Wakacje na A4 pod znakiem korków. Ruszyły dwa remonty

Leszek Mordarski | Utworzono: 2015-06-01 11:42 | Zmodyfikowano: 2015-06-01 20:28
A|A|A

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęła remont nawierzchni na niemal 60-kilometrowym odcinku autostrady. Prace ruszyły 1 czerwca w dwóch miejscach. Nawierzchnia wymieniana jest na prawie 30-kilometrowym fragmencie A4 na Opolszczyźnie od węzła Opole Zachód (221 km) do węzła Brzeg (191 km). Warstwa ścieralna zostanie też wymieniona na dolnośląskim odcinku - od węzła Brzeg (191 km) do węzła Wrocław Wschód (164 km).

Autostrada A4 będzie także naprawiana na dwóch, krótkich odcinkach na Śląsku i w Małopolsce. Na Śląsku w rejonie MOP-u Halemba (328 km) remontowany będzie związany ze szkodami górniczymi, słynny uskok, który zyskał już oficjalne miano "uskoku Halemba". W Małopolsce wymieniona zostanie nawierzchnia na A4 między węzłami Zakopiański (418) i Wieliczka (425).

Podobnie, jak podczas remontów autostrady w latach 2013 i 2014, ruch pojazdów jest kierowany z dwóch jezdni na jedną, na której odbywa się dwukierunkowo z zakazem wyprzedzania i przy ograniczonej prędkości do 80 km/godz. Roboty prowadzone są na 10-12-kilometrowych odcinkach. GDDKiA nie planuje zmniejszenia w czasie remontu opłaty za przejazd A4.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~alonso
2015-06-02 23:06:49
z adresu IP: (89.79.xxx.xxx)
Ocena: 0
Elektroniczny system opłat chyba już jest ale nie można go stosować wszędzie, tak samo winiety podobno są na jakichś odcinkach. No ale skoro to taki szwajcarski ser w zamiast uporządkowanego systemu to nic dziwnego że każdy korzysta z tych bramek, trzeba stać milion godzin w korku ale przynajmniej wiadomo na czym się stoi. Chociaż ja osobiście za nic bym się na to nie skusił, jeżdżę drogami krajowymi albo ekspresowymi bo mnie do płacenia myta nie zmuszą.
~karol
2015-06-01 22:44:28
z adresu IP: (89.79.xxx.xxx)
Ocena: -1
No to drogowcy zaszaleli. A bramki będą otwarte? Swoją drogą mogliby się ich w końcu pozbyć, bo to woła o pomstę do nieba, niech wymyślą coś z elektronicznym poborem opłat, no cokolwiek, byleby nie trzeba było się smażyć w samochodzie, bo jeśli wyobrażę sobie stanie w korku w takiej temperaturze jak dziś to nawet cudowna klima nie pomoże.
Reklama