Wystawią Fagora do publicznej sprzedaży

Przemek Gałecki | Utworzono: 2014-06-06 13:33 | Zmodyfikowano: 2014-06-06 13:34
A|A|A

Zdjęcia: Fagor Mastercook

Dyskusja dotyczyła przejęcia pracowniczego. Jak mówi nam szef związkowców z Solidarności, Leszek Bąk, teraz czas na rozmowy z załogą:

Bąk dodaje też, że  najlepszym rozwiązaniem byłby inwestor i to branżowy. Najbliższy zakupu jest niemiecki Bosch, ale czy stanie się właścicielem zakładu tego na razie nie wiadomo.

Rozmowy w Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych dotyczyły dotacji na przejęcie pracownicze firmy, czyli odkupienie zakładu od syndyka. Co ważne jest szansa na dotacje rządowe  na ten cel - mówi Leszek Bąk, który nie ukrywa jednak, że taki wariant byłby najtrudniejszym w realizacji:



W najbliższych dniach odbędą się spotkania z pracownikami. W zakładzie po serii zwolnień zostało 901 osób. Za 10 dni firma wznawia produkcję dla algierskiego Cevitala, więc syndyk wstrzymała redukcję pracowników. Związkowcy nie ukrywają jednak, że najlepszym rozwiązaniem byłby inwestor branżowy - najbliższy zakupu jest niemiecki Bosch.  A 16 czerwca w zakładzie  rozpocznie się produkcja pralek, później ruszy montaż zmywarek i kuchni dla algierskiego Cevitala. Kontrakt będzie realizowany do sierpnia ale fundusz  już zapowiada kolejne. Pracy starczy do końca roku a zakład zarobi około 300 milionów złotych.

Jeszcze w maju syndyk Teresa Kalisz złożyła do sądu wniosek o przedłużenie zawieszenia likwidacji zakładu. W fabryce zostało 901 osób i właśnie tylu pracowników potrzeba do realizacji nowego zamówienia. 16 czerwca rozpocznie się produkcja pralek, później ruszy montaż zmywarek i kuchni. Kontrakt będzie realizowany do sierpnia, ale Cevital już zapowiada kolejne.

Pracy starczy do końca roku, a zakład zarobi około 300 milionów złotych. Co więcej  przez ostatnie dwa dni fabrykę oglądali przedstawiciele Boscha, co potwierdza ich zainteresowanie kupnem zakładu przy Żmigrodzkiej. Niemcy złożyli już taką propozycję do UOKiK.

Problemy firmy Fagor Mastercook zaczęły się w ubiegłym roku, gdy hiszpański właściciel  Electrodomesticos ogłosił upadłość. Z kolej w lutym wrocławski sąd orzekł o upadłości wtórnej wrocławskiego Fagor Mastercook. Długi zakładu przekraczają już 600 mln złotych, ale aktywa spółki teoretycznie są warte jeszcze więcej.

Prywatyzacja pracownicza
Pomysł był omawiany w czasie spotkania z prezesem bydgoskiej PESY, która  właśnie w ten sposób wyszła na prostą, mimo, że była o krok od  likwidacji. Dziewięć osób z kadry zarządzającej kupiło kilka lat temu 75 proc. udziałów zakładu. Reszta została zakupiona przez innych zatrudnionych. 

- Zakład był w stanie całkowitego rozpadu, ale wybraliśmy swoją drogę, czasem ze stresu nie dało się spać, ale udało się. Podobnie może być z waszą fabryką.  Pracownicy mogą otrzymać pieniądze z Agencji Rozwoju Przemysłu lub z funduszów inwestycyjnych. Próbujcie - namawiał prezes bydgoskiej PESY Tomasz Zaboklicki.

Związkowcy ocenili jednak ten pomysł negatywnie.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Tomek
2014-06-12 07:40:47
z adresu IP: (80.55.xxx.xxx)
Ocena: 0
i Co sprzedadzą konkurencji a konkurencja zlikwiduje jak wszystkie polski zakłady w taki sam sposób.
~greg
2014-06-07 07:54:06
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 2
Związkowcy ocenili pomysł negatywnie, bo jezeli pracownicy zostaną właścicielami to związkowcy beda w czarnej dupie. nie beda dostawali juz tyle kasy co teraz. te zwiazki to nie zwiazki to szmatławce zwykłe.
Reklama