Szpitale, za plecami NFZ, podzieliły się dyżurami

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2014-10-15 16:52 | Zmodyfikowano: 2014-10-15 17:21
A|A|A

fot. fot. Giuseppe Bollanti/Wikipedia

Radio Wrocław dotarło do dokumentu z którego wynika, że wrocławskie placówki, za zgodą wojewody dolnośląskiego, ustaliły grafik dyżurów. Szefowa Funduszu Woletta Niemiec mówi, że dowiedziała się o tym od nas. Nie kryła zaskoczenia. - Nie uczestniczyliśmy w tych ustaleniach i o nich nie wiedzieliśmy. To, że SOR jest w gotowości nie oznacza,że pozostałe oddziały mogą być uśpione. W żadnym punkcie umowy nie jest zapisane, że szpitale dyżurują wtedy, kiedy ustalą to z wojewodą. W mojej ocenie jest to niedopuszczalne - mówi Niemiec:

Edward Kostecki z wydziału zdrowia w urzędzie wojewódzkim tłumaczy, że intencją wojewody było zapewnienie jak najlepszej opieki poszkodowanym. Jak mówi, grafik powstał po uzgodnieniach z dyrektorami szpitali i konsultantem wojewódzkim, którzy twierdzili, że w mieście nie ma tylu neurochirurgów, by mogli dyżurować w pełnej obsadzie całodobowo. NFZ sprawdza tą sytuację i nie wyklucza wyciągnięcia konsekwencji wobec szpitali. 

CZYTAJ WIĘCEJ O DRAMATYCZNEJ ŚMIERCI CHŁOPCA

Ostre dyżury neurochirurgiczne już zniknęły. Wszystkie trzy szpitale w mieście, które mają oddziały neurochirurgiczne, mają być w gotowości 24/h na dobę z co najmniej dwoma specjalistami. O tej decyzji zostało powiadomione pogotowie, które nie musi szukać dyżurującego szpitala. 

Szef Dolnośląskiej Izby lekarskiej i jednocześnie chirurg ze szpitala im. Marciniaka Jacek Chodorski , który potwierdza, że w mieście wszyscy wiedzieli o podziale na ostre dyżury, mówi, że zaskakujące - jego zdaniem - jest to, że nie wiedział o tym lekarz koordynator który skierował śmigłowiec LPR na Borowską: 

Po śmierci 8-latka, którego nie przyjął szpital przy ul. Borowskiej, urząd wojewódzki tłumaczył, że przy placówce działa Centrum Urazowe, które powinno być gotowe na przyjęcie dziecka. Sprawę bada prokuratura. Trwają także kontrole NFZ i Ministerstwa Zdrowia.

Elżbieta Osowicz
Elżbieta Osowicz
Radio Wrocław

Urzędnicy, zarówno w urzędzie marszałkowskim, jak i wojewódzkim zapewniają, że żadnych ostrych dyżurów nie ma i nie było. Jarosław Maroszek z UM przekonuje, że podległy mu szpital wypełnia w stu procentach kontrakt z NFZ. Taka odpowiedź została też przekazana rzeczniczce praw pacjenta, która pytała o to, czy we Wrocławiu szpitale dyżurują rotacyjnie. Na stronie internetowej UM można jednak znaleźć wykaz dyżurów (neurochirurgicznych, okulistycznych i naczyniowych) za ostatnie lata. Nie ma jednak ostatniego kwartału tego roku, w miejscu grafiku jest informacja ZAWIESZONE (zobacz zdjęcie poniżej) . Pytanie - po co było zawieszać coś czego rzekomo nie było?

Inne pytanie - dlaczego nie wiedział o dyżurach NFZ, skoro były one publicznie ogłaszane na stronie internetowej urzędu? Zdaniem szefowej Funduszu Violetty Niemiec, SOR to nie tylko jeden dyżurny lekarz w izbie przyjęć, ale cały zespół medyków, gotowy przyjąć nagły przypadek czy przypadki. Urzędnicy wojewody i marszałka tłumaczą, że "ostre dyżury" miały być tylko wzmocnieniem pracujących całodobowo Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych. W praktyce - jak mówią nam nieoficjalnie pracownicy pogotowia ratunkowego - trzeba było szukać pomocy w placówce, która właśnie miała ostry dyżur, bo pozostałe nie były przygotowane.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~inocom
2014-10-16 09:57:03
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: 1
Jak się nazywa ten wojewoda? Wojewoda jest przedstawicielem rządu w terenie.
~Supernova
2014-10-16 09:56:53
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: -2
Tylko Korwin może nas uratować.
~jjjjjjjj
2014-10-16 09:34:15
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: -2
nie moze byc odnosnikow, wiec wejdzcie na strone urzedu marszalkowskiego, wejdzcie w bip wpiszcie ostre dyżury w google i tez najdziecie
~nie ma winnych?
2014-10-16 00:15:05
z adresu IP: (31.175.xxx.xxx)
Ocena: 4
w tym kraju DOBROBYTU SPOŁECZNEGO nie ma winnych , PASUJE TEN STAN widać wszystkim
~resztka nadziei
2014-10-15 22:29:28
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 4
Widzę że Pani red Osowicz jakoś udało się nie założyć knebla (brawo). Tylko krótkie info z ub. piątku TV Polsat godz 19 oświadczenie krajowego konsultanta ds. med ratunkowej - pojutrze mój raport z propozycjami zmian personalnych będzie na biurku min zdrowia.... No to czekamy.
~Kazimierz57
2014-10-15 20:29:45
z adresu IP: (91.202.xxx.xxx)
Ocena: -2
Tak przykro czytać takie wiadomosci! Oddaję krew od 40 lat, majac nadzieję że pomagam komuś bezinteresownie... Jak to możliwe? W takim miescie i w XXI wieku?!
~Kuba
2014-10-15 19:35:42
z adresu IP: (89.200.xxx.xxx)
Ocena: -10
Amerykę odkryli. Nie pierwsze i nie ostatnie miasto gdzie jest fizyczny "podział" dyżurów, mimo że w papierach jest inaczej.
~Supernova
2014-10-15 18:00:57
z adresu IP: (79.188.xxx.xxx)
Ocena: 3
Dziwne, że Pani Niemiec nic o tym nie wiedziała, skoro na stronie Urzędu Marszałkowskiego z Dolnego Śląska takie grafiki wisiały na okrągło, żeby nikt nie miał wątpliwości. W BIPie - plan dyżurów specjalistycznych:) Bujda:):):)
~jaku
2014-10-15 18:00:37
z adresu IP: (83.29.xxx.xxx)
Ocena: 6
Ale bzdura! Wszyscy wiedzieli ze tak jest i bylo ttak od 1000 lat. Teraz kazdy się wybiela i kryje swoj... Moglo tak byc i moze tak byc,pytani powinno byc inne - czy bez badania i zapatrzenia migli odesłać. Na pewno nie!! Koordynator tez o tym na pewno wiedzial,a decyzje taka podjal,bo: Wojsko nie leczy dzieci, dwa: Borowska ma centtrum urazowy! Szukanie kozla ofiarnego poza szpitalem... Teraz fdopieri beda jazdy! Oko,urolog,naczyniówka tez beda wszędzie codziennie?? Niie ma nic lepszego niz zmeczeni lekarze!
~słuchacz
2014-10-15 17:47:46
z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Ocena: 0
Najlepiej wysłuchać drugiej strony, czyli zapytać co sam poszkodowany zrobił? Czy rzeczywiście sam się wypisał? Prawda jest tylko jedna i pewnie leży po środku.
Reklama