Zdrojewski musi przeprosić laureata Oscara (ZOBACZ)

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-10-23 10:41 | Zmodyfikowano: 2014-10-23 14:08
A|A|A

fot. prw.pl, R.Komorowski (Wikimedia Commons)

Rybczyński domagał się przeprosin w sprawie związanej z jego zwolnieniem z Centrum Technologii Audiowizualnych we Wrocławiu. Reżyser poczuł się urażony słowami Zdrojewskiego, który mówił, że Rybczyński żądał zatrudnienia w placówce, na wysokim stanowisku swojej żony. Ówczesny minister kultury odmówił.

Minister przegrał proces i ma zamieścić w prasie przeprosiny w tej sprawie. Wcześniej oświadczył w mediach, że Zbigniew Rybczyński żądał zatrudnienia w placówce swojej żony na stanowisku dyrektorskim. Artysta temu zaprzeczał a dziś sędzia Agata Fiałkowska - Sobczyk przyznała mu rację:

Żona Zbigniewa Rybczyńskiego, Dorota Zgłobicka tak skomentowała wyrok:

Oświadczenie byłego ministra kultury z przeprosinami wobec Rybczyńskiego mają się ukazać w Gazecie Wrocławskiej. Wyrok jest nieprawomocny.

Bogdana Zdrojewskiego nie było w sądzie. Przesłał jednak do naszej redakcji oświadczenie:

OŚWIADCZENIE BOGDANA ZDROJEWSKIEGO

„Ze spokojem przyjmuję dzisiejsze orzeczenie Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Szczegółowe odniesienie do jego sentencji będzie możliwe dopiero po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem. Jednak już teraz mogę powiedzieć, że wniosę w tej sprawie apelację i będę walczył do skutku. Nie zgadzam się bowiem z argumentacją powoda przyjętą przez Sąd. Jeżeli dziś miałbym ponownie podjąć decyzję w przedmiocie wniosku, o utworzenie nowego stanowiska, o bardzo szerokich kompetencjach, podległego jedynie dyrektorowi, zaś pomiędzy osobami zajmującymi te stanowiska trwałyby więzi rodzinne - decyzja w dalszym ciągu byłaby odmowna.”

Konflikt między Zbigniewem Rybczyńskim, a Bogdanem Zdrojewskim wybuchł z całą siłą, po tym jak artysta został zwolniony z Centrum Technologii Audiowizualnych we Wrocławiu. Obecny dyrektor instytucji zawiadomił prokuraturę o możliwych malwersacjach finansowych, w tym z udziałem Zbigniewa Rybczyńskiego. Laureat Oscara swoje wątpliwości również zgłosił do prokuratury. Oprócz tego toczą się dwa postępowania cywilne, które laureat Oskara wytoczył Zdrojewskiemu w związku z wypowiedziami publicznymi na swój temat - jedno we Wrocławiu, drugie w Warszawie.

Przeczytaj również:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ater
2014-10-24 06:03:45
z adresu IP: (5.174.xxx.xxx)
Ocena: 0
śmiechu warte szacunek do historii marny jeśli niszczone są zabytki tak po prostu i tak łatwo właściciele tym się nie martwią a prawo ma to gdzieś rząd swoje to co służyło wieki od chodzi a młodzi gonią za kasą po co im pamięć ale to nie do wszystkich człowiek człowiekowi było będzie zostanie nowe auto dom jednorodzinny i jaki szczęśliwy że ma pracę nic to warte jedna radość że przeminie i ciało nie będzie widziało czuło
~cola
2014-10-23 21:46:44
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: -1
No jak to Zdrojewski uchodzący za guru wszelkich cnót kłamie? A taki był prawdomówny przez wiele lat-jak ja się dałem nabrać!
~www
2014-10-23 16:38:11
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: -4
PO we Wrocławiu jest już skończona ale nadal wierzy, że 16-tego znowu się uda- otóż litości nie będzie.
~ater
2014-10-23 15:30:16
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: -7
nic dziwnego że zostawił zabytki w stanie rozkładu kochana prywatyzacja jako ona szczęśliwa że ziemia zostanie po tym co historią nazwane przynajmniej jest tak we wsi Żarki Średnie
~ZXV
2014-10-23 13:51:10
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: -13
Mówiąc ludzkim językiem minister (od kultury!!) mówił nieprawdę.
~wrocławianin
2014-10-23 13:39:11
z adresu IP: (5.226.xxx.xxx)
Ocena: -3
Brawo. Teraz czas na naszego cara. Wrocławianie czekają na kolejne wyroki.
Reklama