Niesamowita historia barokowych rzeźb z Kłodzka (ZDJĘCIA)

Michał Wyszowski | Utworzono: 2015-11-06 08:21 | Zmodyfikowano: 2015-11-06 08:21
A|A|A

Zdjęcia: Akradiusz Wojtyła/Henryka Szczepanowska

Ta historia to Indiana Jones i polska rzeczywistość w jednym. Są duże szanse na to, że po dwustu latach barokowe rzeźby wrócą na plac przed kłodzkim zakonem klarysek. Do tej pory nikt nie wiedział o ich istnieniu.

Na zdjęciu powyżej od lewej: Św. Archanioł Gabriel (Ustronie), Św. Antoni Padewski (Ustronie), Św. Franciszek (Jaszkówka)

Na ich ślad w archiwalnych dokumentach trafił doktor Arkadiusz Wojtyła z Uniwersytetu Wrocławskiego. Ustalił, że rzeźby do 1810 roku stały przed kościołem przy obecnej ulicy Łukasińskiego.

Teraz udało się je odnaleźć. Są zniszczone, ale stoją w kilku wioskach w regionie kłodzkim. Akcja sprowadzenia ich z powrotem już się rozpoczęła. Swoje wsparcie deklaruje burmistrz, Michał Piszko.

Pierwszym krokiem jest konserwacja, ponieważ większość z nich jest w bardzo złym stanie. Stoją  one m. in. w Jaszkówce, Ołdrzychowicach oraz Ustroniu Kłodzkim.

Posłuchaj całego materiału:


Barokowe, kamienne rzeźby powstały w latach 1720-30. Stały przed obecnym kościołem św. Wojciecha i Jerzego w Kłodzku. W 1810 roku działający tam klasztor franciszkanów – reformatów uległ tak zwanej kasacie, a rzeźby zostały usunięte z placu przed świątynią. Nikt nie wiedział gdzie zostały przeniesione, mało tego, przez prawie dwa wieki nikt nie wiedział, że w ogóle istniały. Odnalazł je dr Arkadiusz Wojtyła z Zakładu Historii Sztuki i Kultury Baroku, Instytutu Historii Sztuki, Uniwersytetu Wrocławskiego. Natrafił na opublikowany w 1812 roku artykuł Josepha Köglera („Glätzische Miscellen. Eine Wochenschrift”). Czytamy w nim, że rzeźby stały między lipami przed zakonem. W październiku 1810 roku zostały sprzedane i przeniesione w inne miejsca. Te miejsca również zostały wskazane:

„Rzeźby św. Archanioła Rafała i św. Antoniego Padewskiego do Kłodzka-Ustronia (Halbendorf), św. Franciszka z Asyżu do Wojciechowic (Königshayn), św. Józefa do Ołdrzychowic (Ullersdorf), św. Anioła Stróża do Starego Wielisławia (Altwilmsdorf); a jeszcze jedna rzeźba św. Jana Nepomucena stojąca na bramie cmentarza kościelnego do Starej Łomnicy (Altlomnitz)”

Naukowiec wspólnie z Henryką Szczepanowską z Kłodzka poszli tym śladem. Cztery ze wskazanych rzeźb już udało się odnaleźć.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ A.
2015-11-06 22:47:45
z adresu IP: (83.8.xxx.xxx)
Ocena: -23
Nie wszystko rozumiem, czy zostały skradzione i sprzedane, czy sprzedane, a jeśli tak to czy zostaną odkupionie i czy mieszkańcy miejscowości w których się znajdują nie sprzeciwiają się?
~Nepomuceny.odwiedzone
2015-11-06 21:48:50
z adresu IP: (83.3.xxx.xxx)
Ocena: -1
Znakomity pomysł - życzymy wytrwałości w działaniu. Mamy jedna wątpliwość - piszecie: ”...a jeszcze jedna rzeźba św. Jana Nepomucena stojąca na bramie cmentarza kościelnego do Starej Łomnicy (Altlomnitz)” Prawdopodobnie jest błąd w miejscowości lub w lokalizacji. W Starej Łomnicy są dwie plenerowe figury św. Jana N. - jedna przed budynkiem nr 44 obok DW nr 388, a druga pod ogromną lipą obok ogrodzenia cmentarza, przy nieużywanej drodze gminnej.
~parnik77
2015-11-06 11:42:17
z adresu IP: (83.23.xxx.xxx)
Ocena: 363
Uda uda się
Reklama