Nie chcą straży miejskiej. Słusznie? (DYSKUTUJ)

Michał Wyszowski | Utworzono: 2014-08-14 07:52 | Zmodyfikowano: 2014-08-14 07:57
A|A|A

Fot. Michał Wyszowski (Radio Wrocław)

Tak o strażnikach miejskich mówi część mieszkańców Nowej Rudy. I chce, aby o przyszłości tej formacji zdecydowało referendum.

Pod wnioskiem w sprawie organizacji zebrali ponad sto trzydzieści podpisów i czekają na decyzję noworudzkich radnych. Jeden z inicjatorów referendum Andrzej Wyka, mówi, że najlepszym terminem przeprowadzenia głosowania są listopadowe wybory samorządowe. - Nie będzie argumentu, że to dodatkowe koszty i organizacja, problemów z frekwencji. Przepisy nie zabraniają organizacji referendum i wyborów w jednym terminie - mówi:

W Nowej Rudzie łącznie z komendantem pracuje dziesięciu strażników. Ich roczne utrzymanie kosztuję ponad pół miliona złotych. Burmistrz Tomasz Kiliński już zapowiedział, że straży nie zamierza likwidować. I staje w jej obronie. - Bezpieczeństwo i porządek publiczny są bardzo ważne. Jest gro zadań i rzeczy, które nie są i nie będą realizowane przez policję - argumentuje Kiliński:

Tymczasem według części mieszkańców straż jest zbyt droga i za mało skuteczna. Radni z Nowej Rudy jeszcze nie głosowali nad wnioskiem. Na Dolnym Śląsku kilka samorządów podjęło już decyzję o likwidacji straży. Tak zrobiono m. in. w Strzegomiu oraz Bystrzycy Kłodzkiej.

Sonda

Straż miejska...

Ta sonda już się zakończyła.
Powinna zostać zlikwidowana
67%
Jest potrzebna
33%

A jakie jest Wasze zdanie? Utrzymywanie strażników to dobry, czy zły pomysł? Zapraszamy do dyskusji!

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wacek
2014-08-14 21:24:02
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: -2
to prawda zajmują sie głównie mandatami a a nie dbaniem o bezpieczeństwo mieszkańców
~adela
2014-08-14 13:50:20
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -3
powtorze się, zapraszam na Norwida, nie trzeba duzo czasu zeby przekonac sie do jakiej roli sprowadza sie działanie strazników (nie ma to nic wspólnego z dbaniem o bezpieczenstwo i porzadek) i jakie zniwo zbierają
~Wolność Monarchia
2014-08-14 13:01:27
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: -1
Kolejna formacja pro-rządowa do pacyfikacji ludności!!! Dać mandat babci z pietruszką, bić kobiety, szarpać i zwijać dzieci, a przed chuliganami uciekać! Rozwiązać ich! Do Policji tez mądrych brać, nie debili!!!
~hrt
2014-08-14 11:08:16
z adresu IP: (185.32.xxx.xxx)
Ocena: 2
Szanowni Państwo mamy taką straż miejską na jaką nas sta. Oczekujecie dużej iloci patroli, kompetentnych i zaangażowanych w swoją prcę strażnuków? To wszstko kosztuje utrzymanie porzdku i bezpieczeństwa jest kosztowne.
~Papina
2014-08-14 11:04:13
z adresu IP: (80.52.xxx.xxx)
Ocena: 129
Przed chwilą w wiadomościach padłą informacja, że wyniki sondażu są: "pół na pół". Ja widzę większą przewagę osób opowiadających się za likwidacją...
~Ryhor
2014-08-14 10:17:49
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 2
Strażnik miejski, jeden śmiech, groteskowa postać - on się czuje niedowartościowany jako policjant, stróż prawa i stara się to nadrobić swoim zachowaniem i stosunkiem do ludzi. Wyżywa się , jest ważny, robi się niebezpieczny jak małpa z brzytwą i w końcu jest nieprzydatny, groteskowy i powszechnie nielubiany. Do likwidacji.
~Filip Dziedziniewicz
2014-08-14 09:43:46
z adresu IP: (83.21.xxx.xxx)
Ocena: 0
Fragment korespondencji z SM: SM: Z wielką atencją zapoznałem się z treścią zarzutów, które podnosi pan w treści pisma, Dokonałem także analizy interwencji zrealizowanych we wskazanym przez Pana rejonie(św Antoniego-Ruska). Informuję, że w od początku 2014 roku, do dnia dzisiejszego, funkcjonariusze Straży Miejskiej Wrocławia przeprowadzili tam 744 interwencji w wyniku których nałożono 905 mandatów karnych na kwotę ponad 93 tysięcy złotych. W tym czasie także usunęli 115 pojazdów. Powyższe jasno wskazuje, ze pańskie spostrzeżenia nie idą w parze z rzeczywistością. Nie neguje występowania opisanych przez pana czynów, lecz stanowczo odpieram zarzut dotyczący bierności w działaniu, Odp: Dziękuje za szybką odpowiedz. Postaram się rzetelnie ustosunkować do Pana argumentów i proszę o odpowiedź na pytania które się zrodziły. Przedstawione przez Pana liczby nie są małe, ale proszę spojrzeć na nie trochę inaczej: data Państwa odpowiedzi 23 lipca = 205 dzień roku 2014 interwencje - 3,6 interwencji na dzień mandaty - 4,4 mandatu na dzień pieniądze - 454 zł na dzień odholowane samochody - 1 na dwa dni(0,56 na dzień) Wynik nie zachwyca, nawet jeśli przyjmiemy, że na omawianym terenie pracowałby tylko jeden strażnik (jeden etat – 8h/dzień). Wydaje mi się, że aby określić skuteczność działań, jest konieczne trochę więcej danych. Ile na tym terenie jest realizowanych rzeczywistych "roboczogodzin" strażnika w dniach np. 16-23 lipca? Wtedy wystarczy dodać czwartą część miesięcznego czynszu, mediów za punkt informacyjny i koszt "roboczogodzin" brutto. Opuśćmy dla utrzymania prostoty wyliczenia, koszty administracji, zarządzania i struktury centralnej. Następnie podzielimy liczbę 744 przez 29 tygodni, co daje 26 interwencji na tydzień. Koszt wyliczony powyżej podzielimy przez 26 i wynikiem będzie, ile w olbrzymim zaniżeniu, na św. Antoniego kosztuje jedna interwencja Strażnika Miejskiego. Zaznaczam, że to Pan przytoczył liczby, ja tylko proszę o ich uzupełnienie i dokładniejsza interpretację. Niestety media nie opublikowały dalszej części korespondencji wiec moja dalsza korespondencja została zignorowana przez SM. Oryginalny list po wyszukaniu: Filip Dziedziniewicz gazeta
~Janusz Bartkiewicz
2014-08-14 09:20:34
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 4
Straż miejska jest absolutnie zbędna, ponieważ dubluje (ale nie zastępuje) zadania Policji. Policjanci przechodzą tzw. kurs podstawowy, który trwa 6 miesięcy, są więc w jakimś stopniu przygotowani do pracy na ulicy, do kontaktów z ludźmi itp. Oczywiście, widać sporo błędów, jakie policjanci (zwłaszcza ci młodzi) popełniają, ale są one systematycznie rugowane. Dzieje się tak, ponieważ policja funkcjonuje w systemie centralnego podporządkowania. Natomiast Straż Miejska funkcjonuje na zasadzie "każdy sobie rzepkę skrobie". Strażnicy nie przechodzą żadnych specjalistycznych szkoleń (na wzór policji), są źle wyedukowania, a już w zakresie prawa sytuacja woła o pomstę do nieba. Na utrzymanie straży miejskiej przeznaczane są potężne sumy z budżetów samorządowych. Np. w Wałbrzychu utrzymanie straży miejskie kosztuje miasto 3 miliony zł. Z mandatów wystawionych przez SM do tego budżetu wpływa 1 milion zł, a wiec dwa miliony wyrzucone są w błoto. Dzieje się tak dlatego, że w 130 tys mieście funkcjonuje 80 strażników, z czego jakaś części spełnia funkcje administracyjne albo siedzi w palcówce i jakieś inne dokumenty płodzi. Ponieważ funkcjonuje w systemie dwuzmianowym, w ternem wychodzi ok 30 strażników na zmianę. Wałbrzych to bardzo specyficzne miasto, albowiem jest potwornie rozciągnięte, a poszczególne dzielnice rozdzielone są zalesionymi wzgórzami lub niezagospodarowanymi hektarami łąk, a strażnik na interwencję nie pojedzie jednak autobusem, bo to nie mam sensu. Niedawno, kiedy dzwoniłem w sprawie potrzeby pilnej interwencji, od oficera dyżurnego SM dowiedziałem się, że nie jest ona możliwa ponieważ dysponuje on tylko jednym radiowozem, a ten akurat jest gdzieś na jakiejś interwencji. W dzielnicy Podzamcze (ok. 40 tys. mieszkańców) - wg tego dyżurnego - w istniejącej tam placówce jest tylko JEDEN strażnik i też interweniuje. Ten przykład wskazuje na bezsens utrzymywania organu, który nie posiada REALNEJ możliwości wypełnienia zadań, do jakich został powołany. Gdyby te miliony przekazać Policji, mogłaby ona wprowadzić na teren miasta kilkudziesięciu wyszkolonych i mobilnych funkcjonariuszy, których skuteczność i umiejętności są bez porównania większe, niż strażników miejskich, siłą rzeczy specjalizujących się w wystawianiu mandatów. Ponadto straż miejska nie posiada uprawnień do prowadzenia czynności procesowych (dochodzeń), tak więc wszelki sprawy wymagające tego typu działań i tak kierowane są do Policji. Ewentualnym rozwiązaniem byłaby zmiana ustawy o strażach, poprzez określenie że do wyłącznych I JEDYNYCH zadań straży jest pilnowanie utrzymywania czystości i porządku na posesjach miejskich, pilnowanie aby ich administratorzy (oraz administratorzy innych obiektów) przestrzegali regulaminów miejskich (prawo miejscowe), co jest przecież określone w kodeksie wykroczeń. Od ochrony bezpieczeństwa (w szerokim wymiarze) jest policja i inne organy mające podobne kompetencje.
~hrt
2014-08-14 09:18:04
z adresu IP: (185.32.xxx.xxx)
Ocena: -5
"Gdy są potrzebni to ich nie ma, nie przyjeżdżają do wezwań" jeżeli są sprawy ktorymi powinna zająć się straż miejska to znaczy, że jest potrzebna.
~sid v.
2014-08-14 08:56:02
z adresu IP: (82.143.xxx.xxx)
Ocena: -1
Straż miejska powinna działać w sferze utrzymywania czystości i ogólnego lokalnego porządku publicznego. Wszelkie kompetencje w odniesieniu do ruchu drogowego powinny zostać zlikwidowane - strażnik w razie stwierdzenia wykroczenia powinien zawiadamiać policję i do widzenia.
~jacek
2014-08-14 08:55:57
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: 2
Moje obserwacje działań straży miejskiej w Jeleniej Górze wywołują mieszane odczucia . Pozytywne to pilnowanie porządku na terenie miasta w tym ustalanie i pewnie karanie osób ,które spalają w piecach gumę , tworzywa i inne śmieci.Widziałem taką akcję osobiście. Ale z drugiej strony jest też strażnik ,który dokonuje pomiaru prędkości 100 m od wjazdu do miasta (Oś .Goduszyn) ,bez pojazdu stojąc tyłem do kierunku jazdy " strzela "z fotoradaru z pod podniesionej lewej ręki.Wszystko rozbija się o uprawnienia i to jest problemem.
~polo
2014-08-14 08:48:22
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 0
Straż miejska jest jak najbardziej potrzebna. Widać efekty jej pracy bezpośrednio wychodząc na ulicę. Interweniują w sprawach wydawało by się błahych ale stanowiących o bezpieczeństwie mieszkańców i porządku w mieście.
~adela
2014-08-14 08:43:58
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 1
zapraszam na Norwida we Wrocławiu, stoja jak te sępy. Ich rola sprowadza się li tylko i wyłacznie do czychania na potencjalna ofiarę i manadaciki. Natomiast tam gdzie powinni pilnowac porządku, gdzie są burdy, to ich nie ma, a w odpowiedzi na przyjęcie zgloszenia tłumacza ze to niebezpieczne
Reklama