Najpierw do USA, potem na Marsa, sukces wrocławskich studentów

Krzysztof Majewski | Utworzono: 2016-03-25 11:25 | Zmodyfikowano: 2016-03-25 10:06
A|A|A

Działające przy Instytucie Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego koło naukowe „Continuum” może pochwalić się kolejnymi sukcesami. Twórcy marsjańskiego łazika Aleph 1 otrzymali ministerialne dofinansowanie i zakwalifikowali się do finału międzynarodowych zawodów University Rover Challenge.

Koło naukowe „Continuum” powstało w marcu 2014 roku z inicjatywy Michała Banasiaka. Członkom grupy działającej przy Instytucie Informatyki UWr od samego początku przyświecał jasno określony cel: stworzyć duży projekt zespołowy, który pozwoli reprezentować uczelnię w zawodach międzynarodowych.

– Chcieliśmy też sprawdzić się w nowej dziedzinie, jaką jest robotyka – mówi Szymon Koper z „Continuum”. – Ostatecznie zdecydowaliśmy się na zbudowanie prototypu łazika marsjańskiego. Władze uczelni entuzjastycznie podeszły do naszego projektu i otrzymaliśmy wszelką niezbędną pomoc finansową i administracyjną.

Powstały dzięki temu łazik we wrześniu ubiegłego roku zadebiutował w ramach European Rover Challenge. Podczas prestiżowej imprezy jego twórcy zajęli wysokie, szóste miejsce (na 39 zarejestrowanych drużyn).

– W dużej mierze sukces ten zawdzięczamy świetnej konstrukcji zawieszenia, z której jesteśmy bardzo dumni – mówi Filip Chudy z „Continuum”. I od razu zastrzega: – Nie jest to jednak nasze ostatnie słowo.

Kolejna okazja do zaprezentowania Uniwersyteckiego łazika nadarzy się już wkrótce, bo zespół „Continuum” właśnie zakwalifikował się do University Rover Challenge. Międzynarodowe zawody łazików marsjańskich firmowane są nazwą Mars Society, amerykańskiej organizacji non profit, która zajmuje się popularyzowaniem wiedzy o Marsie (w tym coraz bardziej realnej wizji osadnictwa na tej planecie).

Wyzwania, jakim będą musiały sprostać konkursowe łaziki – wszystkie zadania mają symulować rzeczywiste działania na Marsie – podzielone zostały na dwie kategorie: naukową i konstrukcyjną. Polegają one m.in. na poszukiwaniu form życia, badaniu terenu pod względem geologicznym, a także na obsłudze, konserwacji urządzeń i transportowaniu przedmiotów.

Koło naukowe „Continuum” organizuje obecnie transport swojego łazika do Stanów Zjednoczonych. Cały zespół najpierw dostanie się samolotem do Los Angeles, a następnie wynajętym samochodem uda się do oddalonego o ponad 600 km miasteczka Hanksville, gdzie odbędą się zawody URC 2016 (w tym roku zarejestrowało się aż 63 drużyn z 12 krajów; eliminacje przeszło tylko 30 z nich – w tym siedem polskich).

W przygotowaniach do udziału w zawodach członkom „Continuum” z pewnością pomogą środki finansowe zdobyte niedawno w pierwszej edycji konkursu „Najlepsi z najlepszych!” (kontynuacja programu „Generacja Przyszłości”), finansowanego z Programu Operacyjnego Wiedza – Edukacja – Rozwój . Studenci z Wydziału Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego na swój marsjański projekt otrzymali dofinansowanie w wysokości 140 800 zł.

– Wiadomość tę przyjęliśmy z radością, ponieważ nie musimy już martwić się poszukiwaniem innych sposobów na pozyskanie koniecznych środków. Część funduszy przeznaczymy na usprawnienia w samym łaziku. Dzięki tym pieniądzom wyślemy też cały zespół na najbardziej prestiżowe zawody łazików na świecie. Plan optymistyczny zakłada zwycięstwo – mówi Filip Chudy.

Zakres możliwości Aleph 1 cały czas się poszerza. Ostatnio wrocławscy studenci dodali do niego kinematykę odwrotną do manipulatora, dzięki czemu chwytak sprawniej operuje przedmiotami. Pracują też nad „samodzielnością” łazika, by w przyszłości mógł brać udział w zawodach dla robotów w pełni autonomicznych. Łazik ma również zadania do wykonania w Instytucie Informatyki UWr, gdzie będzie pełnił rolę platformy testowej dla algorytmów sztucznej inteligencji.

Aleph 1 jest na tę chwilę głównym projektem „Continuum”, ale członkowie koła planują już kolejne przedsięwzięcia.

– Mimo że wcześniej nie myślałem o budowie łazika jako kluczowym punkcie planowania kariery, teraz zauważyłem, że dzięki niemu moje CV faktycznie wyróżnia się i często jest głównym punktem rozmów rekrutacyjnych. Po studiach planuję wyjechać na kilka lat za granicę i znaleźć tam pracę jako programista – kto wie, może przy budowie łazików marsjańskich? – śmieje się Michał Barciś.

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama