Civitate Wratislaviensi Donatus: Juzwenko, Modzelewski, Morawiecki. A co z Labudą?

Przemek Gałecki, Radio Wrocław | Utworzono: 2016-04-07 19:39 | Zmodyfikowano: 2016-04-07 19:39
A|A|A

fot. umwd.pl

 Magistrat zgłosi co prawda do nagrody dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, ale szybko pojawiły się kolejne kandydatury i mocny lobbing.

Rafał Dutkiewicz zdradza kulisy dyskusji na temat wyboru tegorocznego honorowego obywatela Wrocławia.

Honorowe obywatelstwo przyznawane jest na uroczystej sesji w czerwcu "wybitnym osobom odgrywającym istotną rolę w życiu społecznym, kulturalnym i gospodarczym".

Tymczasem kobiety zrzeszone w Dolnośląskim Kongresie Kobiet są niezadowolone z tego wyboru. Wysłąły do prezydenta Dutkiewicza list otwarty, w którym czytamy:

"Szanowny Panie Prezydencie,

z wielkim żalem przeczytałyśmy dziś w prasie, że podjął Pan decyzję o tym, by nie rekomendować Radzie Miasta kandydatury Barbary Labudy do tytułu Honorowej Obywatelki Wrocławia. Jest to dla nas tym bardziej smutne, że kandydaci, których zdecydował się Pan poprzeć, przy całym dla nich szacunku uznaniu, nie mają na swoim koncie wcale więcej osiągnięć od zgłoszonej przez Dolnośląski Kongres Kobiet Barbary Labudy.

Ona także, podobnie, jak panowie Juzwenko, Morawiecki i Modzelewski, aktywnie walczyła z peerelowskim systemem. Współpracowała z Komitetem Obrony Robotników, współtworzyła dolnośląską opozycję demokratyczną i jako jedna z nielicznych kobiet była w jej gremiach decyzyjnych".

List kończy się pytaniem:

"Nie rozumiemy dlaczego jest Pan, Panie Prezydencie, głuchy na te argumenty.
Czy dlatego, że Basia jest kobietą?"

REKLAMA
Reklama