Gadżet: Studenci Politechniki Wrocławskiej podbiją rynek drukarek 3D?

Przemek Gałecki | Utworzono: 2016-03-31 21:02 | Zmodyfikowano: 2016-03-31 21:02
A|A|A

fot. Lucyna Rog

Co ciekawe Model jest w ich drukarce budowany „do góry nogami” –  przyrasta warstwa po warstwie na platformie, na którą pada wiązka lasera utwardzającego żywicę. dzięki czemu potrzeba zdecydowanie mniej materiału niż w wypadku innych drukarek - wystarczy zaledwie ćwierć litra, a nie kilka lub kilkanaście litrów. Pokazaliśmy nasz projekt na największych targach druku 3D w kraju mówi konstruktor Daniel Marynowski:

Więcej na ten temat w programie Gadżet na naszej antenie po 22:30. Gośćmi będą konstruktor drukarki: Daniel Marynowski i szef koła Rapid Troopers, Jakub Karkocha.

Drukarka RepRap SLA wykorzystuje technologię stereolitografii. Oznacza to, że wydruki powstają w niej z żywicy fotopolimerowej utwardzanej laserem UV. Model jest tam budowany  „do góry nogami” –  przyrasta warstwa po warstwie na platformie, na którą pada wiązka lasera utwardzającego żywicę. W miarę tworzenia się kolejnych warstw platforma unosi się wraz z przyklejonym do niej modelem. Dla przykładu – gdybyśmy drukowali w urządzeniu statuetkę Oscara, jej nogi przywierałyby do platformy, a głowa powstałaby na samym końcu. 

- Gdy przymierzaliśmy się do tego projektu, na rynku dostępne były tylko przemysłowe drukarki wykorzystujące stereolitografię. Kosztowały ponad 100 tys. zł. Postanowiliśmy więc, że stworzymy urządzenie o podobnych właściwościach, ale dużo tańsze – opowiada Daniel Marynowski, członek koła naukowego Rapid Troopers działającego na Wydziale Mechanicznym. – Obecnie można już kupić profesjonalne niskobudżetowe drukarki stereolitograficzne za około 20 tys. zł. Ale to nadal sporo więcej niż my wydaliśmy na nasze urządzenie. RepRap SLA stworzyliśmy za około osiem tys. zł, a kwota ta byłaby nawet niższa, gdyby nie fakt, że musieliśmy poprawić błędy konstrukcyjne i  wprowadzić dodatkowe modyfikacje.


Nad drukarką wspólnie z Danielem pracowały Anna Kułakowska i Karolina Wińczuk, a projekt wspierali także Gustaw Koenig i Piotr Gruber (absolwenci Wydziału Mechanicznego PWr). Zbudowanie drukarki zajęło im około sześciu miesięcy – projekt zaczął się jeszcze w 2014 r., ale w międzyczasie studenci zajmowali się także innymi pracami koła.

Więcej na www.pryzmat.pwr.edu.pl

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama