Śląsk kontra Trefl, czyli nie powtórzyć meczu z Sopotu

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-01-31 08:00 | Zmodyfikowano: 2016-01-31 08:00
A|A|A

fot. wks-slask.pl

O październikowym meczu Trefla ze Śląskiem krążą już internetowe legendy. Niech nie zmyli Was zacięty wynik 64:65. Nawet sami koszykarze - jak chociażby skrzydłowy wrocławian - Mateusz Jarmakowicz przyznawali, że nie było to wielkie widowisko:

Zresztą lepiej niż słowa tamto spotkanie odda poniższy obrazek:

Teraz jednak obie drużyny są już na innym etapie. Szczególnie Śląsk, który w porównaniu z tamtym meczem zmienił się nie do poznania. Nowym liderem drużyny jest Denis Ikovlev, który jest odpowiedzą na ofensywną bolączkę wrocławian. W trzech ligowych meczach zdobywał średnio 13 punktów.

Dolnośląski zespół co prawda nadal jest ostatni w tabeli, ale pod wodzą trenera Emila Rajkovica wygląda lepiej. Do tego stopnia, że przed tygodniem był bliski sprawienia sensacji i zostania pierwszą drużyną w sezonie, która wygrałaby w Zielonej Górze. Ostatecznie górą byli mistrzowie kraju, bo Stelmet wygrał 83:78.

Trefl w międzyczasie cieszył się ze zwycięstwa. Sopocianie pokonali AZS Koszalin 65:62. Zespół z Trójmiasta to młoda ekipa, której prawie połowa zawodników urodziła się w latach dziewięćdziesiątych.

Liderem zespołu jest 25-letni Tyreeke Duren. Amerykanin jest raczej typem strzelca niż rozgrywającego, bo choć gra na tej pozycji to notuje niecałe trzy asysty na mecz. Z kolei punktów zdobywa prawie 15 w każdym spotkaniu.

Posłuchaj zapowiedzi meczu:

Początek meczu Śląsk Wrocław - Trefl Sopot w niedzielę o 20 w Hali Orbita.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama