Chcą, by Karkonoski Park Narodowy był większy

Piotr Słowinski | Utworzono: 2015-01-07 11:19 | Zmodyfikowano: 2015-01-07 11:34
A|A|A

Fot. Fotopolska.eu

Większy nie zawsze znaczy lepszy - a przynajmniej nie dla wszystkich. W Karpaczu po raz kolejny rozgorzała dyskusja, czy zgodzić się na poszerzenie granic Karkonoskiego Parku Narodowego. Chodzi o niebagatelne 160 hektarów, w tym Sowią Dolinę. Szefostwo Parku będzie musiało przekonać radnych, by na takie powiększenie wydali zgodę. Jak mówi burmistrz kurortu Radosław Jęcek, rozmowy nie będą łatwe, bo radni, oprócz mieszkańców, reprezentują też tamtejszych przedsiębiorców.

Dyrektor parku tłumaczy, że zwiększenie powierzchni parku nie ma na celu uprzykrzania życia przedsiębiorcom. - Tym bardziej, że i tak całe Karkonosze są chronione programem Natura 2000 - mówił na naszej antenie Andrzej Raj:

Z Karkonoskim Parkiem dogadała się już Jelenia Góra. Miasto oddało część terenów w Jagniątkowie i Sobieszowie. Park chciałby też, by w jego granicach znalazł się Lasocki Grzbiet, czyli pasmo gór ciągnące się od przełęczy Okraj w stronę Lubawki oraz o część terenów należących do Szklarskiej Poręby.

KPN jest 10-krotnie mniejszy od swego czeskiego odpowiednika i obejmuje zaledwie 5,5 tysiąca hektarów. Granice obu parków się nie spotykają. Zgodnie z podpisanym przez profesora Andrzeja Bereszyńskiego i profesora Krzysztofa Mazurskiego dokumentem, uniemożliwia to ochronę takich gatunków jak bielik, puchacz, sokół wędrowny ryś, a potencjalnie także wilków czy niedźwiedzi.

Karkonoski Park Narodowy zajmuje wąski pas ziemi przy granicy, w najwęższym miejscu o szerokości ledwie 150 metrów. Trudno tu więc mówić o racjonalnej ochronie. Tymczasem samorządowcy i właściciele atrakcji turystycznych, którzy mają z przyrodnikami raczej trudne doświadczenia, obawiają się, że powiększenie parku utrudni im np. rozbudowę urządzeń narciarskich i ograniczy ruch turystyczny. Ich zdaniem powiększanie parku nie ma dla przyrody znaczenia, bo i tak są to tereny objęte programem Natura 2000, a więc są chronione.

Przyrodnicy podkreślają tymczasem, że Karkonosze po polskiej stronie to około 20 tysięcy hektarów z których większość pozostaje w zarządach trzech nadleśnictw: kamiennogórskiego, nadleśnictwa Śnieżka w Kowarach i nadleśnictwa Szklarska Poręba. Aby je racjonalnie chronić powinny mieć jednego zarządcę i powinien nim być dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~czopkizdup
2015-03-14 12:12:47
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: 0
Ja już nie mogę. Temu przygłupowi już całkiem odbiło i ... dziczeje!? Chce wszystko ograniczyć, pozamykać, zakazać i tylko ON i jego ekipa będą mogli zwiedzać te najciekawsze fragmenty. To jakiś cholerny głupi psychol, który widzę najchętniej zamknął by się SAM w tym parku i żeby nikt inny mu tam nie łaził i wszystko ma być DLA NIEGO. On sobie chodzi gdzie chce, on ma sobie robić zdjęcia jakie chce TO MOJE MOJE MOJE wszyscy inni spieprzać i nie zbliżać się! Jakiś popieprzony psychopata!? Spowodował, że muszą się zabierać ze schroniska Samotnia, potem ze schroniska Hala Szrenickia...No pieprzony psychopata, chce mieć wszystko dla siebie! Przy schronisku Samotnia były znane "zawody" na zjeździe w jednym z kotłów. WIELE LAT, co roku....ZAKAZAŁ sukinsyn. Zapisałem się na kurs wspinaczki, postępowania w górach itd. który ODBYWAŁ SIĘ OD WIELU LAT....dzisiaj właśnie dostałem telefon, że nie będzie kursu bo...SUKINSYN ZAKAZAŁ. I jeszcze ta afera ze zdjęciami, że wymyśla jakieś KOSMICZNE ceny, za to że ktoś zrobi sobie zdjęcie i potem chce je gdzieś sprzedać...a okazuje się, że to dlatego że chce wyciachać konkurencje bo sam wydaje jakiś album ze zdjęciami karkonoszy...NO PIEPRZONY PSYCHOPATA "Karkonosze są MOJE! MOJE! MOJE!" Ciekawe czy jak on by organizował taki kurs to byłby zabroniony! Niech on już zdechnie! Bo inaczej nie doczekam z synem, że pozna karkonosze tak blisko jak ja mogłem poznać w jego wieku! I zostanie mu oglądanie jakiś dupowatych miejscówek, ze szlaków na zadupiu, tak że więcej ciekawych miejsc karkonoszy zobaczy z pocztówek...które pewnie ten dyrektor będzie sprzedawał bo tylko on będzie miał prawa do zdjęć! Głupi sukin syn! I jak już nikt nie będzie się wpieprzał na te jego kosodrzewiny to wreszcie psychopata spełni swoją potrzebę i będzie mógł tam bez problemu biegać na golasa i czuć wolność bo już nikt inny tam nie wejdzie i wtedy poczuje, że "karkonosze są MOJE ! MOJE ! MOJE!" NIECH JUŻ ZDECHNIE to zacznie się robić normalnie! Tylko oby zanim mój syn się ze starzeje i już nie zdąży poznać karkonoszy!
~góral
2015-01-09 20:04:13
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 6
"NIK Parki narodowe zarabiają na wyrębie zdrowych drzew Lasy pielęgnowane siekierą Coraz więcej zdrowych drzew w parkach narodowych idzie pod topór. Inspektorzy NIK podejrzewają, że dyrektorzy parków dochodami ze sprzedaży drewna chcą załatać dziury w budżetach. Ci jednak zapewniają, że "przebudowują drzewostan". W ciągu ostatnich trzech lat aż dwukrotnie zwiększyła się ilość drzew, które wycięto w ramach tzw. cięć...". więcej: http://archiwum [kropka] rp [kropka] pl/artykul/334697-Lasy-pielegnowane-siekiera.html. I już wiadomo po co KPN większa powierzchnia.
~Karpaczanin
2015-01-09 10:41:23
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 4
hehehehehehe, pan raj chyba sobie zartuje, heheheh
~Szklarka
2015-01-08 02:23:02
z adresu IP: (37.209.xxx.xxx)
Ocena: 7
trzy Raje w KPN, do tego jeszcze jeden Raj w lesniczówce "Przełęcz" w Miłkowie i kolejny w banku genów w Kostrzycy. Raje trzęsą Czerwoną Kotliną. Zapewne wszyscy uczciwie wygrali konkursy na stanowiska a nie że zawdzięczają wszystko dobrze ustwionemu tatusiowi. Tak samo "uczciwe" jak organizuje się przetargi w KPN na to co akurat znajomi mają do opchnięcia (np. w zimie ogranizuje się przetarg na unikatową kolekcję zdjęć z wiosny i zwycięzcy znani są jeszcze przed nadejściem wiosny) albo pobiera opłaty za zdjęcia (ale płacą tylko nie znajomi dyrektora olbrzymie kwoty,znajomi już nie).
~eko
2015-01-08 01:12:03
z adresu IP: (93.154.xxx.xxx)
Ocena: 7
A ten profesor Krzysztof Mazurski to taki "expert" od wszystkiego - zawodowo zajmuje się geografią ekonomiczną a tu widzę, że zna się nawet na ornitologii i zoologii. A prawda jest taka, że Rada Naukowa KPN od dawna jest "papierowa" - podpiszą każdy papier dla swojego dobrego kolegi Raja. To nie naukowcy, tylko zwykłe sprzedawczyki od lat przyspawane do swoich ciepłych stołków. Jak zresztą wszyscy w KPN-ie, żeby napomknąć często poruszaną kwestię nepotyzmu w KPN. Wystarczy zajrzeć do książki adresowej Parku i wszystko widać jak na dłoni (liczne powtarzające się nazwiska, w tym aż trzy Raje). Tam od dawna wszyscy czują się jak w dobrej rodzinie.
~Liczyrzepa
2015-01-08 00:01:00
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 7
Andrzej Raj, dyrektorek zatrudniający całe rodziny w swoim folwarku, jak zwykle wciska głupoty o nieszkodliwości parku dla gmin i mieszkanców. Park Narodowy to całe multum obostrzeń, łącznie z tym, że mieszkańcy nie będą mogli zejść ze szlaków, a więc praktycznie w ogóle wejść bo na tych terenach jak na razie prawie w ogóle nie ma szlaków i tylko potem od dobrej woli parku zależy, czy te szlaki utworzą czy nie. Znając kuriozalne pomysły KPN (np. ostatnio zwężenie drogi do Samotni w ogóle bez konsultacji z instytucjami korzystającymi z tej drogi), można się wszystkiego spodziewać. Oddać komuś takiemu tereny, żeby potem obudzić się z ręką w nocniku? Bez żartów! KPN na tym zyskuje, bo większa powierzchnia to więcej zysków z biletów wstępu, z opłat za robienie zdjęć, ze sprzedaży drzewa które w KPN tną na potęgę itd. Ale wszyscy pozostali tracą, szczególnie mieszkańcy i turyści. Dlatego należą się duże gwizdy dla Rady Miasta Jeleniej Góry, która lekką ręką, bez kosultacji z mieszkańcami oddała tereny KPN-owi i teraz mieszkańcy nawet nie będą mogli wyjść do lasu na spacer. Przestrzegam Karpacz i inne gminy, żeby nie popełniły tego błędu! Porównywanie z czeskim KPN-em jest nie na miejscu, co z tego że mają powierzchnię większą, skoro lepiej dogadują się z mieszkańcami, czego dowodem jest choćby lepsza infrastruktura narciarska czy możliwość dowolnego chodzenia (nawet poza szlakami) w III i II strefie, co odpowiada temu, jakby u nas można było chodzić dowolnie po Karkonoszach za wyjątkiem położonej najwyżej strefy ochrony ścisłej. A wszyscy wiemy, że tak nie jest. Tak więc dyrektor Raj niech nie wciska głupot ludziom, tylko zajmie się tym co ma, bo dostał za friko pałac w Sobieszowie od Zawiły, który teraz obraca się w ruinę, śmieci w Karkonoszach też nie ma kto posprzątać, a szlaki tak "wyremontowane", że po roku znowu nadają się do remontu.
~Liczyrzepa
2015-01-08 00:00:25
z adresu IP: (83.26.xxx.xxx)
Ocena: 6
Andrzej Raj, dyrektorek zatrudniający całe rodziny w swoim folwarku, jak zwykle wciska głupoty o nieszkodliwości parku dla gmin i mieszkanców. Park Narodowy to całe multum obostrzeń, łącznie z tym, że mieszkańcy nie będą mogli zejść ze szlaków, a więc praktycznie w ogóle wejść bo na tych terenach jak na razie prawie w ogóle nie ma szlaków i tylko potem od dobrej woli parku zależy, czy te szlaki utworzą czy nie. Znając kuriozalne pomysły KPN (np. ostatnio zwężenie drogi do Samotni w ogóle bez konsultacji z instytucjami korzystającymi z tej drogi), można się wszystkiego spodziewać. Oddać komuś takiemu tereny, żeby potem obudzić się z ręką w nocniku? Bez żartów! KPN na tym zyskuje, bo większa powierzchnia to więcej zysków z biletów wstępu, z opłat za robienie zdjęć, ze sprzedaży drzewa które w KPN tną na potęgę itd. Ale wszyscy pozostali tracą, szczególnie mieszkańcy i turyści. Dlatego należą się duże gwizdy dla Rady Miasta Jeleniej Góry, która lekką ręką, bez kosultacji z mieszkańcami oddała tereny KPN-owi i teraz mieszkańcy nawet nie będą mogli wyjść do lasu na spacer. Przestrzegam Karpacz i inne gminy, żeby nie popełniły tego błędu! Porównywanie z czeskim KPN-em jest nie na miejscu, co z tego że mają powierzchnię większą, skoro lepiej dogadują się z mieszkańcami, czego dowodem jest choćby lepsza infrastruktura narciarska czy możliwość dowolnego chodzenia (nawet poza szlakami) w III i II strefie, co odpowiada temu, jakby u nas można było chodzić dowolnie po Karkonoszach za wyjątkiem położonej najwyżej strefy ochrony ścisłej. A wszyscy wiemy, że tak nie jest. Tak więc dyrektor Raj niech nie wciska głupot ludziom, tylko zajmie się tym co ma, bo dostał za friko pałac w Sobieszowie od Zawiły, który teraz obraca się w ruinę, śmieci w Karkonoszach też nie ma kto posprzątać, a szlaki tak "wyremontowane", że po roku znowu nadają się do remontu.
~Iwet
2015-01-07 18:32:50
z adresu IP: (159.205.xxx.xxx)
Ocena: 3
Jeżeli powiększyć to tym samym zwolnić wszystkich mieszkańców ościennych gmin z ponoszenia opłat za poruszanie się w granicach parku. Nie może być tak , aby tylko nieliczni mieszkańcy naszego powiatu jeleniogórskiego nie płacili za wstęp na teren Parku . Kocham nasze Karkonosze i wędrówki po nich . Ja się tu urodziłam i tu pozostanę - to dlatego mam płacić za sprzątanie za turystów . Kto jest za moim apelem ???? Niech głośno o tym mówi i pisze :) Dziękuję
~Fred ze Szklarskiej
2015-01-07 15:39:56
z adresu IP: (194.93.xxx.xxx)
Ocena: 6
Autor nie dodal ze po polskiej stronie mamy tylko 10 wyciagow narciarskich i kilka nartostrad na terenie KPN podczas gdy po stronie czeskiej jest ponad 100.Na wiecej nie zgadza sie KPN. Ta super ochrona kosztuje nasza gospodarke miliony zlotych i wyzsze bezrobocie bo turysci wyjezdzaja na narty za granice.
~rence_precz
2015-01-07 12:32:46
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -8
po 5-te poszerzenie o Sowią Dolinę jest jak najbardziej ok. Bardzo ładna okolica :)
~z innejbajki
2015-01-07 12:30:43
z adresu IP: (176.58.xxx.xxx)
Ocena: -8
Po 1-sze - trzeba rozmawiać z Parkiem. Po 2-gie - trzeba się dobrze merytorycznie przygotować do rozmów, żeby wiedzieć czy argumenty drugiej strony są właściwe i prawdziwe. Należy m.in. sprawdzić, czy są realne możliwości "układania się" z Parkiem i czy jest to zgodne z prawem a więc będzie przestrzegane. Po 3-cie - trzeba dowiedzieć się jak obecnie wygląda sytuacja Lasów Państwowych oraz dążeń rządu do ich prywatyzacji oraz należy znaleźć i przemyśleć informacje nt tego co w sytuacji prywatyzacji lasów będzie prawnie dopuszczalne na ich terenie - co właściciel będzie mógł z lasem zrobić i jak inwestować. Po 4-te należy dążyć do najkorzystniejszych decyzji.
NA ANTENIE
MichałHamburger
Michał Hamburger
 08:00 - 12:00
Hamburger na śniadanie
Energetycznie i kulinarnie!
Reklama