Specjalny program z Wyspy Słodowej w Radiu Wrocław!

Michał Hamburger | Utworzono: 2014-10-21 12:58 | Zmodyfikowano: 2014-10-21 12:58
A|A|A

fot. archiwum prw.pl

Przypomnijmy - o tym, że urzędnicy powiedzieli "nie" dla organizacji masowych imprez na wyspie, informowaliśmy jako pierwsi. Decyzja była dość zaskakująca, bo jeszcze miesiąc temu Małgorzata Szafran z biura prasowego wrocławskiego magistratu informowała nas, że to miejsce zostało stworzone właśnie dla dużych imprez i że żadnego zakazu nie będzie.  

Lech Janerka
Lech Janerka
muzyk
To wielka strata dla miasta, bo to świetne miejsce na koncerty. Nie bardzo widzę alternatywę, gdzie teraz miałyby się odbywać takie plenerowe imprezy? Pola Marsowe? Tam też jest jakiś problem. Stadion? Kto tam wpuści młodzież, a poza tym jakie byłby tego koszty? Grałem wiele razy na Wyspie, to dobre, odseparowane miejsce. A że generuje hałas? Przecież to nie zdarza się często, koncerty odbywają się tylko od czasu do czasu.

Urzędników przekonali m.in. właściciel dwóch hoteli znajdujących się na wyspie. Marek Kochanowski, dyrektor Hotelu Tumskiego mówi, że nie same koncerty są problemem, ale godziny przygotowań i prób. - Od 2009 roku piszemy do magistratu, aby ograniczył liczbę wydarzeń na wyspie - mówił nam.

Podobnego zdania jest Jerzy Sznerch, przewodniczący rady osiedla Nadodrze. Podczas audycji mówił, że mieszkańcy bardzo często skarżyli się na hałasy:

Taką decyzją oburzeni są m.in. studenci: - Nie wiemy, gdzie w tym roku zorganizujemy juwenalia. To właśnie na wyspie organizowaliśmy co roku juwenalia. Innego miejsca nie mamy i pewnie nie znajdziemy - mówi Natalia Jama przewodnicząca wydziału filologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Rafał Stankiewicz z Samorządu Studenckiego mówił na Wyspie, że to bardzo specyficzne, klimatyczne miejsce:

Gdy ogłosiliśmy decyzję urzędników, zdumienia nie krył Krzysztof Jakubczak, organizator koncertów. - Wyspa Słodowa od 20 lat służy wrocławianom i remontowana właśnie pod tym kątem. Nie rozumiem takiej decyzji. Za chwilę w mieście nie będzie się działo nic. - To absurd. Może zakażemy też koncertów w Rynku - wtórował mu Bartłomiej Knapik z Towarzystwa Upiększania Miasta. Tymczasem prezydent Dutkiewicz uspokajał: - Nie ma zakazu organizacji imprez masowych, nie zamykamy Wyspy Słodowej, tylko wprost przeciwnie - otwieramy ją. Na Wyspie stało się bardzo dużo dobrego. Jest oczyszczona z chuligaństwa i śmiecenia.

ZOBACZ TEŻ, CO O ZAMKNIĘCIU WYSPY DLA DUŻYCH IMPREZ MÓWIĄ INNI KANDYDACI NA PREZYDENTA WROCŁAWIA

Decyzję prezydent nazwał jedynie korektą, w dodatku zapowiadaną od dwóch lat. - Dotyczy prośby pod adresem kilku organizatorów, aby największe i najgłośniejsze imprezy odbywały się w innym miejscu. Będą koncerty i imprezy masowe, ale nieco mniej głośne - wyjaśniał prezydent i podkreślał, że jest to zbieżne z oczekiwaniami okolicznych mieszkańców. - Mnie się takie przedsięwzięcie, uspokajające i otwierające Wyspę Słodową, podoba. Na nikogo się nie obrażam, także i na tych, którzy woleliby koncertować na Wyspie. Mam trochę inne zdanie na ten temat - mówił Radiu Wrocław Rafał Dutkiewicz.

Maciej Kurowicki
Maciej Kurowicki
muzyk
Zrobiło mi się smutno, bo wiele razy we wszystkich swych wcieleniach artystycznych- amatorskich i profesjonalnych - grałem na Wyspie Sodowej. Wielokrotnie też byłem po prostu widzem, bo odbywały się tam wyjątkowe koncerty, których nie zapomnę. Do dziś wspominam niezwykły koncert w latach 90., na którym na jednej scenie zagrali Marek Grechuta i Kazik. To miejsce ważne, kulturotwórcze. Skoro hałas jest takim problemem, może wprowadzić limit np. 5 dużych koncertów w roku. 5 dni z muzyką na cały rok chyba nie byłoby takim problemem?. Zadziwia mnie ta decyzja, mam tu skojarzenia ze sprawą Krzysztofa Mieszkowskiego i jego odwołaniem. Po raz kolejny kultura przegrywa przez niezrozumiałe decyzje urzędników. (fot. Marta Malikowska)

Wielu mieszkańców nie rozumie nowej decyzji, są jednak i tacy, którzy ją popierają. O wszystkich za i przeciw dyskutowaliśmy w audycji wprost z Wyspy Słodowej. W dyskusji dotyczącej wprowadzenia zakazu wzięli udział przedstawiciele Rady Osiedla Nadodrze, Zieleni Miejskiej, Uniwersytetu Wrocławskiego. Swój głos w debacie mieli też wrocławscy dziennikarze i lider Hurtu Maciej Kurowicki. 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~elwira
2014-10-23 10:59:04
z adresu IP: (77.101.xxx.xxx)
Ocena: 0
uwazam ze3 miejsce slodowe jest dobre haslas to tez mozna powiedziec o rybku tez nie bedzie koncertow bo jest duzt halas tam tez mieszkaja ludzie
~elwira
2014-10-23 10:57:26
z adresu IP: (77.101.xxx.xxx)
Ocena: -2
przestancie kurcze to przeciez jak ktos sobie wypije jedno piwo to nic takiego chyba od razu na policje to jest absurd student ogarnij sie to ze ty nie pijesz piwa to nieznaczy ze wszyscy musza nie pic piwa
~student
2014-10-21 23:27:03
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: 1
Bardzo dobrze! Dość zapijaczonej hołoty na wyspie. Zobaczę kogoś z piwem - od razu zgłaszam policji. Tyle w temacie
~mack44
2014-10-21 17:03:21
z adresu IP: (31.1.xxx.xxx)
Ocena: -1
pan dyrektor od zieleni to jakiś następny dyletant i oderwany od rzeczywistości zupełnie zakuty łeb, powtarzający jakieś bzdury o bezpieczeństwie -- najlepiej zamknąć wszystko wprowadzić znowu stan wojenny i będzie" miasto spotkań i otwartości" --- skrajny debilizm -- i P.Prezydent Dudkiewicz taką decyzje akceptuje??? to już traci kilka głosów tak na marginesie --- gdzie ta wrocławska wolność otwartość gościnność --miasto schodzi na psy --
~qrak
2014-10-21 15:43:46
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 3
pola marsowe i nowy stadion to lepsze miejsca na duże plenerowe imprezy, wyspa słodowa dobrze sprawdza się jako miejsce koncertowe dla młodych zespołów
Reklama