Pogotowie nie zabrało ciężko chorego. Mężczyzna zmarł

Piotr Słowiński | Utworzono: 2015-07-29 09:18 | Zmodyfikowano: 2015-07-29 09:19
A|A|A

fot. Piotr Słowiński

Nieco ponad dwie godziny po tym, jak chorego w Świeradowie Zdroju nie zabrało pogotowie, ten zmarł. Rodzina wezwała karetkę do Aleksandra Szuszkiewicza. Mężczyzna był bardzo schorowany, po amputacji obu nóg z licznymi chorobami. Bardzo cierpiał. Tymczasem jego lekarza rodzinnego nie było. Marzena Szuszkiewicz zdecydowała się wezwać pogotowie ratunkowe. Zespół przyjechał, ale chorego nie zabrał. Niedługo później mężczyzna już nie żył:



Mieszkańcy Świeradowa zarzucają lekarzowi z pogotowia ratunkowego niewłaściwe udzielenie pomocy Aleksandrowi Szuszkiewiczowi. Marzena Szuszkiewicz mówi, że jej teść bardzo źle się czuł. Jęczał z bólu. Wezwała karetkę bo w ośrodku zdrowia nie było ich lekarza rodzinnego. Pomocy jednak nie uzyskała:



Dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze, Dariusz Kłos, wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające.

Jak powiedział Radiu Wrocław, po wstępnym przesłuchaniu zarejestrowanych rozmów dyspozytora i zespołu wyjazdowego, można powiedzieć, że pierwsze wezwanie karetki do chorego w Świeradowie nie było wezwaniem związanym z jego nagłym pogorszeniem stanu zdrowia czy zagrożeniem życia.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Szuje a nie pogotowie
2015-07-30 22:49:03
z adresu IP: (94.197.xxx.xxx)
Ocena: 1
Z moim Tatą było dokładnie to samo ,pogotowie Świeradowskie przyjechało ale pomocy nie udzieliło po czym mój tata parę godzin później zmarł ...szkoda słów a na dodatek stwierdzili jeszcze ze moja mama bez podstaw dzwoni do nich i tylko marnuje ich "cenny czas" i ze jak jeszcze raz zadzwoni to poniesie karę pieniężna...tacy ludzie również powinni umierać w najgorszym bólu i żeby nikt im nie udzielił pomocy tak jak to robią oni !!
~bado
2015-07-29 22:51:52
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 1
Będąc w Świeradowie rozchorowałam się po południu i znikąd pomocy . Żadna przychodnia nie nie była czynna a najbliższa apteka była dostępna w Lubaniu lub Jeleniej Górze gdzie mogłam kupić leki przeciwbólowe . Prywatnie można przyjeżdżać tylko zdrowym
~Mieszkaniec
2015-07-29 22:05:08
z adresu IP: (5.174.xxx.xxx)
Ocena: 5
Z moją babcią było to samo. Świeradowskie pogotowiet to żart. Banda zarozumialuch "medyków" zlikwidować lub zmienić całkowicie obsadę.
~rat med
2015-07-29 21:50:16
z adresu IP: (83.19.xxx.xxx)
Ocena: 1
LEKARZE PRECZ Z KARETEK!!! ZASTĄPIĆ ICH RATOWNIKAMI
~januszmedycyny
2015-07-29 20:25:08
z adresu IP: (194.33.xxx.xxx)
Ocena: -6
Niech ginie ten twój stary, odwalcie się od konowałów wreszcie, jeśli taki chorowany był, to trzeba było starego dziada na rmę od roweru albo do bagażnika do auta i przywieść do szpitala, a nie w domu bigos kurna mieszać.
~sister
2015-07-29 19:02:16
z adresu IP: (31.1.xxx.xxx)
Ocena: 2
Owszem pierwsze wezwanie karetki było dlatego, że pacjent bardzo źle się czuł, jak rodzina miała rozpoznać, że umiera. To lekarz, który przyjechał powinien rozpoznać, że coś się złego dzieje, od tego jest, uczył się po to by to wiedzieć. Już nie raz karetka była wzywana do tego domu i do tego pacjenta, odjeżdżali stwierdzając, że nie ma potrzeby wieźć pacjenta do szpitala, rodzina sama woziła chorego po konsultacji telefonicznej z lekarzem ze szpitala, który znał sytuację. Taka sytuacja była dosłownie kilka tygodni przed śmiercią, pogotowie nie zabrało do szpitala pacjenta, który był w złym stanie, więc synowa zadzwoniła do lekarza z lubańskiego szpitala. Lekarz natychmiast kazał rodzinie przywieźć chorego do szpitala, na miejscu dostał pomoc. Lekarz stwierdził, że gdyby przywieźli go pół godziny później to nie udałoby się go uratować. Więc to nie jest pierwsza sytuacja. Tym razem po raz kolejny pogotowie odwróciło się od potrzebującego. Tym razem Stan chorego nie pozwalał rodzinie zawieźć go do szpitala własnym samochodem. Tak dziadek był schorowany i wiadomo było, że nie zostało mu wiele czasu, rodzina się z tym liczyła, ale chodzi tu o to, że gdyby podejście pogotowia było inne to być może udałoby się przedłużyć jego życie nawet jeśli o kilka dni ale wiadomo by było, że nasza służba zdrowia robiła wszystko by ocalić to życie. Tymczasem mamy świadomość, że pogotowie ma gdzieś pacjenta, który i tak wkrótce umrze. Ja nie mam zaufania do takiej służby zdrowia!!!!!!!!!! Może to Wam - tak namiętnie komentującym trochę sprawę prześwietli.
~POLITEUSZ
2015-07-29 18:35:41
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: -4
DALEJ GŁOSUJCIE NA MAFIĘ PO PSL......
~dfdf
2015-07-29 18:24:32
z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
Ocena: 2
Dalej popierajcie państwową służbę zdrowia.... wtedy niemal na pewno, wszystko będzie dobrze :D
~Może tak, może nie...
2015-07-29 16:55:02
z adresu IP: (80.52.xxx.xxx)
Ocena: 5
Niestety ludzie umierają, umierali i będą umierać... Pytanie tylko jak? mogą w domu w gronie rodziny, mogą na surowym łóżku szpitalnym... Jak lepiej?? Ciężko na to odpowiedzieć! Śmierć Pana Aleksandra mogła nie mieć związku z poprzednim wezwaniem a może była zwieńczeniem śmiertelnej choroby która go toczyła... Wielu obywateli, członków rodzin nie może pogodzić się z faktem śmierci a zapominamy, że jest ona nieuchronna. Ciekawi mnie wypowiedź synowej zmarłego, że nie ona jest lekarzem... chodź w wielu przypadkach rodziny zachowują się jakby byli wysokiej klasy specjalistami po przeczytaniu artykułu w prasie lub w Wikipedii. Pamiętajmy, że ratownik medyczny, pielęgniarka ani lekarz nie są cudotwórcami.
~ABC
2015-07-29 16:51:50
z adresu IP: (83.5.xxx.xxx)
Ocena: 4
Kroplówki nie leczą, kończyny dolne zazwyczaj są odejmowane w wyniku powikłać nieleczonej cukrzycy.
~A może...?
2015-07-29 16:21:37
z adresu IP: (79.186.xxx.xxx)
Ocena: 0
Być może stan zdrowia tego pana był taki, że już nic nie można było zrobić. Ratownicy medyczni, czy lekarze pogotowia, to nie cudotwórcy. Przecież napisano, że człowiek był bardzo schorowany. Fakt, można mu było podać leki uśmierzające ból żeby nie cierpiał. Nie ma cudownych leków, które nagle uzdrowią, odmłodzą, przywrócą dawną sprawność.
~ater
2015-07-29 15:01:23
z adresu IP: (83.10.xxx.xxx)
Ocena: 1
pierwszy i nie ostatni przypadek kto wie czyja prawda a prawdy nigdy się nie dowiemy a jak już to winnym miejscu wróci to co było operacja się udała pacjent zmarł
~Mamamia
2015-07-29 12:03:37
z adresu IP: (80.11.xxx.xxx)
Ocena: 4
"....że wezwanie karetki do chorego w Świeradowie nie miało związku z jego nagłym pogorszeniem stanu zdrowia czy zagrożeniem życia." To co, pizze sobie zamowili po przez karetkę?
Reklama