Smoczyńska odkryciem roku? (ROZMOWA)

Jan Pelczar | Utworzono: 2016-03-04 20:23 | Zmodyfikowano: 2016-03-04 20:23
A|A|A

fot. Albert Zawada

W specjalnej rozmowie z Janem Pelczarem Smoczyńska opowiada, co było jej odkryciem na planie „Córek", wspomina wrocławskie początki zainteresowania filmem i odpowiada na pytanie: co się musi wydarzyć, by polskim kandydatem do Oscara zostały „Córki dancingu", a nie „Córki krowy".

Posłuchajcie całej rozmowy: 

Agnieszka Smoczyńska o swoich odkryciach z planu „Córek dancingu":

Co się musi wydarzyć, by polskim kandydatem do Oscara zostały „Córki dancingu", a nie „Córki krowy"?

„Dziś kiełkuje to, co zaszczepiono w klasie filmowej w I L.O. u pani Barbary Lekarczyk-Cisek oraz na DKF-ach Jacka Szymańskiego" – wspomina Smoczyńska.

Jedną z inspiracji wziętych przez Smoczyńską na plan „Córek dancingu" były wspomnienia z dolnośląskich dancingów prowadzonych przed laty przez jej mamę.

Rozdanie Orłów w poniedziałek, 7 marca. „Córki dancingu" są nominowane także za drugoplanową rolę wrocławskiej aktorki Kingi Preis (to już piętnasta nominacja polskiej Meryl Streep) oraz dźwięk.

 fot. Agnieszka Smoczyńska w czasach wrocławskich

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama