Czas skończyć z tą ciszą wyborczą (Komentarze polityczne)

| Utworzono: 2009-06-05 21:56 | Zmodyfikowano: 2014-05-01 00:12
A|A|A

Fot. Katarzyna Górowicz

Zatem po co nam ta cisza? Czy i komu jest potrzebna? Wybieranym, czy wybierającym? Po północy zaczniemy udawać, że kampania się skończyła. Wypadałoby ją zatem podsumować. Można policzyć spotkania, debaty, wydrukowane ulotki, plakaty, wyborcze procesy przed sądem. Ale ciekawe co by się mogło jeszcze wydarzyć, gdyby nie ta cisza... Może czas ją zlikwidować?

Czy jesteś za ciszą wyborczą? Głosuj!

proca.pl: Czy jesteś za ciszą wyborczą?

 

 


OPINIE

Piotr Sosiński, PiS : - "Cisza wyborcza" zakłada, że wyborca po kilku tygodniach intensywnej agitacji musi mieć trochę czasu na oddech i podjęcie decyzji. Uznaje się zatem, że kampania wyborcza ma charakter nacisku, który trzeba zdjąć choćby na chwilę, aby glosujący miał chwilę na namysł. Czy gdyby kampania towarzyszyła nam aż do wejścia do lokalu wyborczego byłoby to niewłaściwe? Tylko jeżeli przyjmiemy, ze wyborca jest niewolnikiem agitacji. A tak nam zakładać nie wolno!!! Dlatego nie mam nic przeciwko pomysłowi uwolnienia soboty przedwyborczej od "ciszy wyborczej". A niedziela? Trochę bałbym się aktywności sztabów wyborczych pod lokalami, za którą mogłoby się ukrywać "kupowanie głosów" np. poprzez ładny gadżet itd.


Henryk Geringer de Oedenberg, kandydat PSL: - Cisza wyborcza jest prawdziwa dla takiego medium jak radio. Plakaty wyborcze wiszą i wisieć niestety będą jeszcze długie dni i tygodnie. Myślę, że świadomi wyborcy wiedzą na kogo głosować bez agitacji takiej czy innej. Inni wyborcy zadecydują w momencie pobrania kart do głosowania. Spoty telewizyjne i radiowe już są dobrze znane, ogłoszenia prasowe również, niech nastanie ten 24 godzinny spokój, gdyż od poniedziałku znowu zacznie się powyborczy szum.


Ryszard Czarnecki, PiS: - Cisza wyborcza to przykład kompletnej niekonsekwencji. Przecież bannery wiszą do wyborów włącznie, podobnie bilboardy czy podobizny kandydatów na samochodach (o ile stoją one w miejscu). Jak ktoś jest sprytny, to obejdzie również ciszę w internecie. Z mojego punktu widzenia jest obojętne, czy cisza wyborcza obowiązuje od piątku od północy czy też jej w ogóle nie ma (widziałem kampanie w kilku krajach arabskich i afrykańskich, gdzie kampania trwała w najlepsze w dniu wyborów). Choć jako konserwatysta raczej nie zmieniałbym tego, co jest. Jednak wzorem kilku krajów Europy Zachodniej sugerowałbym zakaz publikowania sondaży tydzień przed wyborami.


Jan Waszkiewicz, były marszałek wojewodztwa: - Demokracja jest rodzajem zaproponowanej społeczeństwu gry, która ma - jak wszystkie gry - trochę zasad sensownych, trochę takich sobie i trochę pozbawionych sensu. Wszystkie te kategorie znajdziemy we wszelakich grach - w pingpongu, brydżu, piłce kopanej. Oczywiście reguł się nie zawsze przestrzega, a łobuzy patrzą tylko, jaką częścią ciała obrócony jest do graczy sędzia. Działają też jacyś Fryzjerzy, którzy mogą za gotówkę poprawić wyniki itd. Jeśli chodzi o gry, to ważne jest, by reguły były odpowiednio wyważone. By tworzyły grę ciekawą, dynamiczną, w miarę utemperowaną - ale nie stabilną, nudną, odstraszającą widzów i uczestników. Dobrze skrojona gra się broni przed upływem czasu, że - znika w pomroce dziejów. W angielskiego krykieta ludzie grają, a polski palant się nie przyjął... Reguły polskiej demokracji są kiepskie. Powstające widowisko jest nudne, a struktury działaczy i klubów takie, że wirtuozów nie należy się tam spodziewać. Cóż robic - jest jak jest. Kiedyś pewnie reguły zostaną zmienione, oby tylko na lepsze. A teraz o ciszy wyborczej. Jest ona kompletnie bez sensu. Owszem, gdyby ciśnienie społeczne było takie, że trzebaby na wzburzone fale lać beczki oleju - to proszę bardzo. Ale u nas, gdzie zachęcić do aktu wyborczego ludzi jest coraz trudniej, to cisza powoduje, że i chętni mogą się rozmyśleć. Zresztą bzdur innych też nie brakuje - z proporcjonalnością wyborów w wielomandatowych okręgach na czele.


Jarosław Kurzawa, PSL: - Gdyby w Polsce kampania wyborcza miała charakter merytoryczny powinna trwać do ostatniej minuty aktu głosowania. Niestety jakość naszych debat wyborczych, sprowadzona została nierzadko do zwykłego okładania się pomówieniami, do oczernienia konkurentów. Nastąpiło odejście od merytorycznej dyskusji programowej w stronę czarnego pijaru. Powoduje to, że cisza wyborcza jest bardzo wskazana z kilku powodów. Po pierwsze przynajmniej na 48 godzin wyborcy uwolnieni są od manipulacji negatywnymi uczuciami, mają czas na zastanowienie się który z komitetów wyborczych wnosi cokolwiek pozytywnego w ich codzienne życie. Po drugie, patrząc na przebieg tegorocznych zmagań politycznych widać pewną zasadę, im dłużej słuchamy tej debaty, tym mniej osób deklaruje chęć wzięcia udziału w niedzielnych wyborach. Dlatego w dobrze pojętym interesie tak wyborców jak i wybieranych cisza wyborcza w naszym przypadku jest nader wskazana.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama