Cukier zaszkodził wrocławianom. Porażka Śląska w Toruniu

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2016-02-14 21:52
A|A|A

fot. wks-slask.pl

Podopieczni Emila Rajkovicia mecz w Toruniu zaczęli nieźle. 7 zdobytych punktów z rzędu pozwoliło gościom objąć prowadzenie na początku spotkania 7:3. Rywale szybko jednak odrobili straty, ale nie potrafili odskoczyć punktowo od wrocławian.

Sztuka ta podopiecznym Jacka Winnickiego udała się dopiero w drugiej kwarcie, kiedy skuteczność w ataku odnalazł Markeith Cummings. Prawdziwym liderem ekipy Polskiego Cukru był inny Amerykanin - Danny Gibson. Były zawodnik Śląska nie tylko świetnie prowadził grę (7 asyst), ale także dziurawił kosz WKS z półdystansu (7/9 rzutów za 2). I choć Gibson, podobnie jak jego koledzy, fatalnie tego dnia rzucał za 3 punkty, miejscowi zaczęli powoli uciekać Śląskowi.

Wrocławianom skuteczności zabrakło zwłaszcza w trzeciej kwarcie, przegranej 19:28. Rywale na początku ostatniej odsłony uzyskali prawie 20-punktową przewagę i wtedy właśnie zaczęła się pogoń koszykarzy Śląska. Udało się trochę postraszyć gospodarzy (na 40 sekund goście przegrywali tylko 6 punktami), ale na więcej zabrakło czasu.

Śląskowi w odniesieniu piątego ligowego zwycięstwa nie pomógł fakt, że dwóch graczy Vitalij Kovalenko (16 pkt. i 12 zbiórek) i Jarvis Williams (14 punktów i 10 zb.) zanotowało w Toruniu double-double oraz najlepszy występ od momentu przyjścia do klubu Francisa Hana (11 punktów).

Polski Cukier Toruń - WKS Śląsk Wrocław 77:68 (14:14, 18:11, 28:19, 17:24)

Polski Cukier: Gibson 19, Cummings 13, Wiśniewski 11, Michalak 11, Kornijenko 10, Śnieg 7, Sulima 6, Michalski, Milosević, Bochno

Śląsk: Kowalenko 16, Williams 15, Ikovlev 13, Han 11, N. Kulon 8, Jankowski 3, Chanas 2, Jarmakowicz.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama