GDOŚ odroczył a urzędnicy w szoku

Przemek Gałecki | Utworzono: 2014-01-24 14:09 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Leśnica/fot. Wikipedia

Takiej decyzji (nie-decyzji) chyba nikt się nie spodziewał. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska od maja zajmowała się ważnością decyzji środowiskowej ws. budowy obwodnicy Leśnicy. Tę zaskarżyło Stowarzszyszenie Wspólnota Jerzmanowo, które twierdzi, że nowa trasa zniszczy tamtejszą przyrodę.

ZOBACZ: Decyzja GDOŚ odroczona

Wszyscy byli przekonani, że dziś poznamy odpowiedź w tej sprawie, ale GDOŚ wstrzymał decyzję, bo - tu cytaty z komunikatu: "Dokumentacja jest niepełna, część danych jest bardzo ogólna i budzi szereg wątpliwości i pytań (...) Przedstawiona analiza (...) nie spełnia wymogów ustawowych".

Co w praktyce oznaczają zarzuty, jakie Dyrekcja ma do Inwestora - czyli upraszczając wrocławskiego magistratu? Zapytaliśmy o to specjalistę niezwiąznego z tą budową, ale na co dzień współpracującego i z ekologami i urzędnikami.

Gościem Tomasza Sikory był w Radiu Wrocław Paweł Karpiński wicedyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego, członek zarządu Towarzystwa Urbanistów Polskich we Wrocławiu, członek  Polsko-Saksońskiej Grupy ds. Rekultywacji Terenów Powydobywczych Węgla Brunatnego. Z zawodu ekolog. I właśnie jako ekolog zabrał głos.

Posłuchaj:

Komentuje Przemysław Gałecki (Radio Wrocław)

Inwestycja za ćwierć miliarda złotych była przygotowywana co najmniej od 2008 roku. Miasto musiało sobie zdawać sprawę, że trasa przebiegająca na terenie obszaru objętego programem NATURA 2000 będzie pod specjalnym nadzorem, a każdy, komu będzie ona nie na rękę, zaskarży decyzję środowiskową.

Arkadiusz Filipowski, rzecznik prezydenta  poinformował  Radio Wrocław: - Nad dokumentacją przez dwa lata pracował sztab ludzi, w tym również przyrodników. Przekazaliśmy Generalnej Dyrekcji wszystkie oczekiwane dokumenty i jesteśmy gotowi do rozpoczęcia robót. Dzisiejsza decyzja jest dla nas całkowitym zaskoczeniem, potrzebujemy kilku dni na konkretniejszy komentarz w tej sprawie.

A mogło być jeszcze gorzej. Przyrodnicy wyraźnie w swoim komunikacie zaznaczają, że mogli zadecydować o cofnięciu pozwolenia na budowę obwodnicy, jednak dają magistratowi szansę na poprawienie dokumentacji. Gdyby ratusz stracił decyzję środowiską nowa trasa mogłaby nie powstać nawet do końca dekady. Blamaż urzędników i tragedia mieszkańców Leśnicy.

Zdaniem Marka Szemplińskiego, rzecznika Wrocławskich Inwestycji odpowiedzialnych za koordynowanie i budowę obwodnicy dokumentacja jest poprawna i znajdują się w niej wszystkie niezbędne informacje. - Na przykład nietoperze inwentaryzowaliśmy rok, bo to są odpowiednie metodologie i tutaj pole do polemiki jest bardzo duże, ale naszym zdaniem raport zawiera wszystko, co tam żyje i metodologia jest również odpowiednio opisana. Być może jednak nie tak jakby chciał GDOŚ. Oczywiście poprawimy papiery, ale pytanie czy to wystarczy?

Drugim dnem tej sprawy wydaje się fakt, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała pozytywną decyzję środowiskową, tym samym zatwierdzając dokumentację przedstawioną przez Ratusz. Co się zmieniło od ubiegłego roku, że teraz papierów jest za mało, są niekompletne, czy - o zgrozo - niezgodne z ustawą?

Dziś jest pewne to, że piłka jest po stronie miasta. GDOŚ nie wyznaczył w tej sprawie terminów, jednak z pewnością im szybciej dokumenty zostaną dostarczone do Warszawy, tym lepiej.

Nie oznacza to jednak wcale, że decyzja środowiskowa będzie utrzymana w mocy. Bo tak naprawdę dopiero po skompletowaniu dokumentacji przyrodnicy zajmą się rozpatrywaniem czy lub jakim zagrożeniem dla środowiska jest budowa obwodnicy Leśnicy? Tak więc i kierowcy i mieszkańcy tego osiedla muszą uzbroić się w cierpliwość. Ale do tego chyba już są przyzwyczajeni. Pierwsze obietnice w tej sprawie były składane ponad dekadę temu...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ryhor
2014-01-31 22:50:39
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 0
to jest miasto a oni liczą żaby i nietoperze, ludzie tymczasem tracą zdrowie, a czasem i życie, tracą czas i pieniądze, bo jakieś wuje kombinują jak zablokować inwestycję bo im nie pasuje, a inne wuje na to pozwalają
~Ola
2014-01-27 11:17:27
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 1
Panie Pawle Karpiński, jak to się stało, że tak istotną sprawę (metodologia) przegapił Regionalny Dyrektor? Wyłapanie błędu na poziomie wrocławskiego RDOŚ wystarczyłoby Generalnemu do podtrzymania pozytywnej decyzji?
~hmmmmm
2014-01-27 08:31:53
z adresu IP: (77.114.xxx.xxx)
Ocena: 0
A wystarczyło puścić obwodnicę wcześniej planowaną trasą i pewnie nikt by nic nie wymyślał bo tamta była już dawno znana i zatwierdzona. A od zmiany jest już nie tak- i jakie to proste!!!
~leśniczanka
2014-01-25 12:13:34
z adresu IP: (37.7.xxx.xxx)
Ocena: 1
No ja pom prostu nie wierzę w to. Nie wierzę, że można mieć aż tak w dupie mieszkańców Leśnicy i przejeżdżających przez jej ulice kierowców. Przecież to jest skandal!!!
~tiokol
2014-01-24 16:27:22
z adresu IP: (89.70.xxx.xxx)
Ocena: 1
Moim zdaniem żadna ze stron nie jest zainteresowana szybkim rozwiązaniem sprawy. To są urzędnicy, mający etaty i ciepłe posadki. Ja , jako prowadzący swoją działalność gospodarczą, nie wyobrażam sobie, że przez tyle lat nie ma jednoznacznej decyzji - w te czy we wte. Tu na prawdę nie chodzi o nietoperze czy inne zwierzaki.Odwlekanie decyzji jest dla nich wygodne - jeszcze przez lata będą pobierali wysokie pensje z naszych podatków,przerzucając się papierkami i popijając kawkę
Reklama