Twierdza Wrocław i rycerz na kocie (PRZEGLĄD PRASY)

Wacław Sondej | Utworzono: 2014-12-02 07:05 | Zmodyfikowano: 2014-12-02 08:09
A|A|A

archiwum prw.pl

Sebastian Mila pytany o kadrę mówił - "na zgrupowanie reprezentacji, to ja mogę nawet rowerem jechać". Kiedy prezydent Dutkiewicz chwali wrocławskie inicjatywy oddolne, warte zrealizowania postulaty obywatelskie, to zawsze na końcu okazuje się, że przybędzie nam nowa trasa rowerowa. Jakoś tak to wychodzi. Po prostu musimy się uczyć skuteczności od rowerowego lobby.

A propos postulatów: wczoraj Gazeta Wrocławska zliczyła 100 przedwyborczych obietnic Rafała Dutkiewicza. Dzisiaj Gazeta Wyborcza dokonała rekapitulacji i wyszło jej 31. W obu gazetach piszą, że pierwsza zostanie zrealizowana już w najbliższy piątek. Można już, poprzez sekretariat umawiać się z prezydentem na rozmowę. Po 12 latach tabliczka z informacją o przyjmowaniu wrocławian wraca na swoje miejsce.

A PiS drapie się po głowie i twierdzi, że szczęście było blisko. We Wrocławiu najbliżej. Wynik Mirosławy Stachowiak-Różeckiej uznano za rewelacyjny. Tu przypomnę, że 4 lata temu Dawid Jackiewicz uzyskał w wyborach 10% poparcia. W PiS sądzą, że Wrocław, gdyby docenić szanse i wziąć większy kampanijny rozmach, był do odbicia. Otóż uważam, że nie był do odbicia. Rafał Dutkiewicz uratował się, gdyż w ostatniej chwili niechętni mu zagłosowali na niego, bo PiS jest im jeszcze dalszy. Woleli nie ryzykować nieważności głosu. Stąd się wziął ten włos nad poprzeczką. Gdyby był mocny - np bezpartyjny - kandydat, gdyby wystartowała, powiedzmy, Lidia Geringer de Oedenberg, mogło być całkiem inaczej i Rafał Dutkiewicz - być może - już by nie schodził na rozmowy pomiędzy maluczkich tylko był między nimi. Na razie Twierdza Wrocław nie otworzyła bram przed rycerzem na kocie.

Ciekawostka: Gazeta Wrocławska podaje, że bastionem Mirosławy Stachowiak-Różeckiej był Ostrów Tumski. W komisji działającej na terenie dzielnicy kościołów uzyskała prawie 77% głosów. Natomiast Rafał Dutkiewicz świetny wynik miał na Ołtaszynie, tuż po wojnie zwanym Ołtarzynem. Czyli jednak ręka w rękę. Z Bogiem, pardon.

do usłyszenia się z Państwem...

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama