Jeżów Sudecki: Wieś ze skrzydłami (REPORTAŻ)

Piotr Słowiński | Utworzono: 2014-10-23 07:23 | Zmodyfikowano: 2014-10-23 09:43
A|A|A

Zdjęcia z albumu "W obiektywie Ryszarda Witkowskiego"

Bezzałogowy śmigłowiec do zastosowań wojskowych powstaje przy współudziale polskich uczelni w zakładzie szybowcowym w Jeżowie Sudeckim. Są tam też budowane i remontowane szybowce. - To ta sama firma, która w czasach niemieckich stworzyła podwaliny pod masowy sport szybowcowy na całym świecie - mówi pilot i autor opracowania o historii jeleniogórskiego lotnictwa Stanisław Januszewski. Twórcą zakładu był Edmind Schneider, szybownik i konstruktor.

- W 1931 roku stworzył szybowiec Grunau. Produkcja się rozwijała, więc dobudował kolejne pomieszczenia. To był największy zakład na świecie. Niemcy w wielu ośrodkach budowali szybowce, ale nigdzie na taką skalę. Dzięki produkcji Schneidera, rozwinęło się szybownictwo na świecie - wyjaśnia Januszewski.

Już wcześniej zorientowano się, że z góry można latać. Na samym początku proste szybowce, które wtedy powstawały, startowały za pomocą lin gumowych - coś na zasadzie procy. - Z tyłu było kilku młodzieńców, którzy trzymali za sznurek. Z przodu za hak podczepione były grube liny naciągane przez innych ludzi. Jak były dobrze naciągnięte, ci z tyłu puszczali i szybowiec ruszał - wyjaśnia Januszewski.

W Jeżowie szkolili się i pracowali, już w czasach polskich, szybowcowi mistrzowie świata. Przed wojną zaś osoby, których nazwiska znane są do dziś, np. Hanna Reitsch (jej zdjęcie w znajdziecie w galerii)  - sławna niemiecka pilotka, która urodziła się w Jeleniej Grze, jej dom stoi przy ul. Bankowej 11. Reitsch wyszkoliła się w 1931 roku. W tej samej grupie był Werner von Braun, późniejszy specjalista od rakiet. Von Braun mieszkał nawet w sąsiedniej wsi Bystrzyca, skąd przeniósł się później do Berlina.

Jak to się stało, że ta mała wioska stała się światowym centrum szybownictwa? W cyklu "Ocalić od zapomnienia" zapraszamy do wysłuchania reportażu "Wieś ze skrzydłami":

Zdjęcia z albumu "W obiektywie Ryszarda Witkowskiego" pochodzą z opracowania wydanego na 90-lecie lotnictwa w Jeżowie "Grunau/Jeżów historia skrzydłami pisana". Zgody na publikację fotografii udzielił Henryk Mynarski, właściciel fabryki szybowców w Jeżowie.

ZOBACZCIE KONIECZNIE INNE REPORTAŻE Z CYKLU OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA

 

 



 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~maniek
2019-02-21 09:34:05
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 0
Galgenberg to Szubieniczna góra.
~pam
2014-11-29 15:37:37
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dlaczego dawniej budowano samoloty amatorskie, a w dzisiejszych czasach nie ? Bo teraz nie wolno, bo ULC i policja ściga ! Teraz trzeba mieć ok miliona zł, zeby coś zacząć! Poza tym lobbyści lotnictwa blokują wszelkie inicjatywy. Kiedyś były nawet fora ludzi budujących samoloty, ale znikły.... -chyba nakaz odgórny... Tak jak z rurami PA6, też nie ma, chyba że się kupi 1 tonę. Dziwne to wszystko. Ale to są blokady odgórne,żeby ludzie nie mogli zajmować się budową samolotów i innego sprzętu latającego.
~Jaromir
2014-10-23 10:14:10
z adresu IP: (80.52.xxx.xxx)
Ocena: 9
Latałem W Jerzowie na lotni w połowie lat 80 zeszłego wieku jako nastolatek ;-)
Reklama