FagorMastercook nadal niesprzedany! Sprawdź dlaczego

| Utworzono: 2014-12-22 19:17 | Zmodyfikowano: 2014-12-22 19:18
A|A|A

fot. www.mastercook.pl

Dzisiaj miało dojść do złożenia podpisów pod umową przedwstępną między syndyk masy upadłościowej wrocławskich zakładów AGD a Boschem, którego oferta została wybrana i zaakceptowana przez sąd. Syndyk Teresa Kalisz wystąpiła jednak do sędziego komisarza a wydłużenie terminu podpisania umowy, tłumacząc, że tydzień to za mało by zapoznać się z aktem notarialnym.

Sąd wyznaczył nowy nieprzekraczalny termin złożenia podpisów na 30 grudnia br.

- Ciężko zrozumieć takie zachowanie syndyk, ale akceptujemy decyzję sądu - mówi Marcin Dudarski z kancelarii która reprezentuje Boscha.

Przedwstępna umowy sprzedaży liczy 54 strony. Zdaniem ekspertów nie jest to bardzo rozbudowany dokument.

Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" apelowało o zmiany w prawie upadłościowym tak by możliwe było podwyższenie wynagrodzenia dla syndyka w zależności od czasu zakończenie całego postępowania. Teraz jest stałe przez cały okres prowadzenia sprawy upadłości.

15 grudnia do późnego wieczora we wrocławskim sądzie gospodarczym trwały negocjacje na temat sprzedaży zakładu. Mimo negatywnej opinii syndyk, sąd wysłuchał Rady Wierzycieli, która jednogłośnie zagłosowała za sprzedażą upadłej fabryki. Sąd podtrzymał taką decyzję. BOSCH za zakład ze wszystkimi liniami produkcyjnymi zapłaci 90 mln złotych i kolejne 120 mln wpompuje w modernizację fabryki. A jak będą wyglądały najbliższe dni? Marcin Dudarski z kancelarii JP WEBER, która reprezentuje BOSCHA, tłumaczy, że właśnie przygotowywany jest plan zwolnień, bo na początku roku pracę straci cała załoga, czyli 900 osób i dopiero po przebudowie zakładu ruszy rekrutacja. Ile osób wróci do pracy nie wiadomo, ale zgodnie z umową BOSCH musi zatrudnić co najmniej 350 pracowników.

Tak relacjonowaliśmy przebieg zdarzeń 15 grudnia 2014 r.

Sąd za sprzedażą wrocławskiej fabryki sprzętu AGD Fagor Mastercook. Jak dowiedziało się Radio Wrocław, sąd ds. upadłościowych we Wrocławiu wydał postanowienie o przyjęciu propozycji niemieckiej grupy Bosch und Siemens Hausgeräte. Oznacza to koniec trwającego ponad rok procesu najpierw upadłości zakładu, a później prób sprzedaży majątku firmy.

Burzliwy przebieg miało całodniowe spotkanie rady wierzycieli i syndyk przy udziale sądu. Teresa Kalisz, syndyk masy upadłościowej odrzuciła jedyną ofertę na zakup całego zakładu. Bosch był gotowy zapłacić 85 mln złotych, ale bez gwarancji zatrudnienia, chociaż z gwarancją inwestycji ponad 100 mln złotych w rozwój fabryki. Sąd mimo negatywnej opinii syndyk pozwolił na głosowanie propozycji i rada wierzycieli jednogłośnie zatwierdziła sprzedaż fabryki niemieckiemu potentatowi, który podniósł cenę do 90 mln zł. Ostateczną decyzję o transakcji podjął jednak sędzia Jarosław Horobiowski i teraz pozostaje już tylko podpisanie umowy. Nie oznacza to jednak pełnego sukcesu , bo pracę na pewno straci część załogi. Według naszych informacji Bosch zatrudni 350 do 500 osób. W fabryce pracuje obecnie 900 osób.

Mariaż wrocławskiego przedsiębiorstwa z hiszpańską firmą rozpoczął się w 1997 roku, gdy ówczesny Wrozamet SA nawiązał współpracę z Fagorem. W 2002 r. hiszpański potentat stał się właścicielem fabryki AGD. 4 lata później firma zmieniła nazwę na Fagor Mastercook SA.

Problemy przedsiębiorstwa rozpoczęły się wraz ze wstrzymaniem produkcji na początku października 2013 roku. W tym samym miesiącu zarząd spółki Fagor Mastercook SA złożył w sądzie w San Sebastian wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego. Było to związane z kłopotami finansowymi, które przeżywała wówczas hiszpańska spółka - matka Fagor Electrodomesticos. Jeden z największych pracodawców we Wrocławiu, zatrudniający 1300 osób, wstrzymał produkcję w zakładzie przy ul. Żmigrodzkiej. Pracownicy zmuszeni byli do wzięcia bezpłatnych urlopów.

W lutym 2014 roku wrocławski sąd gospodarczy wszczął wtórne postępowanie upadłościowe FagorMastercook. Ponieważ w Hiszpanii została już ogłoszona upadłość układowa Fagor Electrodomesticos, do której należą wrocławskie zakłady, w Polsce miało ono charakter likwidacyjny. Jednak decyzją sądu likwidacja spółki została zawieszona na trzy miesiące. Na stanowisko syndyka wyznaczono Teresę Kalisz. Pod koniec kwietnia w ramach zwolnień grupowych pracę straciło 130 osób.

W połowie czerwca wznowiono produkcję w Fagorze Mastercooku. Było to możliwe dzięki zamówieniu z Cevitala - algierskiego funduszu inwestycyjnego. Do pracy przyszli wszyscy zatrudnieni, a więc około 900 osób. Poszukiwania potencjalnego inwestora, który miałby kupić wrocławskie przedsiębiorstwo długo nie przynosiły efektu. We wrześniu syndyk fabryki podjął decyzję o rozpoczęciu procedury zwolnień grupowych.

Pod koniec listopada przedstawiciele Fagora Mastercooka poinformowali o zakończonych sukcesem negocjacjach z Bosch und Siemens. Niemiecka spółka chce kupić wrocławskie przedsięborstwo. Ostateczną decyzję o sprzedaży ma podjąć sąd ds. upadłościowych, który na początku roku ogłosił upadłość zakładu. Piotr Pietraszek

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Lysa
2014-12-28 21:06:44
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: -143
"Ciężko zrozumieć takie zachowanie syndyk, ale akceptujemy decyzję sądu" - może syndyk chce ubić jakiś prywatny interes na boku ???
~hugo
2014-12-23 17:26:43
z adresu IP: (85.232.xxx.xxx)
Ocena: -123
BSH bierze zaklad bez pracowników .zatrudni do 2022 r. 500 osob. teraz wszyscy na łąke
~Real madrit
2014-12-23 10:34:27
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 4
Co ? powtórzy się FSO - DEŁŁŁU? nie chcieli VW,wzieli azjate, a teraz całe lata wiatr hula po halach produkcyjnych?!
~andrzej
2014-12-22 23:42:50
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 164
korporacyjne węże
Reklama