Nie zdawaj się na ratownika, sam zadbaj o siebie!

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2014-07-20 10:38 | Zmodyfikowano: 2014-07-20 08:38
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

- Młodzi ludzie nie mogą zdawać się tylko na ratowników i opiekunów, sami muszą zadbać o siebie. Sztuką jest nie doprowadzić do sytuacji niebezpiecznej, a nie wyjść z takiej sytuacji, gdy już zaistniała - mówi gość akcji "Bezpiecznie nad wodą" - Adam Bator, instruktor pływania na kajakach z Wrocławskiego Szkolnego Związku Sportowego.

Podstawową zasadą bezpieczeństwa jest myślenie "przed". Wchodząc do wody trzeba najpierw zapoznać się z nią i przyzwyczaić do jej temperatury poszczególne części ciała. Unikamy w ten sposób tzw. szoku termicznego. Może on spowodować zasłabnięcie i w efekcie utonięcie. Dotyczy to nie tylko kąpieli, ale także pływania na kajakach i innych łodziach. Tu często przecież zdarzają się wywrotki, które mogą spowodować taki sam skutek, jak nagłe wbiegnięcie do wody.

Pamiętajmy, że jesteśmy odpowiedzialni sami za siebie. Na każdej jednostce pływającej powinno być tyle kamizelek ratunkowych, ile osób pływających. To przepis, z którego organizator takiego wypoczynku musi się wywiązać.  A czy ludzie mają te kapoki na sobie, to jest już ich sprawa.

- To są rzeczy podstawowe, jak zapięcie pasów w samochodzie. Powtarzamy to niczym mantrę. Jeżeli będziemy o tym pamiętać, przestrzegać tych podstawowych zasad - wypoczynek nad wodą i w wodzie będzie przyjemny, ale przede wszystkim bezpieczny - mówi Bator.

Przypominamy - trwa nasza wakacyjna akcja Bezpieczni nad wodą. TUTAJ znajdziecie spis niebezpiecznych kąpielisk oraz zasady pierwszej pomocy. Przeczytacie też, jak z problemem kiepskich pływaków radzą sobie inne kraje. 

Cała rozmowa z Adamem Batorem w niedzielnej (20.07) audycji sportowej Radia Wrocław. Początek o godz. 17.10.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama