Szalony rajd. Był tak pijany, że wjechał w policjantów (FOTO)

Michał Wyszowski | Utworzono: 2015-04-01 14:58 | Zmodyfikowano: 2015-04-01 15:01
A|A|A

Fot. TV Sudecka

Prawie sto kilometrów na godzinę gnał przez ulice Bielawy. Wjeżdżał na chodniki, pasy zieleni oraz przejścia dla pieszych. Nie zatrzymała go nawet policyjna taśma przy ulicy zamkniętej z powodu urwanego dachu. Stanął dopiero przed policyjnym radiowozem. Aspirant Michał Chałupka mówi, że funkcjonariusze, którzy byli na miejscu, od razu sięgnęli po alkomat. 52-latek był skrajnie pijany.

- Policjanci podjęli interwencje. Było podejrzenie, że kierowca jest nietrzeźwy. Poddali kierowcę badanie na stan trzeźwości. Okazało się, że mężczyzna w fiacie miał ponad trzy promile alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali jego prawo jazdy - tłumaczy Michał Chałupka

Jeden ze świadków zdarzenia, mówi, że prowadził w sposób bardzo niebezpieczny.

- Jechał łamiąc przepisy ruchu drogowego. Zaczął zwalniać, odbijać się od krawężników, wjeżdżał na pasy zieleni. Dojechał do miejsca, gdzie była taśma policyjna rozciągnięta przez drogę. Myślałem, że się zatrzyma. Zerwał ją i wjechał wprost w radiowóz, który stał jakieś 300 metrów dalej - mówi świadek zdarzenia. 

Policja zamknęła ulicę bo trwało usuwanie dachu zerwanego przez wichurę.

Kierowca na podwójnym gazie już stracił prawo jazdy. Grożą mu także dwa lata więzienia. Mężczyzna tłumaczył, że jest pijany bo tuż przed kontrolą trzeźwości… pił alkohol.

Zobacz też: 14-letni pirat z Bielawy. Zabrał bratu kluczyki i chciał poszaleć (WIDEO)

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Bwa
2015-04-01 16:24:33
z adresu IP: (31.11.xxx.xxx)
Ocena: -1
Powinno się takich kierowców pozbawiać prawa jazdy na zawsze, karać gigantycznymi mandatami, zamykać na jakiś czas w więzieniach, a jak się drugi raz odważy wsiadać za kółko to zamykać na lat 8-10. To może dałoby im do myślenia.
Reklama