Kolejna wygrana koszykarzy PGE Turowa Zgorzelec

Robert Skrzyński | Utworzono: 2014-10-26 20:04 | Zmodyfikowano: 2014-10-26 20:05
A|A|A

fot. Grzegorz Bereziuk

Mistrzowie Polski byli zdecydowanym faworytem konfrontacji z beniaminkiem rozgrywek. Zespół Miodraga Rajkovicia nadal musi sobie radzić bez kontuzjowanych Łukasza Wiśniewskiego i Mateusza Kostrzewskiego. W składzie pojawił się już za to Michał Chyliński.

Początek spotkania był wyrównany. Po 3 minutach gry na tablicy wyników był remis 9:9. Ciężar zdobywania punktów brał na siebie w tym czasie Tony Taylor, który zdobył 5 punktów. W drużynie beniaminka fantastycznie spisywał się LaMarshall Corbett. Po jego akcji 3+1 gospodarze objęli prowadzenie 13:9. Wówczas na placu gry pojawił się Damian Kulig i niemal natychmiast popisał się akcją 2+1. Zespół z Torunia utrzymywał minimalną przewagę i na 4 minuty przed końcem pierwszej kwarty zespół gospodarzy prowadził 16:14. Kolejnych pięć punktów zdobyli jednak zawodnicy Turowa i objęli prowadzenie 19:16. Skutecznością imponował Nemanja Jaramaz, który miał na swoim koncie 7 punktów. W końcówce kwarty mistrzowie Polski zagrali bardzo skutecznie i ostatecznie po 10 minutach gry prowadzili 25:18.

Na początku drugiej kwarty Corbett skutecznie egzekwował dwa rzuty wolne. Turów odpowiedział dobrymi akcjami Michała Chylińskiego, który zdobył 4 punkty a po kolejnym trafieniu Vlada - Sorina Moldoveanu zespół ze Zgorzelca na 7 minut przed przerwą prowadził 31:23. Po kolejnych dwóch minutach na tablicy wyników było 35:24 dla mistrzów Polski. Zgorzelczanie zbudowali bezpieczną przewagę a trener Rajković starał się rotować składem. Gospodarze odrobili część strat i na niespełna 3 minuty przed końcem tej części gry przegrywali 30:38.
Przez kolejnych 90 sekund zespół Turowa nie potrafił zdobyć jednak punktów ale zespół z Torunia także nie potrafił zdobyć większej liczby punktów. Jednak po kolejnym skutecznym rzucie Corbetta mistrzowie Polski mieli już tylko 4 punkty przewagi. Na szczęście szybko odpowiedział Chyliński, ale równo z końcową syreną do kosza znów trafił Corbett i po 20 minutach gry Turów prowadził tylko 40:36.

Pierwsze fragmenty trzeciej kwarty ponownie były wyrównane. Po skutecznych rzutach wolnych Taylora Turów prowadził 44:38, ale niesamowity Corbett odpowiedział trafieniem za trzy punkty i na osiem minut przed końcem tej części gry przewaga mistrzów Polski zmalała zaledwie do trzech punktów. Kolejne akcje przyniosły niespodziewane prowadzenie drużynie z Torunia. Na niespełna sześć minut przed końcem trzeciej kwarty skutecznym rzutem za trzy punkty popisał się Jarosław Zyskowski i Polski Cukier objął prowadzenie 47:46. Chwilę później kolejne punkty zdobył Aleksander Perka. Przy stanie 54:48 dla gospodarzy o czas poprosił Miodrag Rajković. Kolejne chwile przyniosły trzy punkty dla Turowa, bo akcją 2+1 popisał się Damian Kulig. To właśnie reprezentant Polski swoją skutecznością starał się odrobić straty drużyny ze Zgorzelca. To się udało, bo mistrzowie Polski nie tylko odrobili straty, ale uzyskali przewagę i o bjęli prowadzenie 61:56. Ostatecznie na dziesięć minut przed końcem meczu Turów prowadził 61:57.

Początek ostatniej kwarty to skuteczna gra Jaramaza, który zdobył pięć punktów i zespół ze Zgorzelca prowadził 66:59. Szybko jednak odpowiedział skutecznym rzutem Krzysztof Sulima. Przewaga Turowa wzrosła do dziesięciu punktów po tym jak na sześć minut przed końcem meczu za trzy trafił Chyliński. Po wypracowaniu tej przewagi mistrzowie Polski mogli poczuć się trochę spokojniej. Na trzy minuty i czterdzieści sekund przed końcem spotkania wynosiła ona osiem punktów. Za chwilę skutecznym rzutem zza linii 6,75 popisał się Vlad - Sorin Moldoveanu i było już 76:65 dla Turowa. Ostatecznie mistrzowie Polski pokonali beniaminka rozgrywek 80:70 a najwięcej punktów dla zespołu ze Zgorzelca zdobyli Michał Chyliński 17 i Nemanja Jaramaz 16.

 

Polski Cukier Toruń - PGE Turów Zgorzelec 70:80 (18:25, 18:15, 21:21, 13:19)

Polski Cukier Toruń: LaMarshall Corbett 34, Aleksander Perka 8, Krzysztof Sulima 6, Jarosław Zyskowski 6, Zarko Comagic 5, Jamar Diggs 4, Sean Denison 3, Michał Jankowski 3, Marcin Nowakowski 1, Adam Lisewski 0, Mateusz Jarmakowicz 0.

PGE Turów Zgorzelec: Michał Chyliński 17, Nemanja Jaramaz 16, Damian Kulig 15, Tony Taylor 10, Mardy Collins 9, Vlad-Sorin Moldoveanu 5, Filip Dylewicz 4, Ivan Zigeranovic 4, Jakub Karolak 0, Michael Gospodarek 0, Bartosz Jyż 0, Uros Nikolic 0.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama