Bunt lekarzy na porodówce. Chodziło o...podwyżki

Elżbieta Osowicz | Utworzono: 2014-12-15 08:33 | Zmodyfikowano: 2014-12-15 09:54
A|A|A

fot. Canwest News Service (Wikimedia Commons)

Rozmowy trwają, na razie jeszcze nie wiadomo, czy lekarze z wrocławskiego szpitala im. Falkiewicza przyjmą propozycję dyrekcji i wycofają wypowiedzenia z pracy. Medycy, w liście otwartym opublikowanym w ubiegłym tygodniu, alarmowali o fatalnych warunkach i braku nowoczesnego sprzętu. Dziś rozmowy dotyczą głównie podwyżek płac.

Szef placówki Janusz Wróbel przedstawił swój pomysł podniesienia wynagrodzeń, na razie nie chce zdradzać szczegółów propozycji. Lekarze chcą dostać je na piśmie i dopiero wtedy podejmą decyzję.
W tym czasie szpital pracuje normalnie.

- Tak dłużej nie można pracować: narażamy siebie i pacjentki na niebezpieczeństwo - mówili kilka dni temu lekarze, którzy podpisali się pod listem. Czytamy w nim między innymi: "pracujemy w brudnych, nieodmalowanych, obskurnych pomieszczeniach. Otoczeni jesteśmy śmierdzącym dwudziestoletnim kurzem, rozpadającymi się meblami, brudnymi od potu wielu już pokoleń lekarzy".

Zdaniem lekarzy na oddziale nie ma podstawowego sprzętu medycznego. Podawane w piśmie argumenty są wstrząsające: "Nie posiadamy nawet nowoczesnego USG nie wspominając już o tym, że do niedawna nie mieliśmy sprawnego aparatu rentgenowskiego. Brak możliwości wykonania w trybie pilnym wielu badań laboratoryjnych decydujących o życiu pacjentów stawia pytanie, czy taki szpital powinien istnieć i prowadzić działalność leczniczą".

Do tego, jak mówią, zbyt mała obsada powoduje, że są przemęczeni - bywa że przyjmują po 10 porodów na dobę. Lekarze maja tak dużo obowiązków na różnych oddziałach jednocześnie, że pacjentki są pozbawione opieki. W liście do marszałka podkreślają, że o problemach szpitala informowali zarówno dyrekcję, jak i władze samorządowe - nie było żadnej reakcji. - W tej sytuacji pozostało zwolnienie się z pracy, nie chcemy brać na siebie odpowiedzialności za doprowadzenie do tragedii - mówi jeden z sygnatariuszy listu.

KLIKNIJ I PRZECZYTAJ CAŁY SZOKUJĄCY LIST OTWARTY LEKARZY

"Ponieważ sytuacja jest bardzo pilna i nieuchronnie zmierza ku tragedii, w przypadku braku niezwłocznej reakcji i odpowiedzi ze strony Pana Marszałka zamierzamy poinformować o zaniechaniu i zaniedbaniu ze strony Dyrekcji oraz Organu Założycielskiego szpitala stosowne organy Wrocławskiej Prokuratury oraz administracji państwowej" - piszą lekarze.

Pacjentki i ich rodziny w większości tych problemów nie odczuwają. Niektórzy popierają protest medyków:

Dyrektor szpitala Janusz Wróbel nie zgadza się zarzutami dotyczącymi warunków pracy. Przyznaje jednak, że wynagrodzenia to temat do rozmowy:

Dyrektor nie chciał zdradzić szczegółów dotyczących ewentualnej podwyżki. Lekarze przyznają, że jeśli propozycja będzie odpowiednia, wycofają wypowiedzenia. Jeśli uda się wywalczyć podwyżkę, dostaną ją wszyscy szpitalni lekarze. Środki mają pochodzić z wyższego kontraktu z NFZ. Szef wydziału zdrowia urzędu marszałkowskiego Jarosław Maroszek, komentując zamieszanie na Brochowie powiedział nam, że rozmowy ws podwyżek leżą po stronie dyrekcji. Natomiast jeśli chodzi o poprawę infrastruktury, to na najbliższy rok w planie jest przeznaczenie 3 i pół milion złotych. W poprzednich kilku latach urząd przekazał na remonty i modernizację obiektu ponad 20 milionów. 

Tak swoją decyzję o złożeniu wypowiedzenia tłumaczy ordynator oddział ginekologiczno-położniczego Tomasz Bielanów:

Ordynator dodaje, że poza brakami kadrowymi są też problemy ze sprzętem medycznym. Jeden z 20 lekarzy, który podpisał się pod listem otwartym i złożył wypowiedzenie - Leszek Skośkwicz, także zwraca uwagę na braki kadrowe:

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Kasia
2014-12-17 08:23:50
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -6
Kiedy nie wiadomo o co chodzi....zawsze chodzi o kasę. Jak dostaną kasę, to wszystko im zacznie zaraz pasować
~mama
2014-12-15 11:12:21
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 4
Polecam szpital w Strzelinie miła obsługa
~Natalia
2014-12-14 19:30:19
z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ocena: -5
Gdzie w tym liście jest mowa o złożonych wypowiedzeniach? Widzę że lekarze sugerują, że oddział może być zamknięty w styczniu ale nie składają niniejszym wypowiedzeń.
~brochowianka
2014-12-14 12:11:56
z adresu IP: (31.178.xxx.xxx)
Ocena: 152
Tzw. fizjologii w naszych czasach już nie ma. Za każdy poród odpowiada lekarz. Decyduje o każdym kroku- połozna tylko wykonuje. A po porodzie jeszcze pozostaje zaopatrzenie wszelkich urazów. Nie mówiąc o dokumentacji, która obecnie jest tak rozbudowana, ze jej uzupełnienie zajmuje bardzo dużo czasu... Poza tym praca na dyżurze to nie tylko porody fizjologiczne i mniej lub bardzie patologiczne... To są wszystkie stany nagle związane z ciąża i nie tylko: poronienia w toku, przewczesne porody, ciążepozamaciczne, pęknięcie torbeli.... Nie mówiąc o ciągłych konsultacjach na izbie przyjęć. Bo przecieższpital jest traktowany jak przedłużenie przychodni.....
~Wrocławianka
2014-12-14 02:00:29
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: -3
Paranoja. na całodobowy dyżur. bodajże od 15 do 7 najwięcej porodów to 10! Czyli delikatnie mówiąc na 15 godz. z górką 10 porodów. Licząc, iż więcej z nich to fizjologie przy, których są położne, to nawet jeżeli 50% to patologie, to jeden na 3 godz, dzieląc przez trzech lekarzy.. plus opieka nad patologią ciąży, ale z racji uprawnień położnych i jeżeli nic się nie dzieje.. I gdyby tak było, że dziesięć porodów, to w miesiącu byłoby trzysta, a jest z górką dwieście.. Oj wstyd panowie lekarze. Dobrze płatny dyżur to nie Hilton z pachnącą pościelą, czas zakasać rękawy!
~lolla
2014-12-14 00:19:43
z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Ocena: -3
Położne zrobią to samo :)
~JPS
2014-12-13 17:12:59
z adresu IP: (88.2.xxx.xxx)
Ocena: 6
Brawo koledzy. Pytanie jedno, podstawowe: dlaczego tak pozno sie zdecydowaliscie na taki krok. JA TO ZROBILEM DZIESIEC LAT TEMU.
~mar.2
2014-12-13 17:03:09
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: -6
Poza tym co napisałam wcześniej to mój lekarz powiedzial by mi ze mam tam nie rodzic ! Jest ordynatorem i nawet w innym artykule nie ma jego pieczatki.. Jakos badania szybko mi zrobili i udzielili pomocy..
~marta
2014-12-13 17:01:07
z adresu IP: (94.254.xxx.xxx)
Ocena: 5
A gowno prawda !!! Opieka jest, są super panie polozne na oddziale patologi.. Wszyscy tylko krytykuja a nie sprawdza ! Jest czysto.. A to ze niektóre lozka sa naprawde stare to nie świadczy beznadziejności tego szpitala. Lekarze sa super, polozne tez wiec nie wiem po co takie zamieszanie.. Po prostu chca miec kasy więcej, jak i w szpitalu na hirszfelda..
~sim
2014-12-13 16:08:20
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 9
"Brak możliwości wykonania w trybie pilnym wielu badań laboratoryjnych (...)". Ciekawe, a ponoć w tym szpitalu jest całodobowe laboratorium Diagnostyki...
~ola
2014-12-13 12:05:38
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: -5
Jeszcze zdążysz. Miejmy nadzieję, że dyrekcja się opamięta.
~hal
2014-12-13 10:14:22
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 3
Niewiarygodne. I pomyśleć, że miałam tam za chwilę urodzić swoje pierwsze dziecko :/ Nóż się z kieszeni otwiera, że w tym mieście jest na wszystko - world games, esk i inne euro, ale w szpitalach standardy rodem z XIX wieku
Reklama