To tylko jeden film... dramatyczne kadry obiegły cały świat

Maja Majewska | Utworzono: 2017-08-31 15:45 | Zmodyfikowano: 2017-08-31 15:45
A|A|A

Zdjęcia: www.prw.pl

31 sierpnia 1982 roku w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, Solidarność zorganizowała manifestację, która miała być największą w historii PRL. Na wrocławskim placu 1 Maja oraz w miejscu, które dziś nazywa się placem Solidarności zebrały się tłumy.

Doszło do regularnej bitwy. W ruch poszły milicyjne pały, armatki wodne i gazy łzawiące. Zgromadzeni ludzie zbudowali na placu barykady z ławek, kubłów na śmieci itd. Ich bronią były kamienie, proce, butelki z benzyną, kolce do przebijania opon. Mieszkańcy okolicznych budynków pomagali demonstrantom zrzucając z okien na oddziały ZOMO co się da: doniczki, krzesła, fotele czy naczynia.

Manifestację próbowali zarejestrować członkowie NAF Dementi. Byli ukryci w mieszkaniach wokół placu oraz w szpitalu na pl. 1 Maja. To właśnie podczas tej demonstracji ciężarówka ZOMO najechała na jednego z demonstrantów, Jarosława Hyka, który był wówczas studentem Akademii Rolniczej.

Jarosław Hyk, należał do Niezależnego Zrzeszenia Studentów i Akademickiego Ruchu Oporu we Wrocławiu, od 1982 roku zaś do Solidarności Walczącej. Jak sam wielokrotnie wspominał w chwili uderzenia całe życie stanęło mu przed oczami i był przekonany, że za chwilę umrze. Stracił przytomność ale nie wie na jak długo. Jak opisywał na stronie swiadkowiehistorii.pl kiedy się ocknął zobaczył nad sobą innych demonstrantów, którzy próbowali mu pomóc i udało im się. Kryjąc się przed milicją donieśli go na ul. Podwale, gdzie zatrzymali przypadkową ciężarówkę z robotnikami, a ci zawieźli rannego demonstranta do szpitala. Miał stłuczone nerki, krwiomocz, wstrząs mózgu oraz ogólne potłuczenia.

Jednym z tych, którzy rejestrowali tamte wydarzenia był Wojciech Wójcik. Schowany za firanką, w mieszkaniu nieznanych sobie ludzi nagrał jeden z najsłynniejszych kadrów stanu wojennego. Kilka miesięcy później, dramatyczne sceny pokazało wiele telewizji na świecie.

- Ja nawet nie wiedziałem, że udało się te rolki wywieźć za granicę, choć bardzo chciałem, żeby tak się stało - mówi Wojciech Wójcik autor:

- Wtedy właśnie powstał film, z którego kadr, obiegł cały świat. Jak ciężarówka ZOMO tratuje jednego z demonstrantów - mówi Tomasz Kizny, fotograf, który działał wtedy w agencji "Dementi" dokumentującej wydarzenia związane ze stanem wojennym:

Wojciech Wójcik spotkał się po raz pierwszy z bohaterem swojego filmu, Jarosławem Hykiem w 2007 roku przy okazji kręcenia filmu dokumentalnego o demonstracjach we Wrocławiu w czasie stanu wojennego. Do dziś pozostają w przyjaźni.

Radio Wrocław zaprasza na reportaż pt."To tylko jeden film"

Jarosław Hyk 
Ukończył studia w 1984 roku. Pracował m.in w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, Okręgowym Przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej oraz w kilku przedsiębiorstwach inżynieryjnych. W 2011 został odznaczony przez prezydenta Bronisława Komorowskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Od kilku lat mieszka w Warszawie.

Wojciech Wójcik
Absolwent Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Od czasów licealnych współpracował z Amatorskim Klubem Filmowym "Fosa". Współpracował z NAF "Dementi". Był związany ze Studiem Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej oraz Studiem Animacji w Wytwórni Filmów Fabularnych we Wrocławiu. Pracował m.in przy kultowym serialu animowanym "Włatcy Móch". Dziś pracuje w Centrum Technologii Audiowizualnych we Wrocławiu.

NAF Dementi
Niezależna Agencja Fotograficzna, która powstała we Wrocławiu w 1982 r. i działała do 1991 r. Fotografowie działający w Agencji dokumentowali wydarzenia związane ze stanem wojennym i działalnością Solidarności oraz zdarzenia związane z upadkiem komunizmu w bloku państw socjalistycznych Europy Wschodniej. Wiele zdjęć agencji dotyczyło też codziennego życia w realiach PRL. Zdjęcia publikowano poza zasięgiem państwowej cenzury głównie w zagranicznych agencjach, magazynach czy dziennikach, m.in: w paryskim „Kontakcie”, londyńskim „Dzienniku Polskim”, kanadyjskim „The Polish Express” oraz „Liberation” oraz w „Tages Zeitung”, „The Guardian”, „Boston Globe”

W Agencji pracowali m.in:
Anna Łoś, Tomasz Kizny, Andrzej Łuc, Wojciech Wójcik, Krzysztof i Stanisław Gulbinowicz, Henryk Prykiel.

W Radiu Wrocław w każdy wtorek i czwartek prezentujemy cykl "Ocalić od zapomnienia" pod patronatem Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Łącznie przygotujemy dla was 24 historie. 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~błąd w tekście
2015-12-14 15:31:16
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: -354
Update. Pan Wójcik już nie pracuje w CeTA, a w Dash Dot'cie.
~Jarek
2015-12-14 00:01:22
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -8
Dopiero teraz widać że te rozruby solidaruchów były nic nie warte !!! Wąska klika solidaruchów zalapala się do koryt a reszta roboli do tej pory nic z tego nie ma !!!! Mało tego jeszcze straszą wszystkich niskimi emeryturami i robotą aź do śmierci !!! I co warto było? ?? Nie ma co pieprzyć o wolności bo teraz mamy większy policyjny zamordyzm niż tamten milicyjny !!! Mamy za to teraz narkotyki śmieszna i nieudolną policję oraz debili polityków i dzieci na uchodztwie za chlebem !!!!!
~Jarek
2015-12-13 23:52:19
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 332
Gość kierowca Stara ma wysoka emeryturke milicyjna i każdy solidaruch może mu teraz co najwyżej naskoczyć !!!!!! Pamiętam program w TV jak się obaj spotkali i podali sobie ręce !!!???
~Jarek
2015-12-13 23:48:21
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 11
Znam nazwisko kierowcy tego Stara milicyjnego ....
~plastic
2015-08-28 12:53:19
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: -4
PS. jeśli brakuje wam PRL zasady ze "mi się należy" to już nie ma dla was ratunku. Należy to sobie zapracować, a nie wiecznie marudzić ze nie mam samochodu i nowego telewizora na raty. Owszem nie jest kolorowo w porównaniu do reszty europy ale przynajmniej jeśli odpowiednio się postarasz to możesz coś osiągnąć.
~plastic
2015-08-28 12:49:57
z adresu IP: (188.122.xxx.xxx)
Ocena: 347
zomol i ktos. albo nie znacie historii albo wasi ojcowie byli tymi cwelami w ciężarówkach. Ignoranci won z kraju do waszych panów z Rosji skoro tak wam przeszkadza ta "solidarnościowa hołota"
~ciekawe...
2015-08-27 18:31:41
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 409
tak to brzmi ze tylko ZOMO-wcy i SB-ecy komentuja ten film bedac oburzonymi gdyz przerwano im wczesne emerytury za "dokonania"....
~mag
2015-08-27 14:56:48
z adresu IP: (80.50.xxx.xxx)
Ocena: -424
ciekawe co by miał do powiedzenia kierowca tej ciężarówki, nawet nie próbował hamować
~ZygZak
2015-08-27 14:33:51
z adresu IP: (213.195.xxx.xxx)
Ocena: 55
"S"ny puscili ludzi i niemal caly kraj z torbami i jeszcze to ucztuja . Ciekwe za czyja kase. Pinior podjebal ludziom kase ze skladek i robi za bohatera. Ciekawe czy autorzy tych wypocin o "s" spytali sie jakiegos bohatera tamtych czasow zatrudninego wowczas we Wrozamecie a wywalonego teraz z Master Cook. Obiecali samochody ( a jakze mamy, 15-20 letnie jezdzace trupy), nowe mieszkania ( co drugie odwiedzane przez komornika ) i place 300 ojro/m-c. Do ktos, mozesz pisac a to odbija sie jak od sciany. Jestesmy i zyjemy w kolorach, jego mac.
~ktos
2015-08-27 10:44:11
z adresu IP: (192.157.xxx.xxx)
Ocena: -64
Atak zomo na demonstrantów??? Gdzie na filmie widać takie coś. Widać bandę solidarnościowych nierobów awanturujących się i dewastujących wszystko dookoła. No i widać jednego który chcąc zniszczyć auto milicyjne wbiega wprost pod koła jadącego pojazdu. Czy jak dzisiaj mi pieszy będzie przechodził w niedozwolonym miejscu, wejdzie mi przed maskę i go potrącę - będzie to znaczyło że przeprowadziłem na niego atak?
~zomol
2015-08-27 10:40:48
z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ocena: 407
Znam faceta. Bardzo fajny człowiek.
NA ANTENIE
Reklama