Lubin: Legalna jazda autobusem na gapę? (POSŁUCHAJ)

Andrzej Andrzejewski, Piotr Pietraszek | Utworzono: 2014-08-22 10:38 | Zmodyfikowano: 2014-08-22 10:39
A|A|A

fot. Montiverdi/Wikipedia

Właściciele sklepów i kiosków już wycofali się ze sprzedaży przejazdówek, bo jak twierdzą "zysk z nich niewielki, a jak się nie sprzedadzą do końca miesiąca, to straty dość poważne". Nieformalnie miasto mogłoby odstąpić od sprawdzania pasażerów, tym bardziej, że wszyscy kontrolerzy korzystają z zaległych urlopów.

Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina ostrzega jednak, że taryfy ulgowej nie będzie: - Nie ma możliwości jeżdżenia po Lubinie darmowo. Na razie. Będzie to możliwe dopiero od września. Ta kontrola biletów musi być przeprowadzona, choćby ze względu na tych, którzy już takie bilety sobie kupili na zapas. Oni nie mogą czuć się pokrzywdzeni.

Do końca miesiąca w roli kontrolerów biletów w miejskich autobusach występują lubińscy strażnicy miejscy.

Choć od nowego miesiąca w Lubinie każdym autobusem miejskim jeździć się będzie za darmo, to do końca sierpnia pasażerów obowiązują bilety. Urząd miasta przyznał właśnie, że wszyscy pracownicy firmy kontrolerskiej - przed rozwiązaniem umowy o pracę - korzystają z zaległych urlopów. Paweł Łazor, zastępca komendanta Straży Miejskiej ostrzega, że jazda na gapę może się jednak zakończyć słonym mandatem: - Nadal obowiązują przepisy w tym zakresie. Taka sama sytuacja jak przeprowadzali kontrole rewizorzy, czyli wchodzi funkcjonariusz Straży Miejskiej do autobusu i robi kontrolę biletów. Wszelkie osoby, które jadą bez ważnego biletu - wobec nich zostaną podjęte stosowne czynności.

Kierowcy autobusów twierdzą z kolei, że od kilku dni maleje liczba pasażerów. Okazuje się bowiem, że część sprzedawców wycofała się już z dystrybucji biletów, bo po 1 września będą one miały wyłącznie wartość kolekcjonerską.

Komunikacja miejska bez biletów
Statystyki są bezwzględne: liczba pasażerów Miejskich Przedsiębiorstw Komunikacyjnych drastycznie maleje, a koszty utrzymania taboru do niskich nie należą. Dlatego samorządowcy z Dolnego Śląska coraz głośniej mówią o darmowych przejazdach autobusami. Prawdopodobnie pierwszym miastem bez kasowników i kontrolerów będzie właśnie Lubin. Prezydent tego miasta, Robert Raczyński zapoznał się z wynikami raportu na temat pasażerów i uznał, że zamiast zwiększania nakładów na pomoc społeczną, wprowadzi bezpłatne przejazdy dla wszystkich. Poza tym skoro miasto ma obowiązek prowadzenia komunikacji między dzielnicami, to warto, aby autobusy nie świeciły pustkami:

- Lubin jest zakorkowany trzy razy dziennie, to znaczy w okresie gdy wszyscy jadą do roboty z rana i wszyscy wracają. A w pozostałych godzinach miasto nie jest zakorkowane. Natomiast zlikwidowanie tego spowoduje, być może zwiększenie korzystania przez ludzi biedniejszych z autobusów. Pomysł prezydenta muszą jeszcze zaaprobować radni. Przy obecnym podziale głosów wydaje się to być zwykłą formalnością - mówi Raczyński.

Problem z komunikacją mają też inne miasta w Zagłębiu Miedziowym. Legnica to około 100 tysięcy mieszkańców i tyle samo aut jest zarejestrowanych w tamtejszym magistracie. Jeśli każdy mieszkaniec - bez względu na wiek - statystycznie ma do dyspozycji auto, to czy ktoś potrzebuje jeszcze miejskich autobusów?

Posłuchaj raportu Radia Wrocław:



Co na to wszystko eksperci? Ich zdaniem na początku zwolnienie z opłat przynosi przewoźnikowi straty w dochodach. W dalszej perspektywie przynosi jednak spore korzyści, bo do komunikacji miejskiej przekonuje się więcej osób. W naszym kraju prym w darmowej komunikacji wiodą małe miasta.

Jako pierwsi bezpłatne przejazdy wprowadzili w 2011 r. urzędnicy z podwarszawskich Ząbek. Ale tylko dla tych, którzy są zameldowani w tej miejscowości. Dalej poszli mieszkańcy Gostynia w województwie wielkopolskim, którzy zgłosili projekt darmowej komunikacji miejskiej dla wszystkich. Przeszedł on jednogłośnie. Do końca roku można podróżować bezpłatnie dwiema liniami autobusowymi w tym mieście. Pieniądze na utrzymanie połączeń pochodzą z gminnej kasy.

Od 1 maja za darmo, bezwarunkowo i bezterminowo mogą jeździć autobusami mieszkańcy w Żorach na Górnym Śląsku. Na terenie miasta w ramach bezpłatnej komunikacji kursuje tam 7 linii.

W Lesznie i Nysie środkami komunikacji miejskiej mogą za darmo podróżować tylko kierowcy samochodów. I to tylko tych sprawnych. Pasażerowie autobusów muszą mieć prawo jazdy i ważny dowód rejestracyjny pojazdu z badaniami technicznymi. Pomysł darmowej komunikacji rozważany był w Warszawie. Skończyło się ostatecznie na obniżkach cen biletów okresowych. I to jedynie dla osób zameldowanych w stolicy.Tańsza komunikacja to nie tylko zachęta do korzystania z transportu zbiorowego, ale także forma rekompensaty za uciążliwości związane z remontami. Z tego założenia wyszli urzędnicy w Łodzi, gdzie w związku z licznie zamykanymi ulicami i objazdami komunikacji miejskiej wydłużono okres obowiązywania biletów czasowych. Z tego samego powodu na obniżkę cen biletów komunikacji miejskiej zdecydowały się w tym roku m.in. władze Poznania, Ciechanowa i Grudziądza

Sonda

Bezpłatna komunikacja miejska to dobry pomysł?

Ta sonda już się zakończyła.
Tak
177
Nie
26
Wszystkich głosów: 203

Zdjęcie kontrolera biletów: Dezidor/Wikipedia

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~też legniczanin
2014-08-22 15:55:57
z adresu IP: (93.105.xxx.xxx)
Ocena: 0
Bo Lubin od dawna jest strefą wpływów i terenem działania MPK Legnica (linia "45", "40"... starsi pamiętają) tylko pod tymczasową okupacją PKS. :-)
~legniczanin
2014-08-22 15:36:41
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 0
Tylko dlaczego na zdjęciu zrobionym na osiedlu Piekary w Legnicy jest autobus MPK Legnica?
Reklama