Piotr Roman: Bolesławiec będzie przyciągał (ROZMOWA)

facebook.com
Wygrana w pierwszej turze z wynikiem dobrym, ale chyba nie aż tak dobrym?
- Wynik jest słabszy niż 4 lata temu, ale lepszy niż 8 lat temu. Każdy wynik powyżej 50 % oznaczał dla mnie akceptację obywateli dla pracy, którą wykonałem wspólnie z zespołem ludzi. Chodzi nie tylko o ostatnie 4 lata, a 12.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY:
Wielkich zmian personalnych nie będzie?
- My te zmiany dokonujemy na bieżąco. Ciężko mówić o radykalnych zmianach, jak wygrywa ekipa, która do tego zwycięstwa doprowadziła. Nie planuję zmian na stanowiskach wiceprezydentów, sekretarza i skarbnika. To są bardzo kompetentne osoby z dużym doświadczeniem. Chociaż niewykluczone, że pewne zmiany będą następować.
Bezpartyjni Samorządowcy mieli szturmować powiat, to się nie udało:
W powiecie bolesławieckim w ogóle mało się pozmieniało?
W 6 gminach powiatu bolesławieckiego wygrali dotychczasowi włodarze. To jest ewenement na skalę Dolnego Śląska. To świadczy o bardzo dobrym zarządzaniu. Wójtowie mają dobry kontakt, a gminy się rozwijają. Frekwencja też nie była zła, dlatego możemy tu mówić o sukcesie. W dwóch gminach nie było kontrkandydatów (Osiecznica, Warta Bolesławiecka), natomiast w pozostałych to były starcia mocne. W Bolesławcu było 5 kandydatów. Można powiedzieć, że było pięciu na jednego, bo jak się chce odwołać prezydenta, to trzeba go skrytykować.
Zapowiadał pan w kampanii, że zniesie podatek od nieruchomości dla mieszkańców i zostanie wprowadzona wzorem Lubina bezpłatna komunikacja miejska. Tak będzie?
- Rada rzeczywiście zniosła podatek dla mieszkańców. Nie tylko wzorem Lubina, ale kilku innych miast w całej Polsce. Wiem, że niektóre miasta też się przymierzają. Udało się stworzyć budżet. Uchwała przeszła, jest legalna i została opublikowana w dzienniku urzędowym – mówię to dlatego, że niektórzy twierdzili, że nie da się tego zrobić. Wszystko po to, żeby trochę przyciągnąć do nas ludzi i zostawić trochę pieniędzy w ich kieszeniach. Dlatego zdecydowaliśmy się na ten ruch. Jeżeli chodzi o bezpłatną komunikacją miejską, to my uważnie obserwujemy miasta, które to wprowadziły. Jest dużo plusów, natomiast pozostaje kwestia znalezienia dwóch milionów złotych, które pochodzą z biletów. Większość miast w Polsce finansuje komunikacje w poziomie powyżej 60 %, czyli chodzi o pozyskanie brakujących ok 30 %. Jednak, tak jak mówiłem już wcześniej, taka operacja może się udać dopiero w 2018 roku.
W programie wyborczym mówił pan o Bolesławcu przyjaznym ludziom, czyli takim, do którego ludzie będą chcieli się sprowadzać. Jak to zrobić?
O wszystkie szczegóły programu nie będę pytał. Trwa odbudowa zbiornika i budowa centrum rekreacyjnego.
My nigdy nie byliśmy gigantomaniakami. Np. nasz basen został skonstruowany dokładnie do wielkości miasta, dlatego zarabia na siebie. Ten zbiornik nie jest do celów rekreacyjnych a jest zbiornikiem retencyjnym. Przy okazji udało się wygospodarować mniejszy zbiornik do kąpania, a jak już mieliśmy zbiornik, to zrobiliśmy korty tenisowe i parking, oczywiście dzięki wsparciu Unii Europejskiej, która nam to finansuje w 70%. Czeka nas jeszcze remont stadionu. Jest parę pomysłów na temat basenów otwartych. Myślimy też o miejscach spotkań dla mieszkańców, mówię tu o miejscach z placami zabaw.
Zapytam jeszcze o sprawy personalne. Jest tak, że pan, jak i burmistrz Nowogrodźca, maja pod górę w rozmowach z powiatem. Nie było wam po drodze. Jak będzie teraz?
Siły przebicia pan nie ma, biorąc pod uwagę liczbę osób z komitetów związanych z Piotrem Romanem. Tu będzie trudniej?
W każdej partii znajdują się ludzie którzy myślą racjonalnie. My pokazujemy racjonalne rozwiązania, anie takie, które mają polegać na tym kto będzie rządził. Chodzi o rozwiązania, które mogą być tańsze i zostać dobrze odebrane przez obywateli.
Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz
regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Popularne
Reklama
Polecamy
