Dzikie pola: Historia awangardowego Wrocławia FILM

, Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2015-10-31 09:33 | Zmodyfikowano: 2015-10-31 09:35
A|A|A

Koncert Krzysztofa "Kamana Kłosowicza" i Macieja Maleńczuka (fot. Mirosław Emil Koch)

Wyprodukowany przez TVP Wrocław i Muzeum Współczesne Wrocław dokument został przygotowany wraz z wystawą prezentowaną w Zachęcie - Narodowej Galerii Sztuki. O tej wystawie opowiadało również Radio Wrocław i przypominamy ją pod filmem.

Niezwykłą wystawę można było oglądać w galerii Zachęta w Warszawie od 18 czerwca do 13 września.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ (KLIKNIJ)

A wszystko z okazji Europejskiej Stolicy Kultury, którą Wrocław będzie w przyszłym roku. Wystawa prezentowała blisko 500 obiektów z dziedziny sztuk wizualnych, architektury, czy życia codziennego we Wrocławiu od lat 60. po współczesność. Jedna z kuratorek ekspozycji Sylwia Serafinowicz z Muzeum Współczesnego mówiła nam wówczas, że to opowieść i o Wrocławiu i o artystach:

Poniżej fragmenty opisu całego projektu, a całość można przeczytać TUTAJ.

Wrocław – miasto na „Ziemiach Odzyskanych” liczące przed wojną blisko milion mieszkańców, przez dekady nie mogło odbudować się po zniszczeniach spowodowanych walkami o Festung Breslau.

Na tych fascynujących „dzikich polach”, usytuowanych na rubieżach komunistycznego kraju, na styku różnych kultur i migracji, wrocławscy artyści stworzyli w duchu wolności i niezależności swój oryginalny mikrokosmos, którego istotą były śmiałe eksperymenty i międzynarodowa współpraca z partnerami po obydwu stronach żelaznej kurtyny.

Koncert Krzysztofa "Kamana Kłosowicza" i Macieja Maleńczuka, Wrocław, końcówka lat 80 (88/89), fot. Mirosław Emil Koch. Pod spodem publiczność na tym koncercie (w środku Jacek Ponton Jankowski). Autor fotografii ten sam. Opisy do wszystkich zdjęć znajdziecie w galerii.

Wystawa to  dzieła sztuki, filmy, fotografie dokumentalne i obiekty oraz rejestracje dźwiękowe – blisko 500 obiektów z dziedziny sztuk wizualnych, architektury, urbanistyki, teatru, filmu, designu, życia codziennego we Wrocławiu od lat 60. po współczesność.

Jej historyczna narracja rozpoczęła się w połowie lat 60. i miała związek z osiedleniem się we Wrocławiu dwóch wielkich wizjonerów sztuki: Jerzego Grotowskiego, twórcy Teatru Laboratorium, oraz Jerzego Ludwińskiego – autora pionierskiej koncepcji Muzeum Sztuki Aktualnej we Wrocławiu i założyciela Galerii pod Moną Lisą. We Wrocławiu wykuwał się polski konceptualizm i ruch poezji konkretnej, ze Stanisławem Dróżdżem na czele.

Działali tacy artyści jak Jerzy Rosołowicz, Zdzisław Jurkiewicz, Jan Chwałczyk, Wanda Gołkowska, Natalia LL i Andrzej Lachowicz, Romuald i Anna Kuterowie; w teatrze – obok Laboratorium – inne eksperymentalne działania prowadził Helmut Kajzar i Kazimierz Braun, współpracujący blisko z Tadeuszem Różewiczem.

W Muzeum Architektury w latach 70. odbywały się wystawy utopijnych projektów Terra, w których udział brali młodzi wówczas twórcy: Arata Isozaki, Renzo Piano, Richard Rogers, Tadao Ando, Rem Koolhaas – dzisiaj gwiazdy światowej architektury.

Z wrocławskiej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych wyszło pokolenie „wrocławskiej szkoły plakatu” z Janem Sawką, Jerzym Czerniawskim, Janem Jaromirem Aleksiunem i Eugeniuszem Getem-Stankiewiczem. We Wrocławskiej Wytwórni Filmowej powstał Popiół i diament Andrzeja Wajdy, Pamiętnik znaleziony w Saragossie Wojciecha Jerzego Hasa, nieukończony film Na srebrnym globie Andrzeja Żuławskiego, Zdjęcia próbne Agnieszki Holland.

„Wrocław otwarty” współtworzyły także międzynarodowe spotkania podczas kolejnych edycji Jazzu nad Odrą, Festiwali Teatru Otwartego organizowanych przez Teatr Kalambur czy warsztatów Laboratorium. W latach 80. tradycja akcji ulicznych zyskała nowe oblicze w działaniach Pomarańczowej Alternatywy, muzycznych performansach Kormoranów oraz happeningach LUXUSU.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~FRED
2015-11-01 09:02:36
z adresu IP: (93.175.xxx.xxx)
Ocena: 3
Wszystko to historia. Tymczasem nie samą sztuką żyje człowiek. Od 1990 roku we Wrocławiu zlikwidowano ok. 200 zakładów pracy. Liczba osób bezdomnych systematycznie rośnie, likwidowane są szpitale i przychodnie. Przy czym powstają banki i kolejne galerie handlowe. Wybierasz taką rzeczywistość - ja dziękuję. Wrocław to przykład rozwoju dziewiętnastowiecznego kapitalizmu, który człowieka miał za nic. Po nim jest Łódź, gdzie rzeczywiście menel na menelu.
~w odbycie to
2015-11-01 01:28:55
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 1
mamy
Reklama