polski prowadzili już 20 punktami a przed ostatnią kwartą wygrywali 72:51.

Czwarta kwarta to pełna kontrola nad meczem zespołu ze Zgorzelca. Turów grał spokojnie i konsekwentnie mając też świadomość, że już w niedzielę drużynę czeka kolejne spotkanie w lidze VTB tym razem z CEZem Nymburk. Znakomite zawody rozgrywał J. P. Prince a w zdobywaniu punktów pomagali mu Filip Dylewicz i Damian Kulig.

Ostatecznie Turów wygrał z Jeziorem 84:63. Najwięcej punktów dla zespołu ze Zgorzelca zdobyli J. P. Prince 23 i Filip Dylewicz 16.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Informujemy, ze wydarzenia zaplanowane w Sali Koncertowej Radia Wrocław do końca czerwca 2020 r. nie odbędą się. O zmianach terminów będziemy Państwa informować na bieżąco.
Reklama