Matura z matematyki (ARKUSZ)

Martyna Czerwińska, wsp. Alicja Mikłaszewicz, Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2014-05-05 07:49 | Zmodyfikowano: 2014-05-06 15:49
A|A|A

fot. fawke/Wikipedia

Pierwsze koty za płoty - ponad 20 tys. maturzystów z Dolnego Śląska skończyło już swój pierwszy egzamin dojrzałości. Zmierzyli się z pisemnym językiem polskim. A dziś czeka ich sprawdzian z matematyki.

MATEMATYKA 2014: ARKUSZ MATURALNY

W poniedziałek pierwsza część z czytaniem ze zrozumieniem nie sprawiła trudności, ale druga - z wypracowaniem zaskoczyła nie jednego. Do wyboru były dwa tematy oparte na lekturach powszechnie uważanych za dość trudne. To "Potop" i "Wesele". Uczniowie wrocławskiego LO nr VIII jednak nie narzekali. Kilka osób wyszło nawet przed końcem czasu:

10 lat temu po raz ostatni uczniowie liceów zdawali tzw. starą maturę. Od 2005 roku obowiązuje już "nowa". Zmieniło się wiele. Zamiast ocen mamy wyniki w formie procentów. W komisji zasiadają nie tylko nauczyciele z danej szkoły, ale i z zewnątrz. Prace pisemne także sprawdzają osoby spoza szkoły. Zniknęły wypracowania i losowanie pytań, a pojawiły się testy i prezentacje. Dziś okazuje się, że niekoniecznie był to dobry wybór.

ARKUSZ MATURALNY (KLIKNIJ W OBRAZEK)

Dlatego twórcy chcą częściowo wrócić do korzeni:


Jeszcze w tym roku młodzi ludzie napiszą egzamin według starych zasad. Na Dolnym Śląsku dokładnie 20 tys. 720 osób. Ale już od przyszłego roku matura będzie się rządziła zupełnie innymi prawami. Po pierwsze zniknie znienawidzony "klucz odpowiedzi". Nauczyciele będą oceniać odpowiedzi i wypracowanie holistycznie, czyli tak jak kiedyś - całościowo. Powrót do korzeni dotyczy też ustnego egzaminu z języka polskiego. Zamiast prezentacji, uczniowie znów będą losować pytania.

Ale Mirosława Nowak Dzimianowicz, dziekan Wydziału Pedagogicznego w Dolnośląskiej Szkole Wyższej uważa, że zniknąć powinny przede wszystkim testy:

W 2015 r. absolwenci liceów będą musieli przystąpić do dodatkowego egzaminu z wybranego przez siebie przedmiotu na poziomie rozszerzonym. Żądała tego Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, która uważa, że obecny poziom matury jest zbyt niski. Teraz, aby uzyskać świadectwo dojrzałości można, ale nie trzeba wybierać dodatkowych przedmiotów. Wystarczy zdać pisemnie trzy egzaminy z języka polskiego, obcego i matematyki. Wszystkie na poziomie podstawowym i to na zaledwie 30 proc.

Zniknie prezentacja z języka polskiego. Maturzyści będą losowali pytania. Jednak nie będą to pytania z  literatury i gramatyki układane, jak kiedyś, przez nauczycieli tylko przez CKE. Maturzysta będzie musiał np. zinterpretować jakiś tekst niekoniecznie omawiany podczas ostatnich 3 lat nauki. Jak podkreślał jeden z przedstawicieli MEN egzamin obejmuje wiedzę z 12 lat nauki.

Prezentacje maturalne , które zostały wprowadzone w 2005 roku, w zamiarze autorów miały nauczyć uczniów samodzielnego myślenia i kreatywności, ale w krótkim czasie okazały się "niewypałem". Internet  roi się od propozycji wraz z ceną i terminem. I tak np.za kompletną prezentację maturalną/ok. 5 stron tekstu, bibliografia z podziałem na literaturę przedmiotu i podmiotu oraz plan wypowiedzi zapłacimy 80 złotych. Jednak musimy na nią poczekać. Gdy nam się śpieszy i chcemy ją na tzw. wczoraj wykładamy 200-250 zł i mamy ją w ciągu 24 godzin. Są i takie propozycje: "Nieoryginalna prezentacja maturalna z języka polskiego - 40 zł". A w internecie niektórzy wieszczą że, co najmniej 40 proc. uczniów nie zda majowego egzaminu w 2015.

Gdy maturzyści łapią za pióra - drogowców obowiązuje cisza. Przynajmniej w Legnicy. Tamtejszy Ratusz zakazał korzystania z ciężkiego sprzętu wszystkim firmom budowlanym, zatrudnionym przy remontach dróg. Chodzi przede wszystkim o ulice w centrum miasta: Jaworzyńską, Skarbka i Witelona. Grażyna Litwin, szefowa wydziału inwestycji miejskich, zastrzega, że nie jest to jednorazowy zakaz:

- Po tym okresie egzaminów podstawowych będą się odbywały matury z przedmiotów zawodowych. Akurat w tych trzech jednostkach oświatowych. I to są kolejne terminy, gdzie będzie ograniczenie, albo nawet wstrzymanie prac w sąsiedztwie szkół.

Pracownicy firm budowlanych otrzymali już kalendarz egzaminów, z trzech szkół średnich w centrum miasta. Robotnicy zapewniają, że zakazu nie złamią, choć matury z pewnością opóźnią zakończenie remontów ulic.

Jak wspominają swój egzamin dojrzałości znani Dolnoślązacy?

Andrzej Wieja, rzecznik Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze:
Mam traumatyczne wspomnienia z egzaminu ustnego i pisemnego z matematyki. Byłem z kolegami i koleżankami w grupie tzw. "humanistów" i tylko dzięki "niebiosom, nauczycielom i kolegom" zdałem ten egzamin. W latach 70-tych w II LO imienia Hugona Kołłątaja w Wałbrzychu, do którego miałem zaszczyt uczęszczać, wytworzyła się nieprawdopodobnie przychylna uczniom atmosfera. Nauczyciele (w większości 40-latkowie) byli jeszcze nie za starzy by być już "zmęczeni" i na tyle młodzi by nie utracić jeszcze kontaktu z młodzieżą. Graliśmy z nimi w siatkówkę i koszykówkę, wspólnie chodziliśmy w góry. Wszystko to tolerował, a wręcz inspirował dyrektor. Choć jak zasiadałem do egzaminu z matematyki miałem nogi jak z waty, to wierzyłem w zdaną. Nauczyciele wiedzieli, że jestem laureatem olimpiady "Wiedzy o świecie współczesnym i społeczeństwie". Taki uczeń zawsze miał większe szanse... także z matematyki. Ostatecznie się udało - wynik - nie powiem.

Paweł Rańda, wrocławski wioślarz i olimpijczyk:
Ukończyłem Technikum Mechaniczne na ulicy Tęczowej we Wrocławiu - maturę zdawałem w 1999 roku. Swój egzamin dojrzałości pamiętam tylko dlatego, że część ustną, w związku z zawodami, na które musiałem wyjechać, zdawałem z inną klasą. Był to dla mnie lekki dyskomfort, ale tak na prawdę cała matura nie była problemem. Wyczynowi sportowcy niemal codziennie zdają ważny egzamin: czy to podczas zawodów, czy to w czasie decydujących testów, albo kwalifikacji. Maturę potraktowałem jak kolejny sprawdzian tego typu.

Dolnośląska Wicekurator Oświaty Danuta Leśniewska:
Byłam prymusem - z maturą nie miałam żadnych problemów. Choć matura była dla mnie przyjemnym sprawdzianem, to lekki stres był. Moja nauczycielka języka polskiego w I LO w Oleśnicy, mówiła o mnie, że mam dość lekkie pióro i dość dobrze sobie radzę. W czasach kiedy zdawałam maturę, na polskim potrzebna była też dogłębna znajomośc lektur. Materia, na której mogłam oprzeć swoje wywody miała luki ... ale udało się. Jako dodatkowy przedmiot zdawałam egzamin z "wychowania muzycznego". Tutaj także los mi sprzyjał, bowiem uczęszczałam do szkoły muzycznej w klasie fortepianu i dlatego miałam "odpowiednią podbudowę".

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Supernova
2014-05-06 22:30:14
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ta matura to pierd*olety. Nic z tego w życiu się nie przyda, ani w pracy ani na studiach.
~Myśl
2014-05-05 10:00:35
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 4
I całe szczęści, bo to z maturą nie miało nic wspólnego! Powrót do korzeni, tzn pisane wypracowanie podczas matury z uwzględnienim wszystkich zasad pisowni polskiej!Ocenianie w/g tabelek jest dobre w hodowli i demografii!
~do prw wroclaw
2014-05-05 09:27:19
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 5
To nie jest ostatni rok tej matury. Nie zapominajcie o technikach, ktorzy tez ida tym tokiem nauczania co obecni maturzysci!
Reklama