Tłum patrzył jak tonie człowiek, pomógł tylko jeden (POSŁUCHAJ)

Andrzej Andrzejewski | Utworzono: 2014-07-23 07:18 | Zmodyfikowano: 2014-07-23 07:33
A|A|A

dolnoslaskiewopr.pl

Mężczyzna, który popłynął za tonącym, ma problem z doholowaniem nieprzytomnego do brzegu. W pewnym momencie ratownik sam zaczyna wzywać pomocy. I nadal tłum jedynie przypatruje się całemu zdarzeniu. To nie jest fragment filmu grozy. To wydarzyło się naprawdę.

Żwirowisko w Rokitkach. Na brzegu i w wodzie przy trzydziestokilkustopniowym upale setki osób. Wśród plażowiczów jest Jacek Taradajczyk, sierżant policji, ale tu prywatnie - bez munduru. W momencie, zagrożenia jako jedyny rzuca się na ratunek:

Z nieprzytomnym, bezwładnym i sinym mężczyzną policjant chce jak najszybciej dotrzeć do brzegu. Wie, że do momentu rozpoczęcia reanimacji cenna jest każda sekunda. Poza tym na kilka metrów przed miejscem, w którym daje się wyczuć grunt, policjant zaczyna tracić siły:

Ostatecznie policjantowi udaje się dopłynąć z nieprzytomnym do brzegu. Dopiero tam dwaj inni plażowicze pomagają przy udzielaniu pierwszej pomocy. Na szczęście wyciągnięty z wody szybko odzyskuje świadomość. Po kilkunastu minutach z żoną i córką wsiada do samochodu i odjeżdża. Nie wiadomo dokąd.

Dlaczego w czasie akcji ratunkowej nikt nie pomógł policjantowi? Wójt Gminy Chojnów Mieczysław Kasprzak w czasie weekendu wielokrotnie pojawiał się nad żwirowiskiem. Jest przekonany, że w najbardziej istotnym momencie na ratunek policjantowi mogło ruszyć przynajmniej kilkudziesięciu zdrowych, silnych mężczyzn. Bo nad żwirowiskiem były tłumy:

Dlatego Wójt Chojnowa chce w najbliższym czasie zorganizować mieszkańcom Rokitek specjalne kursy z zakresu udzielania pierwszej pomocy tonącym. Z kolei Jacek Kiełb, ratownik legnickiego WOPR jest przekonany, że o braku reakcji ze strony tłumu wcale nie zadecydował brak umiejętności niesienia pomocy:

A to gapiostwo ma nawet swoje naukowe określenie. Podinspektor Magdalena Zawistowska, psycholog policyjny z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu uważa, że sytuacja w Rokitkach to książkowy przykład rozproszenia odpowiedzialności:

Jak wobec tego skutecznie zaangażować gapiów do udzielenia pomocy? Zdaniem Jacka Kiełba, przede wszystkim trzeba zastosować tzw. podział ról, czyli żądać od tłumu dokładnie określonych reakcji, wskazując na konkretne osoby:

Przypominamy także o akcji Radia Wrocław - Bezpieczni na kąpieliskach. Wspólnie z ratownikami wodnymi, medycznymi, policją i instruktorami pływania apelujemy o rozwagę nad wody. Sprawmy aby ten sezon zakończył się pozytywniej, niż wygląda jego początek. Zobacz też mapę najniebezpieczniejszych kąpielisk w regionie! Szczegóły: TUTAJ

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~vanvolf
2014-07-24 10:12:09
z adresu IP: (37.7.xxx.xxx)
Ocena: 3
Przypomne że na rokitkach jest zakaz kąpieli (mimo że wstęp jest płatny) !
~dhdgfj
2014-07-23 22:42:52
z adresu IP: (88.199.xxx.xxx)
Ocena: 0
Jak ktoś sie topi a ty go ratujesz i ciebie jeszcze przytapia, to go w ryj. Na filmie widziałem.
~Zal
2014-07-23 21:14:22
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
Normalne zachowanie społeczne. Jeśli jest dużo ludzi i ktoś ma problem, to trzeba wskazać konkretną osobę żeby nam pomogła, gdyż wtedy odpowiedzialność spoczywa na niej i ona o tym wie. A tak to jest rozrzucona na 100 gapiów i każdy przerzuca ją na innych. Tak to działa
~kolega
2014-07-23 18:10:04
z adresu IP: (213.108.xxx.xxx)
Ocena: 2
brawo Jacuś!!
~Adam
2014-07-23 14:34:03
z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Ocena: 5
Nie umiem za dobrze pływać, a właściwie potrafię tylko utrzymać się na wodzie, ale w takiej sytuacji bym przynajmniej wszedł do wody po szyje aby pomóc chociaż w końcówce wyciągnąć topielca na brzeg. Każdy powinien pomagać na miarę swoich sił i możliwości. Szacunek dla Pana Policjanta za pomoc w potrzebie i uratowanie życia. Przykład dla innych.
~urlopowicz
2014-07-23 14:27:21
z adresu IP: (164.127.xxx.xxx)
Ocena: 9
BRAWO KOLEGO!!!!!to jest odruch prawdziwego gliniarza-jeśli wie,że jest w stanie kogoś uratować,pomóc czy zapobiec tragedii to to robi.Oczywiście różne są sytuacje i zawsze trzeba na nie spojrzeć "chłodnym okiem" bo parę przypadków odwagi policjantów mieliśmy a skończyło się tragicznie...Mam nadzieję kolego,że ktoś Cię chociaż po plecach poklepie i powie "dobra robota" bo ja kiedyś kierując autem (poza służbą) narażałem swoje życie i zdrowie zatrzymując nietrzeźwego kierowcę a mój naczelnik nawet słowem się nie odezwał jak przeczytał moją notatkę-ot widać uznał ,że to mój"zasrany obowiązek"... p.s.Dobrze,że nie wszyscy piszą tylko o naszych wpadkach bo na takich zdobywa się największą frekwencję...pozdrawiam wszystkich rodaków...
~religijny
2014-07-23 12:12:35
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: -5
To jest niezgodne z moimi przekonaniami religijnymi. Moje sumienie nie pozwala mi na to. I po kłopocie.
~ktoś
2014-07-23 11:31:20
z adresu IP: (195.74.xxx.xxx)
Ocena: 5
Gdyby rzuciło się do pomocy 7 osób i wszystkie utonęły to mielibyśmy sytuację jak w Karczówce. Może lepiej że wskoczył tylko jeden, który czuł się na siłach.
~Adam
2014-07-23 11:16:03
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 5
Ten policjant jest mistrzem świata za to co zrobił, a dla gapiów brawo brawo, gratulacje za to co macie w głowach..........
~gość
2014-07-23 10:28:31
z adresu IP: (89.229.xxx.xxx)
Ocena: -6
nie ma to jak przy policjancie po służbie zdobyć parę punktów wizerunkowych dla wciąż łaknącej pochwał Policji. Ciekawe czy ten policjant w razie wypadku przy tym zdarzeniu dostałby 80 czy 100% L4?
~Oj tam, oj tam
2014-07-23 10:27:42
z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
Ocena: -2
Do ~nnn - mam nadzieję, że gdyby Tobie przytrafiło się tonąć, to wśród tłumu gapiów znajdzie się ktoś, kto nie będzie myślał Twoimi kategoriami i - mimo wszystko - rzuci Ci choćby koniec linki holowniczej na ratunek.
~nnn
2014-07-23 10:18:13
z adresu IP: (77.252.xxx.xxx)
Ocena: 1
Czyli jakiś mądruś na lądzie wskaże sobie z tłumu kogoś kto nie umie pływać by ratował topielca, logika niesamowita. Poza tym panie wójcie nikt nie ma obowiązku, na szczęście, narażać życia za innych czy to się władzy podoba czy nie. Skoro lekarz ma prawo odmówić leczenia w imię sumienia to ja nie muszę stracić życia za głupka.
~lol2
2014-07-23 10:17:52
z adresu IP: (91.223.xxx.xxx)
Ocena: 2
Fajnie, że uratował i chwała mu za to że chciał i potrafił... a KIN-a na czerwono i tak pewnie dostanie.
~71 Salut
2014-07-23 09:24:36
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 6
Wójt zrobi kurs, ale nikt na nim się nie pojawi. Wiekszosc tego tłumu to patole. Zrobić awanture w klubie i cwaniakowac po miescie to pierwsi. W takich sytuacjach nigdy nie odwaza sie na działanie. Ograniczona masa.
~lol
2014-07-23 08:30:51
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 6
A może Wójt powinien zatrudnić ratownika ???
~Raf
2014-07-23 07:59:26
z adresu IP: (213.158.xxx.xxx)
Ocena: 11
Wieki szacunek dla Pana ratujacego.Mam dwa przyklady o znieczulicy.Pali sie samochod na drodze nikt nie reaguje wlasciciel lata wokół samochodu bo gasnica juz sie skończyła,2 osoby plus moja skroma osoba wyskoczyła z samochodu i użyła gaśnicy,udało sie ugasić.Drugi przykład masa ludzi nad wodą kobieta z dzieckiem wchodzi do wody ale traci grunt pod nogami i zaczyna sie topic wraz z dzieckiem kolega i ja wskoczylismy udalo sie,reszta myslała że kobieta zartuje
~Sri lanka
2014-07-23 07:44:51
z adresu IP: (188.29.xxx.xxx)
Ocena: 9
A może nikt nie potrafił pływać tylko policjant no brava dla niego tak działa znieczulenia
Reklama