Śląsk jedzie do Gliwic sprawdzić ile zostało z Piasta

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2016-03-01 07:58 | Zmodyfikowano: 2016-03-01 07:58
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Dla Śląska to kolejny mecz z cyklu wóz albo przewóz. Bardzo płaska tabela sprawia, że ewentualne zwycięstwo w Gliwicach znów pozwoli im realnie myśleć o górnej ósemce. Porażka z kolei może oznaczać, że po tej kolejce znajdą się w strefie spadkowej.

Wrocławianie po udanej inauguracji rundy i zwycięstwie nad Wisłą Kraków 1:0 w kolejnych spotkaniach rozczarowali. Przegrali na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 1:2 i tylko zremisowali z Górnikiem Zabrze 0:0. Najbardziej szkoda tego ostatniego wyniku, bo ostatni zespół Ekstraklasy był jak najbardziej do ogrania.

"To będzie łatwiejsze spotkanie niż starcie z Górnikiem" - uważa trener Romuald Szukiełowicz:

Kto liczył, że Piast wiosną znów zachwyci Ekstraklasę ten teraz siedzi cicho w kącie piłkarskiej sali. Gliwiczanie w trzech meczach nie pokazali praktycznie nic z tego czym zachwycali jesienią. Dwukrotnie rozegrali mecze bez goli - na wyjeździe z Górnikiem Łęczna i u siebie z Pogonią Szczecin, a potem przegrali we wspomnianym już wcześniej meczu w Gdańsku.

Śląsk jedzie do Gliwic bez swojego kapitana. Piotr Celeban pauzuje za kartki. Z tego samego powodu nie może zagrać Marcel Gecov. Dla trenera Romualda Szukiełowicza to jednak norma, co spotkanie ma podobne problemy. Do wyjściowej jedenastki wracają za to Tomasz Hołota i Mariusz Pawelec. Od pierwszej minuty ma zagrać także Adam Kokoszka, który stworzy parę stoperów z Laszą Dwalim. Gruzin wygląda jak na razie najlepiej ze wszystkich zimowych nabytków Śląska.

Początek meczu Piast Gliwice - Śląsk Wrocław dziś o 20.30

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama