Kominiarze nie mają złudzeń - znów będą ofiary (Posłuchaj)

Michał Wyszowski | Utworzono: 2014-10-27 07:22 | Zmodyfikowano: 2014-10-27 07:37
A|A|A

zdjęcia: archiwum prw.pl

Fachowcy mówią, że to prawdziwy cud, że takie wypadki jak niedawny w Katowicach, gdzie w wyniku wybuchu zawaliła się kamienica, nie zdarzają się znacznie częściej. Najgorzej jest w starym budownictwie, a największe zagrożenie to samowolne przeróbki instalacji gazowych i… zbyt szczelne mieszkania. Strażacy już nawet nie apelują, a błagają o kontrole i rozsądek. Bo czasem wystarczy tylko otworzyć okno.

Od początku sezonu grzewczego w Polsce siedem osób śmiertelnie zatruło się tlenkiem węgla. Ponad siedemdziesiąt osób w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Powody wypadków niemal zawsze są takie same. Mistrz kominiarski Jerzy Siara mówi, że tragedii uniknąć można w bardzo prosty sposób:

Palący problem Legnicy
Palący problem Legnicy

Na początku roku pisaliśmy, że strażnicy miejscy z Legnicy walczą o czyste powietrze w mieście przy pomocy bloczków mandatowych. Wszystko przez palenie w piecach śmieciami. Konsekwencje były dotkliwe: 500 złotych mandatu lub do 5 tysięcy złotych grzywny. Roman Czernik, mieszkaniec Zakaczawia - jednej z najbardziej zaniedbanych dzielnic miasta - uważał, że to władze miasta są współodpowiedzialne za gęsty, gryzący dym nad Legnicą: - Przecież ludzie najubożsi muszą palić tym, co mają, bo nie mają środków. Palą meblami, starymi butami, ciuchami, materacami ze starych wersalek, gąbki i inne rzeczy. Przecież czasem nie można przejść. Jak jest niskie ciśnienie, to aż dusi w gardle. Oczy pieką - mówił Roman Czernik. Problem w tym, że najczęściej na palenie w piecach śmieciami decydują się ci, których nie stać na wydatek 700 złotych za tonę węgla. Zdecydowanie taniej wychodzi ogrzewanie gazem, ale na taką instalację trzeba wydać przynajmniej kilka tysięcy. Jako dobry przykład rozwiązania problemu mieszkańcy Zakaczawia wskazują Kraków. W ciągu pięciu lat władze dawnej stolicy chcą zlikwidować wszystkie piece kaflowe w mieście. W zamian za to oferują nawet 90-procentowy zwrot kosztów montażu czystych i o wiele bardziej ekonomicznych systemów ogrzewania gazowego. Samorządowcy z Legnicy wyjaśniali, że na podobne ulgi w kasie miasta nie ma pieniędzy. Strażnicy miejscy z Legnicy zastrzegali, że sprawdzają czym pali się w piecach wyłącznie na prośbę mieszkańców, którym przeszkadzał gęsty, gryzący dym z komina i nieznośny fetor palonego plastiku czy gumy. Andrzej Andrzejewski

Tlenek węgla jest bezwonny i bardzo groźny. Przy sporym stężeniu w powietrzu do śmierci prowadzą zaledwie dwa, trzy wdechy.

Poza tym nie oszczędzajmy na kontrolach - dodają specjaliści, prosząc o dokładne sprawdzenie instalacji grzewczych przed zimą. Praktyka pokazuje, że większość ludzi tego nie robi, albo sprawdza kominy na własną rękę. Mariola Kraus z wałbrzyskiego inspektoratu nadzoru budowlanego mówi, że problemem jest nie tylko brak kontroli. Problemem jest również to, że zarządcy nieruchomości masowo ignorują ich wyniki:

W najgorszych przypadkach inspektorat wydaje nakaz i zmusza lokatorów do przeprowadzenia remontu. Zdarza się, że wcześniej dochodzi do tragedii, na przykład wybucha pożar.

Posłuchajcie:

W ostatnim sezonie zimowym (od 1.09 2013 r. do 1.03.2014 r.) w wyniku zaczadzenia śmierć na Dolnym Śląsku poniosło 12 osób, a 415 zostało poszkodowanych. W całym kraju od zatrucia tlenkiem węgla zginęło w tym samym czasie łącznie ok. 70 osób. - Statystyka jest niższa niż w latach poprzednich - mówi Krzysztof Gielsa z dolnośląskiej straży pożarnej. - Dwa lata temu zimą w całym kraju czad zabił ok. 100 osób. Mniejsza liczba ofiar śmiertelnych to niestety nie efekt kampanii edukacyjnej, ale przede wszystkim skutek łagodnej ostatniej zimy i rzadszego używania instalacji grzewczych - dodaje rzecznik prasowy KW PSP we Wrocławiu. Od 1 września tego roku na Dolnym Śląsku w wyniku zatrucia tlenkiem węgla do szpitali trafiło już 10 osób. (PP)

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ater
2014-10-27 14:28:21
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 1
może się zainteresować z osobna tym piecem wyczyścić samemu komin i co tylko potrzebne poczytać co to gaz a jak wybuchnie to się dowiemy
~Taaa
2014-10-27 10:38:07
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 3
Państwo ci cokolwiek obniży, naiwny, co najwyżej życie ci skróci
~jan
2014-10-27 10:26:20
z adresu IP: (188.121.xxx.xxx)
Ocena: -1
Od kiedy ogrzewanie gazowe jest tańsze od węglowego....? Za wikipedią: węgiel kamienny 21MJ/kg gaz ziemny 36MJ/m3 Ceny (około): węgiel 80gr/kg gaz 2,5zł/m3 Koszt energii: 21MJ/80gr = 3,8gr/MJ 36MJ/2zł = ~7gr/MJ
~Hahahaha!
2014-10-27 09:00:18
z adresu IP: (198.240.xxx.xxx)
Ocena: 1
Skoro opał jest taki drogi to nie ma się co dziwić, że ludzie palą byle czym i nie wietrzą mieszkań. Niech państwo postara się o obniżkę cen!
Reklama