Ustalenia: Zdrową nerkę usunięto z winy lekarza. Rutyna i pośpiech

Elżbieta Osowicz, Przemek Gałecki | Utworzono: 2015-05-18 09:06 | Zmodyfikowano: 2015-05-19 16:14
Ustalenia: Zdrową nerkę usunięto z winy lekarza. Rutyna i pośpiech - fot. Justyna Kościelna
fot. Justyna Kościelna

Rutyna i pośpiech oraz złamanie procedur - to zdaniem wewnętrznej komisji badającej przyczyny tragicznej pomyłki w szpitalu przy ulicy Borowskiej we Wrocławiu. Komisja po zbadaniu dokumentacji medycznej uznała, że odpowiedzialność za usunięcie zdrowej nerki, a pozostawienie tej z nowotworem ponosi chirurg, które operował 57-letniego mężczyznę. Dlatego pozostali członkowie zespołu wracają do pracy. Ostateczna decyzja ws. lekarza jeszcze nie zapadła mówi rzeczniczka szpitala Monika Kowalska:

Z raportu komisji wynika, że były błędy w dokumentacji medycznej, ale wykonane przed zabiegiem badanie tomograficzne wykazało obecność guza nowotworowego w „nerce lewej”. Operator nie zapoznał tym wynikiem nie zweryfikował rozpoznania z innymi badaniami i wyciął nerkę prawą.

Wczoraj pacjent był ponownie operowany, inny zespół usunął guza, a organ podjął pracę. Zabieg, którego się podjęli lekarze był bardzo trudny - usunęli nowotwór z pozostawionej w ciele nerki. Ta, jak informują lekarze, podjęła pracę ale na ile skutecznie będzie wiadomo w ciągu kilkudziesięciu godzin. Operacja przebiegła bez komplikacji, trwała ponad 6 godzin.

Pacjent został wybudzony, a nerka pracuje. Już dziś wiadomo, że funkcjonuje prawidłowo. Mężczyzna jeszcze ma trafić z oddziału intensywnej terapii na normalny oddział. 

W poniedziałek profesor Romuald Zdrojowy, który był głównym operatorem był umiarkowanym optymistą i tłumaczył, że można normalnie żyć z zaledwie 1/3 jedynej nerki:

Jeśli raka nie udałoby się wyciąć, trzeba byłoby usunąć nerkę, a pacjent byłby skazany na dializy i przeszczep.

Szef kliniki urologii Romuald Zdrojowy przed operacją mówił, że wycięcie guza w ciele pacjenta tak, aby zachowała ona swoje funkcje będzie arcytrudne, ale takie postawił sobie zadanie.

- Na szczęście się udało i zabieg przebiegł bez komplikacji - tłumaczy lekarz:

WIĘCEJ O TEJ SPRAWIE: Tragiczna pomyłka - pacjentowi wycięto zdrową nerkę

Ten sam szpital odpowiada też za inne, podobne zdarzenie. 5 lat temu błąd był podwójny - lekarze mieli od dawców dwie nerki i wszczepili je nie tym chorym co trzeba.

Szpital wydał już komunikat o wynikach prac wewnętrznej komisji badającej błąd lekarski. Sprawę bada także prokuratura. Cały zespół lekarski, który brał udział w fatalnym zbiegu jest zawieszony. Ubezpieczyciel szpitala prowadzi rozmowy z rodziną pacjenta na temat ewentualnego odszkodowania - na razie jednak za wcześnie, by mówić o jakichkolwiek szczegółach.

Raport Komisji ds.oceny przyczyn i zapobieżeniu następstw błędu medycznego

Raport

Zakończyły się prace komisji ds. oceny przyczyn i zapobieżeniu następstw błędu medycznego w Klinice Urologii i Onkologii Urologicznej USK Przedmiotem prac komisji była analiza przyczyn popełnionego błędu medycznego polegającego na wycięciu choremu z chorobą nowotworową nerki zdrowej zamiast nerki z nowotworem. Komisja zapoznała się z całością dostępnej dokumentacji medycznej oraz przesłuchała zespół operacyjny z głównym operatorem. Na podstawie tych informacji Komisja stwierdziła m.in. 1. Popełniono ewidentny błąd medyczny usuwając nerkę prawą (zdrową) zamiast lewej z guzem nowotworowym. 2. Wykonane przed zabiegiem badanie tomograficzne wykazało obecność guza nowotworowego w „nerce lewej”. Operator nie zapoznał tym wynikiem w okresie poprzedzającym zabieg i nie zweryfikował rozpoznania innymi badaniami. Jest to główna przyczyna pomyłki i ewidentne złamanie procedur. W czasie opisywanego zabiegu doszło do błędu medycznego, który naraził pacjenta na utratę zdrowia, błędu, który ma szansę być naprawiony. Lekarz operujący jest nadal zawieszony. W najbliższych tygodniach zostanie pojęta decyzja w jego sprawie. 

Monika Kowalska
rzecznik prasowy
Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego
we Wrocławiu


Komentarze (14)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Paweł2015-05-20 11:34:26 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
W innym, normalnym kraju to by dyrektor szpitala został zwolniony, bo ciągle słyszymy od paru lat o jakiś wypadkach tam, dopiero co chłopiec umarł, bo klinika nie udzieliła mu pomocy. Ten szpital jest źle zarządzany ewidentnie.
~pacjnet2015-05-20 10:38:01 z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
Szpital, który chwali się certyfikatami ISO, Akredytacją Międzynarodową i (chyba?) Narodową przyznawaną przez CMJ popełnia tak karygodne błędy to nie jest to normalne. Świadczyć to może tylko o nieudolnym zarządzaniu, braku jakiegokolwiek nadzoru zarówno w zakresie przestrzegania procedur jak i nadzorem nad jakością. Wszystkie osoby za to odpowiadające powinny zostać natychmiast zwolnione i to dyscyplinarnie z dożywotnim zakazem zajmowania jakichkolwiek kierowniczych stanowisk!
~Paweł2015-05-20 09:56:46 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ten poszkodowany na pewno ( i słusznie ) wystąpi o olbrzymie odszkodowanie i szpital będzie musiał zapłacić dużą kasę, może się w końcu zaczną przykładać do roboty, a nie myśleć tylko ile to muszą obskoczyć prywatnych przychodni , aby zarobić dodatkowo
~Znachor2015-05-20 07:15:54 z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
A może komu wszczepili tą nową nerkę skoro zauważyli że jest zdrowa? Teraz powinni temu cyrulikowi wyciąć jego zdrową nerkę i przeszczepić ofierze tych pseudomedyków, a na pewno drugi raz się nigdzie w III RP nie pomylą!
~pacjent2015-05-19 09:54:31 z adresu IP: (89.72.xxx.xxx)
A w nagrodę dyrektor zostanie powołany do ministerstwa!
~ryhor2015-05-19 00:59:06 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
i teraz gość powinien opływać we wszelkie dostatki na koszt szpitala do końca żywota swego - tak jest w cywilizowanych krajach gdzie prawo znaczy prawo
~Ewa2015-05-19 07:36:24 z adresu IP: (31.178.xxx.xxx)
W Polsce nie ma prawa. Ja nie dostałam odszkodowania za smierc ojca w wypadku samochodowym bo uniewinniono kierowcę ktory go zabił ze wzgledu na to ze opona pękła. A jak nie ma winnego to nie dostajesz grosza odszkodowania. W dodatku jak sie dowiedziałam od prawnika obowiązuje przepis ze na odszkodowaniu nie mozna sie wzbogacić. Efekt bedzie taki ze udowodnią ze facet ma przerzuty do innych organów i tak by nie pożył. Dadzą rodzinie z 20tys. i umyją rece.
~anka2015-05-18 17:39:30 z adresu IP: (31.172.xxx.xxx)
Coś z tym szpitalem nie tak w przeciagu 5 lat 2 poważne afery szpital do zamknięcia lekarz do więzienia,Matoły mieli 2 nerki od dawców wszczepili nie tym chorym co trzeba jaja jakieś,,,
~mimi2015-05-18 16:37:22 z adresu IP: (88.153.xxx.xxx)
Jasne że można żyć z 1/3 nerki, tylko profesor nie powiedział jak bardzo taki narząd jest wówczas obciążony i że niestety jest duża szansa na to, że wyeksploatuje się znacznie szybciej....
~pytacz2015-05-18 14:36:02 z adresu IP: (193.0.xxx.xxx)
witam, jeśli można było wyciąć tylko guz z chorej nerki to dlaczego chcieli najpierw usunąć całą nerkę?
~oporanku2015-05-19 06:41:20 z adresu IP: (213.158.xxx.xxx)
bo usuniecie calej nerki jest bezpieczniejsze niz czesciowe wyciecie
~ryhor2015-05-19 00:57:06 z adresu IP: (83.4.xxx.xxx)
bo to s.syny są.
~didi2015-05-18 15:32:21 z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
ciachnąć jest taniej :(
~Salowa2015-05-18 14:22:10 z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Pewnie pielęgniarka 1200zł na rękę wybrała nerkę którą wyciął lekarz 35 tys na rękę??????!!!!