Ponad 1,5 mln zł na in vitro

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2014-05-28 12:12 | Zmodyfikowano: 2014-05-28 12:16
A|A|A

Fot. Wikipedia

Pacjentki zainteresowane skorzystaniem z bezpłatnego leczenia mogą zgłaszać się teraz do kliniki Polak. Placówka dostała na realizację rządowego programu 1 milion 600 tysięcy złotych. Bez ministerialnej dotacji na kontynuowanie programu została wrocławska klinika leczenia niepłodności InVimed.

InVimed, który w poprzednim rozdaniu otrzymał ponad 2 miliony złotych, był przekonany, że będzie mógł kontynuować program. Zwłaszcza, że finansowane miały być trzy próby zapłodnienia, a niektóre pacjentki przyszły tylko jedną lub dwie. Do tego w kolejce było zapisanych wiele innych par.  Prezes firmy Wiesława Malinowska powiedziała nam, że nie było żadnych zastrzeżeń do pracy ośrodka, tym większe było zaskoczenie, odwołanie już poszło do ministerstwa zdrowia. To właśnie w tej klinice w kwietniu na świat przyszło pierwsze w Polsce dziecko urodzone  z rządowego programu in vitro.

Projekt ma być realizowany do 2016 roku, ma skorzystać z niego 15 tysięcy par w całym kraju. Pieniądze w drugim, ostatnim już rozdaniu dostało 29 ośrodków, z tego tylko jeden na Dolnym Śląsku.

NZOZ Polak do jej pory nie uczestniczył w rządowym programie. Umowa jeszcze nie została podpisana, ma być realizowana od 1 lipca. Zapisy najprawdopodobniej zaczną się w połowie czerwca.

Pierwsze dziecko z programu in vitro
Jak informowaliśmy w kwietniu, we Wrocławiu na świat przyszła już Natasza - pierwsze na Dolnym Śląsku dziecko z  finansowanego przez rząd programu zapłodnienia in vitro. Ciąża zakończyła się półtora miesiąca przed planowanym terminem. Lekarze z kliniki przy ulicy Chałubińskiego zdecydowali, że dla bezpieczeństwa matki i noworodka trzeba przeprowadzić cesarskie cięcie:



Wrocławski ośrodek InviMed ma pod opieką 300 kobiet, ponad 100 z nich jest w ciąży.  Kolejne narodziny spodziewane są na przełomie kwietnia i maja. Zielona Góra i Częstochowa same finansują zapłodnienie in vitro dla swoich mieszkanek. Takich planów nie ma wrocławski magistrat. W kolejce do wrocławskiej kliniki jest kilkaset par.

Według danych ministerstwa zdrowia w całym kraju dziecka spodziewa się około 1300 kobiet, które skorzystały z finansowanego przez rząd programu.

 

 

 

 

 

 

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Nick
2014-06-20 11:14:09
z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Ocena: -1
Nie wiem dlaczego in vitro przecież to głupota 21 wieku i zwykły business. Vitro biznes. w dodatku nie etyczny sposób zarabiania pieniędzy. Najważniejsza jest adopcja przede wszystkim dzieci, które nie mają domów. Jest też skuteczniejsza i tańsza metoda naprotechnologii za pomocą, której rzeczywiście leczy się niepłodność a nie udaje się, że coś się leczy jak w przypadku in vitro i nie giną w tedy dzieci z widzi mi się lekarza.
~jacenty
2014-05-28 18:35:30
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dobra wiadomość to, że pieniądze w ogóle (małe!) są. Skandaliczna, że Arłukowicz (miniSterek zdrowia) wykolegował InVimed. Podobno ostatnio często-gęsto bywa przed konfesjonałem, a tam, no, wiadomo ... skruchę na receptę kupuje, licząc na pobyt w Raju. Wrocławski magistrat pod wodzą przykładnego Parafianina (patrz: wczesnoporanne wstają zorze nad Ostrowem Tumskim, po czym: bum, bum, trach ) nigdy, zapewniam, NIGDY, nie pozwoli sobie na gniew sukienkowych. Amen, jakby co.
Reklama