Ile kosztuje pokój w Brukseli? (Felieton polityczny)

Lidia Geringer de Oedenberg | Utworzono: 2009-09-04 12:13 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Kucharze europejscy i takie rzeczy potrafią. Jest jednolity rynek, rozszerza się strefa Schengen, i strefa euro. Odwieczni wrogowie żyją w pokoju, nie mając gospodarczych ani politycznych powodów do napadania na sąsiada.

Ale obywatele nie kojarzą Unii bezpośrednio z pokojem. Myślą bardziej o pieniądzach, które można z Unii wydobyć, o biurokracji, która nie pozwala na ich łatwe wydawanie, czy też o wszechwładnej Brukseli, która coś narzuca...

Skutkiem tego obrazu jest choćby bardzo niska frekwencja w ostatnich wyborach do PE i wzrastający eurosceptyzm. Myślę, że nawet, gdybyśmy żadnych pieniędzy z Unii nie dostawiali, to za składkę wynoszącą 1proc. naszego PKB warto było sobie kupić pokój. Szczególnie przy okazji naszych historycznych smutnych rocznic trzeba o tym pamiętać.

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego w Brukseli Lidia Geringer de Oedenberg, Członkini Prezydium PE - Kwestor

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama